Liturgia




2021-09-23, Czwartek, Rok B, I, Wspomnienie św. Pio z Pietrelciny, prezbitera
Ag 1, 1-8
Ps 149, 1b-2. 3-4. 5-6a i 9b (R.: por. 4a)
J 14, 6
Łk 9, 7-9
2021-09-24, Piątek, Rok B, I
Ag 1, 15b – 2, 9
Ps 43 (42), 1. 2. 3. 4 (R.: por. 5cd)
Por. Mk 10, 45
Łk 9, 18-22
2021-09-25, Sobota, Rok B, I, Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Za 2, 5-9. 14-15a
Jr 31, 10. 11-12b. 13 (R.: por. 10d)
Por. 2 Tm 1, 10b
Łk 9, 43b-45

Wydarzenia


Ks. prof. Góźdź: Eucharystia to dla Benedykta XVI centralne wydarzenie historii

'Eucharystia jest dla Josepha Ratzingera/Benedykta XVI nie tylko tematem jego pokornego życia i wspaniałej myśli teologicznej, ale przede wszystkim centralnym wydarzeniem i streszczeniem całej historii oraz całego stworzenia, które dąży do zjednoczenia z Bogiem' - uważa ks. prof. Krzysztof Góźdź z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Profesor nauk teologicznych i dogmatyk wygłosił wykład pt. 'Eucharystia w teologii Josepha Ratzingera – Benedykta XVI' podczas sympozjum teologicznego w dniach 2-4 września w węgierskim Ostrzyhomiu (Esztergom). Sympozjum to stanowiło „program wstępny' dla rozpoczętego wczoraj 52. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego, który odbywa się w Budapeszcie w dniach 5-12 września. Prelegenci z różnych krajów omawiali różne aspekty Eucharystii jako źródła życia Kościoła. 'Eucharystia jest dla Josepha Ratzingera/Benedykta XVI nie tylko tematem jego pokornego życia i wspaniałej myśli teologicznej, ale przede wszystkim centralnym wydarzeniem i streszczeniem całej historii oraz całego stworzenia, które dąży do zjednoczenia z Bogiem' - podkreślił ks. prof. Góźdź. Zwrócił uwagę, że dzieje Boga z człowiekiem streszczają się w słowach sakramentalnego przeistoczenia: „Bierzcie, to jest Ciało moje. [...] To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana' (Mk 14,22.24). 'Odtąd, gdy Jezus wybrał jako znaki swojej obecności wśród nas chleb i wino, udziela się On nam wierzącym całkowicie w tych znakach jako Zmartwychwstały. Tak Eucharystia jest Paschą Chrystusa, Ofiarą Nowego i Wiecznego Przymierza, ucztą ofiarną, bezkrwawą ofiarą Krzyża i pulsującym sercem Kościoła oraz sakramentem jedności Kościoła' - wyjaśniał. Ks. prof. Góźdź wskazał na główne wymiary Eucharystii: eklezjalny (związek Eucharystii z Kościołem), duchowy (adoracja Eucharystii) i liturgiczny (liturgia Eucharystii). Wszystkie te wymiary zamykają się w słowie, które określają jednoznacznie Eucharystię: miłość (agape), dziękczynienie (eucharystion) i pokój (eirene). A te słowa wiąże w jedno słowo chleb (artos): odkąd Słowo stało się ciałem, jest już Chrystus zawsze naszym chlebem.

Podkreślił, że dla Josepha Ratzingera – Benedykta XVI 'Eucharystia jako bezkrwawa Ofiara Chrystusa stanowi centrum życia Kościoła, jest źródłem życia i misji Kościoła'. 'Dzięki Eucharystii żyje wspólnota Kościoła, a w niej każdy wierzący w ukierunkowaniu na życie wieczne z Bogiem i w Bogu. Eucharystia jest zatem 'anakephalaiosis' (św. Ireneusz z Lyonu) całego Wydarzenia Chrystusa, które prowadzi do ostatecznego zjednoczenia stworzenia ze Stwórcą. „Słowo stało się ciałem' (J 1,14), aby zawsze mogło być naszym chlebem. Krew Syna Bożego stała się zadośćuczynieniem za grzech osobowego stworzenia. Jest ona uobecniana na ołtarzu ofiarowanych darów chleba i wina aż do skończenia świata. Ofiara ta posiada wymiar ontyczny w Krzyżu i Zmartwychwstaniu, i dzieje się nieustannie w Kościele jako celebracja i adoracja eucharystyczna. W ten sposób staje się dla wierzących aktywną miłością wertykalną i horyzontalną, niepojętym do końca dziękczynieniem za bycie Boga z nami i ustawicznym pragnieniem pokoju przy łamaniu jednego chleba' - mówił ks. prof. Góźdź i zakończył: 'Joseph Ratzinger – Benedykt XVI jest wiernym głosicielem śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa oraz codziennego życia Eucharystią, w której to On sam ofiaruje się nam jako Miłość, Dziękczynienie i Pokój'.

Podczas trzydniowych obrad wygłoszono kilkanaście referatów. Na temat różnych aspektów Eucharystii jako źródle życia Kościoła mówili m. in.: bp Joseph Marie Ndi-Okalla z Kamerunu o celebracji Eucharystii w Afryce, prof. Antonio Luiz Catelan Ferreira z Brazylii o Eucharystii jako źródle ewangelizacji i służby braterskiej, egzarcha apostolski Grecji bp Manuel Nin Güell OSB o Boskiej Liturgii w tradycji bizantyjskiej, prof. Marianne Schlosser z Austrii o roli Eucharystii w życiu niektórych mistyków, prof. Pierangelo Sequeri z Włoch o celebracji Eucharystii i muzyce kościelnej, metropolita wiedeński oraz egzarcha Węgier w jurysdykcji Patriarchatu Konstantynopolitańskiego Arsenios Kardamakis o Eucharystii jako doświadczeniu Królestwa w Kościele prawosławnym, bp Ivan Šaško z Chorwacji o Eucharystii jako sakramencie pojednania, dominikanin o. Gerard Francisco Timoner z Włoch o Eucharystii i synodalności w Kościele a bp Paolo Martinelli z Włoch o Eucharystii jako źródle świętości życia. Na Mszę św. wieńczącą tygodniowy 52. MKE w Budapeszcie, w niedzielę 12 września przybędzie papież Franciszek.

 

tom (KAI) / Ostrzyhom / ekai.pl


Ks. Racine: adoracja chroni przed bałwochwalstwem

Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny w Budapeszcie to nie tylko spotkanie katolików z całego świata. To wydarzanie ma pomóc nam wszystkim w głębszym poznaniu prawdy o Jezusie w Eucharystii, bo Bóg ma być adorowany w duchu i prawdzie – przypomina ks. Florian Racine, założyciel Wspólnoty Misjonarzy Przenajświętszej Eucharystii. Komentując w rozmowie z Radiem Watykańskim rozpoczynjący się w niedzielę Kongres, podkreśla on, że bardzo ważne jest przyjąć Eucharystię we wszystkich jej wymiarach.

Francuski kapłan zaznacza, że spotkanie w Budapeszcie jest też okazją do podzielenia się różnymi formami duchowości eucharystycznej, którą Duch Św. wzbudza w Kościołach lokalnych. Jest ich bardzo wiele. Są to zarówno liturgie, jak i czuwania eucharystyczne czy procesje. Szczególnie ważne w naszych czasach jest natomiast odkrycie adoracji Najświętszego Sakramentu. Praktyka ta nawiązuje do tego, co stało się po Ostatniej Wieczerzy, kiedy Jezus wyszedł ze swymi uczniami do Ogrodu Oliwnego, prosząc ich, by wraz z Nim się modlili i czuwali – mówi ks. Racine.

- Nasz świat zatracił wrażliwość na Boga i dlatego skłonni jesteśmy adorować nie Boga, lecz różnego rodzaju bożki, co wcześniej czy później rodzi wielkie rozczarowanie. Bo bożki mówiąc językiem biblijnym to tylko przemijające tchnienie. Tymczasem w głębi naszego serca wszyscy szukamy Boga, szukamy sensu naszej egzystencji. Wiemy, że ten sens ukazuje się w intymnym spotkaniu z Bogiem. Benedykt XVI mawiał, że adoracja Najświętszego Sakramentu to najbardziej skuteczny środek zaradczy na bałwochwalstwo. Tak było w przeszłości, tak jest i dzisiaj. Papież Senior mówił, że kiedy kłaniamy się przed Chrystusem obecnym w Eucharystii, to dajemy tym samym wyraz naszej wolności. Kto to robi, nie będzie mógł kłaniać się ideologiom, błędom ludzi, społeczeństwa. Wręcz przeciwnie. Chrześcijanie odnajdują swoje miejsce u stóp Pana, który nas uzdrawia, podnosi, pociesza, by zaraz potem zachęcić nas do rozpoznania Go bliźnim – powiedział papieskiej rozgłośni francuski kapłan.

 

Krzysztof Bronk/vaticannews / Budapeszt / ekai.pl


Ratyzbona: Alternatywna propozycja dla Drogi Synodalnej

Biskup Ratyzbony Rudolf Voderholzer zaproponował dziś alternatywny tekst dla kontrowersyjnej „Drogi Synodalnej' w Niemczech. W miejsce tekstu „Władza i podział władzy' proponuje on tekst „Władza i odpowiedzialność'. Został on umieszczony na uruchomionej dzisiaj stronie internetowej.

We wstępie biskup Voderholzer napisał: „Włączamy się w Drogę Synodalną ale jesteśmy coraz bardziej przekonani, że [ten proces] nie osiągnie swojego celu, jeśli będzie kontynuowany drogą, którą podążał do tej pory. Jesteśmy przekonani, że tylko Droga Synodalna, która jest podejmowana wraz z całym Kościołem i przez cały Kościół, może być solidna i osiągnąć swój cel. Cały Kościół to nie tylko Kościół światowy, ale także Kościół pierwotny i Kościół świętych, którzy już doszli do celu. Jego fundamentem jest Bóg-człowiek Jezus Chrystus, który jest prawdziwie obecny w Eucharystii i na której buduje Kościół'. Na stronie internetowej zamieszczono 45-stronicowy dokument, zatytułowany „Władza i odpowiedzialność', który stanowi alternatywę dla tekstu zatwierdzonego przez członków I Forum Drogi Synodalnej, poświęconego sposobowi sprawowania władzy w Kościele. Dokument ten jest pierwszym z serii, która będzie poruszać także tematy z pozostałych trzech forów synodalnych. Jego współautorami są ks. Wolfgang Picken z Bonn, Marianne Schlosser, profesor teologii w Wiedniu (Austria), dziennikarka Alina Oehler oraz biskup pomocniczy Augsburga Florian Wörner.

Autorzy wyrazili zaniepokojenie kierunkiem, w jakim zmierza Droga Synodalna. „W toczącej się obecnie debacie na temat odnowy Kościoła, której konieczność stała się oczywista z powodu kryzysu wykorzystywania małoletnich, często wysuwane są stanowiska, których treść nie ma związku z przewartościowaniem czy zapobieganiem nadużyciom władzy w Kościele' - napisali. Wyjaśniając uzasadnienie dla nowej strony internetowej, bp Voderholzer, profesor dogmatyki, napisał: „Na tej stronie znajdziecie między innymi teksty alternatywne, komentarze i oświadczenia Watykanu ... Opieramy się na argumentach i na «zdrowej nauce». Jak tylko mogliśmy, przedstawione tu argumenty zostały wniesione w proces Drogi Synodalnej. Jednak ze względu na panującą tam większość nie były i nie są one jak dotąd brane pod uwagę'. „Tak więc wezwania do wprowadzenia święcenia kobiet czy dążenie do całościowego dostosowania struktur kościelnych do standardów współczesnych demokracji (zwłaszcza w zakresie podziału władz), a także wątpliwości co do duchowego autorytetu posługi święceń, apel o jej konsekwentną desakralizację czy daleko idącą reorganizację moralności seksualnej Kościoła, są tymi elementami programu reform, którego początki sięgają znacznie wcześniej niż kryzys nadużyć i zostały z nim jedynie powiązane w sposób wtórny . Takie pomieszanie interesów nie służy poważnej trosce, z jaką rozpoczęto drogę synodalną, i niesie ze sobą niebezpieczeństwo nowych podziałów w Kościele niemieckim, jak również w jego relacjach z Watykanem i Kościołem powszechnym...' – piszą autorzy wspomnianego dokumentu.

 

st (KAI/CNA) / Ratyzbona / ekai.pl


Benedykt XVI: tylko wiara wyzwala człowieka z ograniczeń i ciasnoty jego czasów

O swojej drodze kapłańskiej i doświadczeniach duszpasterskich opowiedział papież senior Benedykt XVI w wywiadzie udzielonym pisemnie Tobiasowi Winstelowi z okazji 70. rocznicy swoich święceń kapłańskich, a który ukazał się na łamach niemieckiego miesięcznika katolickiego „Herder Korrespondenz'.

czytaj wywiad...

 

tłum. tom, st (KAI) / Fryburg Bryzgowijski / ekai.pl


USA: senator Rubio przestrzega przed ideologią marksistowską

Chociaż dziś nikt już nie używa zdyskredytowanego w historii słowa „marksizm', to jednak ideologia ta bynajmniej nie umarła i w innej postaci kulturowej może „zniszczyć to wszystko, co czyni Stany Zjednoczone wyjątkowym państwem'. Z takim ostrzeżeniem wystąpił katolicki senator Marco Rubio z Florydy 18 czerwca w Orlando (Floryda) przed ok. 2000 uczestników Koalicji „Wiara i Wolność'.

Według mówcy „marksizm nie umarł, ale nie jest to teraz teoria ekonomiczna a współcześni jego zwolennicy nie chcą być już postrzegani jako «starzy marksiści», dlatego znaleźli oni nowe terminy dla usprawiedliwienia swojej działalności'. Nikt nie jest przecież przeciw „sprawiedliwości' czy „równości', a takimi słowami posługują się oni obecnie – powiedział senator. Wskazał jednocześnie na podstawę marksizmu, która nie zmieniła się i nadal opiera się na „dzieleniu ludzi'. Marksizm nie toleruje też sprzeciwu i używa tych samych klisz, co kiedyś, choć teraz w odniesieniu do „rasy' i „tożsamości (seksualnej)' – zauważył Rubio. Wskazał następnie na to, w jaki sposób neomarksizm przenika do kultury amerykańskiej. „Słyszymy, że Ameryka została oparta na rasizmie, uprzedzeniach i na złu. Nie to, że w [naszej] historii były rasizm i uprzedzenia, ale że one nas zbudowały. Ta nowa ideologia głosi, że mniejszości rasowe, kobiety i członkowie wspólnot LGBTQ są «historycznymi ofiarami». Jedyną więc słuszną rzeczą, jaką może uczynić rząd, jest wprowadzanie «równości» i obalenie starego systemu. Takie poglądy stają się powoli «ideologiczną poprawnością» (ideological orthodoxy) w korporacyjnej Ameryce, w szkołach i przemyśle rozrywkowym' – przestrzegł senator z Florydy. Wezwał do przeciwstawienia się tym poglądom, choć – dodał – wiąże się to z ryzykiem, gdyż „marksizm nie toleruje innego zdania'. Wyraził obawę, że jeśli w ogóle „będziemy mówić otwarcie (o tych sprawach), można się liczyć z ostracyzmem, utratą pracy, biznesu i z otrzymaniem odpowiedniej etykietki. „Dlatego rozumiem, iż niektórzy postanawiają milczeć i udawać, że nic się nie dzieje. I staje się powoli to, na co oni (neomarksisci) liczą' – dodał z ubolewaniem.

Należy zauważyć, że na problem zamaskowanego marksizmu, który obecnie szerzy się w kulturze amerykańskiej, wskazują także inni intelektualiści katoliccy, m.in. Paul Kengor w swojej książce „Devil and Karl Marx' (Diabeł i Karol Marx; 2020). Wiąże on m.in. „rewolucję seksualną' w USA lat sześćdziesiątych z zastąpieniem marksizmu tradycyjnego przez „kulturowy i seksualny'. Jego zdaniem „w takiej formie jest on (marksizm) nadal głoszony na niektórych uniwersytetach amerykańskich, np. w Columbii czy w Berkeley, gdzie naucza się go pod nazwą «teoria krytyki» (critical theory). W naszych czasach bowiem klasyczny marksizm w ogóle już do nikogo nie przemawia'. Zapoczątkowany w Europie w pierwszej połowie XX w. ten „marksizm kulturowy i seksualny' znalazł więc podatny grunt w amerykańskich środowiskach liberalnych. Celem amerykańskiej „rewolucji seksualnej' miały być „fundamentalne zmiany' (fundamental transformations) w życiu społeczeństwa Stanów Zjednoczonych. Ciekawe, że tego samego określenia „fundamentalne zmiany' użył Barack Obama, absolwent Columbii, w przemówieniu na rozpoczęcie swej prezydentury w 2009 – przypomniał Kengor, profesor nauk politycznych w Grove City College w Pensylwanii.

 

o. jj (KAI Tokio) / Orlando / ekai.pl


Ks. Jan Macha - młody śląski kapłan i męczennik

Beatyfikacja Sługi Bożego ks. Jana Machy, śląskiego kapłana i męczennika II wojny światowej, zgilotynowanego w katowickim więzieniu 3 grudnia 1942 r., odbędzie się w sobotę 20 listopada br., w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. Nowy termin uroczystości zaaprobował papież Franciszek, a datę potwierdził Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej. Beatyfikacja ks. Jana Machy miała się odbyć 17 października 2020 r. ale ze względu na pandemię została przeniesiona.

Sylwetka ks. Jana Machy

 

ks. db, mp / Katowice / ekai.pl


''Bardzo się martwię'' - kard. Kasper krytykuje niemiecką Drogę Synodalną

'Droga Synodalna naprawdę nie przedstawia opinii publicznej dobrego obrazu Kościoła' - uważa kard. Walter Kasper. W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika katolickiego 'Passauer Bistumsblatt' były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan powiedział: 'Jestem bardzo zaniepokojony, ale jestem ostrożny w wydawaniu ostatecznego, całościowego osądu. Jak na razie słyszymy pojedyncze głosy, niektóre z nich krzykliwe i poszczególne publicznie głośne grupy, ale nie mamy jeszcze ostatecznego stanowiska tej inicjatywy'. 88-letni niemiecki purpurat przestrzegł przed chęcią sprowadzenia Kościoła powszechnego na 'drogę niemiecką'.

Jego zdaniem na początek, być może dobrze było pozwolić różnym opiniom wypowiedzieć się w sposób nieprzefiltrowany w procesie reform, który rozpoczął się w grudniu 2019 r. 'Ale to wykracza poza moją wyobraźnię, że żądania, takie jak zniesienie celibatu i wyświęcanie kobiet na kapłanów, mogłyby ostatecznie znaleźć poparcie dwóch trzecich konferencji biskupów lub być w stanie osiągnąć konsensus w Kościele powszechnym' - powiedział kard. Kasper zaznaczając, że nie porzucił jeszcze nadziei, że modlitwa wielu katolików pomoże skierować Drogę Synodalną na 'katolickie tory'. Kard. Kasper skrytykował dalej to, że Droga Synodalna strukturalnie 'stoi na słabych nogach'. 'Nie jest to ani synod, ani zwykły proces dialogu. Na początku jest to proces dialogu, potem głos zabiera Konferencja Episkopatu, a na końcu, jeśli chodzi o żądania wobec Kościoła powszechnego, przychodzi kolej na papieża. Ponadto każdy biskup ma prawo podjąć w swojej diecezji to, co uważa za odpowiednie. Jak to wszystko ma być doprowadzone do wspólnego mianownika, trudno sobie wyobrazić wobec oczywistego rozłamu wśród niemieckich biskupów. Do tego dochodzi jeszcze poważniejsza pod względem merytorycznym wrodzona wada tego procesu: dlaczego Droga Synodalna nie potraktowała w sposób bardziej poważny listu papieża Franciszka i - jak przystało na synod - nie rozważyła krytycznych pytań w świetle Ewangelii?' - zapytał kard. Kasper.

Kardynał przestrzegł też Kościół w Niemczech przed próbą sprowadzenia Kościoła powszechnego na drogę niemiecką za pomocą Drogi Synodalnej. 'My, Niemcy, cieszymy się w świecie szacunkiem za jasność myślenia, za talent organizacyjny, za gotowość do ofiarności, także za teologię. Zauważyłem jednak, że inni ludzie reagują irytacją, gdy sprawiamy wrażenie, że chcemy im dyktować kurs w stylu: `Przez istotę niemiecką świat będzie uzdrowiony`' - powiedział niemiecki purpurat zwracając uwagę, że tematy poruszane w Drodze Synodalnej nie odgrywają większej roli w innych krajach. 'Nie mamy żadnych podstaw, aby działać tylko jako nauczyciele, inni mają też coś do zaoferowania, od których my również możemy się uczyć' - zaznaczył kard. Kasper. Kiedy widzi na przykład, co dzieje się na katechezie w parafiach rzymskich, w Stanach Zjednoczonych lub - w zupełnie innych warunkach - w Afryce, to Niemcy są 'katechetycznym obszarem w kryzysie'. Jako przykład podał przygotowanie do małżeństwa i katechezę rodzin. 'Tam, gdzie jest to dobrze prowadzone, na niedzielnych nabożeństwach można spotkać młodych ludzi, młode rodziny z dziećmi, których w Niemczech często można policzyć na palcach jednej ręki. Inni, oczywiście, dostrzegają to, nie uważają obecnego stanu Kościoła katolickiego w Niemczech za szczególnie atrakcyjny i nie odczuwają zbytniej chęci, aby nas naśladować' - powiedział kard. Kasper. Zdaniem purpurata Kościół w Niemczech 'bez wątpienia' znajduje się w głębokim kryzysie i stoi przed epokowym wyzwaniem. 'Właściwą odpowiedzią na to jest Synod, który analizuje znaki czasu i bardzo złożone tło kryzysu, i wsłuchuje się z modlitwą w to, co Duch Święty, jako interpretator Ewangelii, ma nam do powiedzenia w tej sytuacji' - powiedział kard. Kasper. Zaznaczył, że kryzys i wyzwania są zbyt wielkie, aby można je było rozwiązać wyłącznie za pomocą reform strukturalnych. 'Bez wątpienia reformy strukturalne są konieczne nie tylko dziś, ale zawsze. Ale nie możemy sobie wyobrazić, że Kościół może być `robiony`. Odnowa musi wypływać z wewnętrznego wzrostu wiary, nadziei i miłości' - powiedział kard. Kasper.

 

tom (KAI) / Paswa / ekai.pl


Abp Skworc: potrzeba wysokiego poczucia identyfikacji z regionem

O konsekwencjach III Powstania Śląskiego dla Górnego Śląska i Polski, potrzebie „wysokiego poczucia identyfikacji z regionem' i promowaniu autentycznego patriotyzmu mówił abp Wiktor Skworc w homilii podczas Mszy w Kościele św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach z okazji 100. rocznicy wybuchu III Powstania Śląskiego. Modlono się za poległych powstańców i ofiary walk po obu stronach barykady; za poległych żołnierzy wojsk sojuszniczych stacjonujących tu dla utrzymania pokoju; o pokój dla mieszkańców Górnego Śląska, dla Polski i dla całej rodziny ludzkiej.

Metropolita katowicki przywołał postać Wojciecha Korfantego, który, jak zaznaczył hierarcha, na przełomie 2/3 maja 1921 roku podejmował strategiczną decyzję, aby militarnie, bo działania dyplomatyczne zwiodły, optować w imieniu Górnoślązaków za Polską. – Stał się dyktatorem powstania, a dając rozkaz do rozpoczęcie walk w nocy z 2/3 maja 1921 roku chciał również wywrzeć nacisk na aliantów, aby decyzje o podziale terytorium Górnego Śląska po plebiscycie były bardziej sprawiedliwe, a więc korzystniejsze dla strony polskiej – zaznaczył metropolita katowicki. Szacuje się, że w powstaniu wzięło udział ok. 40/60 tysięcy ochotników.– Była to robotnicza armia, przygotowana w konspiracyjnych warunkach przez Polską Organizację Wojskową (POW) Górnego Śląska – mówił abp Skworc. Jednocześnie dodał, że powstanie „było wypadkową wielu czynników, przede wszystkim jednak w warstwie fundamentalnej propolskiego dążenia Górnoślązaków, którzy chcieli przyłączenia Górnego Śląska do odrodzonej Ojczyzny'. – Ten oddolny ruch rozwijał się w oparciu o rdzenne tradycje, a głównego sojusznika znajdywał w rodzinie, która przez wieki przechowywała słowiańską kulturę, pielęgnowała język serca, którym dla większości Ślązaków był język polski, choć w gwarowej formie – podkreślił. Metropolita katowicki wskazał też na ważną rolę Kościoła w powstaniu dostrzegając w nim „przestrzeń wolności, pielęgnowania i strzeżenia własnej tożsamości oraz religijno-oświatową działalność wielu wybitnych duchownych'.

Mówił, że z perspektywy 100 lat od wybuchu III Powstania Śląskiego „uświadamiamy sobie jakie znaczenie miała przynależność Górnego Śląska do Polski w okresie międzywojennym'. – To dzięki temu politycznemu faktowi Watykan powołał diecezję katowicką, wydzielając jej terytorium z archidiecezji wrocławskiej. Apelował o odpowiedzialność i rzeczywisty, a nie „jedynie deklaratywny', patriotyzm – fundament pokoju i stabilizacji „małej i wielkiej Ojczyzny'. Prosił o nastawienie i działanie propokojowe. – Nie chodzi o wielkie, spektakularne gesty pojednania polityków, tylko aktualnie o umiejętność przebaczenia i unikania agresji w mediach, w Internecie, w publicznej debacie i na ulicy – zaznaczył abp Skworc. Potrzeba wysokiego poczucia identyfikacji z regionem', zwłaszcza teraz, gdy Górny Śląsk przechodzi proces transformacji. – Potrzeba budowania jego przyszłości ponad partyjnymi, związkowymi i wszelkimi innymi podziałami w oparciu o rodzimą tradycję, wartości równościowe oraz o mocną rodzinę, gwarantującą międzypokoleniową solidarność, co potwierdził pandemiczny czas – stwierdził duchowny.

 

ks. rs/Radio eM / Katowice / ekai.pl


Niemcy: list kard. Kocha nt. Eucharystii i Wieczerzy Pańskiej

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, kard. Kurt Koch opublikował list otwarty na temat katolickiej Eucharystii i protestanckiej Wieczerzy Pańskiej, w związku z propozycją „wzajemnej gościnności eucharystycznej' złożoną przez Ekumeniczną Grupę Roboczą Teologów Protestanckich i Katolickich (ÖAK). Tym samym szwajcarski purpurat dołączył do gorącej debaty jaka ma miejsce na ten temat w Niemczech.

W swoim liście, który jest dostępny na stronie internetowej kathisch.de, kard. Koch odrzuca zarzut o „odmowę rozmowy', co wcześniej Leppin zarzucił kardynałowi w wywiadzie dla kathisch.de. 'Jestem niezmiernie wdzięczny, gdy ekumeniczna grupa robocza wkłada dużo energii i pasji w przezwyciężanie problemów, które do tej pory dzieliły Kościoły' - stwierdził kard. Koch. Jego zdaniem może się to jednak dokonać „realistycznie i odpowiedzialnie' tylko wtedy, gdy ta praca zostanie również „skonfrontowana z konkretną rzeczywistością w Kościołach, jeśli zostaną postawione konieczne pytania o teologię i praktykę w Kościołach oraz jeśli zostanie zainicjowany proces odpowiedniej recepcji w Kościołach'. Szwajcarski purpurat dostrzega „poważną rozbieżność między ekumenicznym konsensusem, na który powołuje się ÖAK, a konkretną rzeczywistością w Kościołach protestanckich'. W związku z tym wymienia przykłady z regionalnych Kościołów protestanckich. Na przykład regionalny Kościół Hessen-Nassau zaprasza „wszystkich, którzy biorą udział w nabożeństwie' do uczestnictwa w Wieczerzy Pańskiej. Mile widziani są również ci, którzy nie zostali ochrzczeni. „A co ze ścisłym związkiem między chrztem św. a Wieczerzą Pańską, o którym mówi ÖAK, skoro nawet osoby nieochrzczone są zapraszane na Wieczerzę Pańską?' - pyta kard. Koch. Tu pojawia się „jeszcze głębszy problem ekumeniczny'. „Jeśli z jednej strony chrzest i wzajemne uznawanie chrztu są podstawą ekumenizmu, a z drugiej strony partner ekumeniczny relatywizuje chrzest w taki sposób, że nie jest on już nawet warunkiem uczestnictwa w Wieczerzy Pańskiej, to pojawia się pytanie, kto tu kwestionuje fundament ekumenizmu' - napisał kard. Koch. Kard. Koch podaje jeszcze dwa inne przykłady, w których konsensus, na który powołuje się dokument ÖAK, nie występuje w praktyce regionalnych Kościołów protestanckich, chodzi o kwestią posługi oraz o elementy dziękczynienia, przypomnienia i prośby w Wieczerzy Pańskiej. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan napisał, że „nie może ukryć swojego zdziwienia, iż takie rozbieżności między deklarowanym konsensusem ekumenicznym a konkretną rzeczywistością w Kościołach protestanckich nie zostały zauważone przez członków ÖAK'.

We wrześniu ubiegłego roku Stolica Apostolska wyraziła zaniepokojenie dokumentem ÖAK z 2019 roku zatytułowanym „Razem przy Stole Pańskim', który przewidywał „wspólnotę posiłku eucharystycznego' między katolikami a protestantami. W liście do biskupa Georga Bätzinga, przewodniczącego Niemieckiej Konferencji Biskupów, Kongregacja Nauki Wiary stwierdziła, że w tekście tego dokumentu Grupy Roboczej pomięto kwestię dokładnego rozumienia Eucharystii i Wieczerzy Pańskiej, relacji między Eucharystią a Kościołem, kwestię posługi święceń oraz relację między Chrztem św. a Eucharystią. Zaznaczono, że w obecnym stanie rzeczy otwarcie na wspólnotę eucharystyczną z Kościołem ewangelickim w Niemczech stworzyłoby „nieuchronnie nowe przeszkody w dialogu ekumenicznym z Kościołem prawosławnym' poza granicami Niemiec. Kongregacja wskazała, że również Konferencja Episkopatu Niemiec sama widzi „konieczność dalszego teologicznego pogłębienia niektórych zasadniczych tematów, takich jak kwestia rzeczywistej obecności Jezusa i pojęcie ofiary Eucharystii'. Wiąże się z tym także kwestia święceń kapłańskich oraz związek pomiędzy chrztem, Eucharystią i wspólnotą Kościoła.

 

tom, st (KAI) / Watykan / ekai.pl


USA: badacz ukazuje demoniczne oblicze marksizmu

O diabelskiej stronie marksizmu i satanistycznych fascynacjach Karola Marksa opowiada najnowsza książka Paula Gengora – katolika, profesora nauk politycznych w Grove City College w Pensylwanii. Ta licząca 461 stron praca, zatytułowana „Devil and Karl Marx' (Diabeł i Karol Marks), szczegółowo omawia życie i twórczość ojca komunizmu, przy czym niektóre jego wypowiedzi były przez lata celowo zatajane, zwłaszcza w literaturze sowieckiej, gdyż zbyt dosłownie dotyczyły one świata duchowego.

W jednym ze swych wierszy Marks napisał np. „Utraciłem niebo. Wiem to dobrze. Moja dusza, kiedyś wierna Bogu, jest wybrana dla Piekła' (The Pale Maiden, 1837). W innym pisze on też o „tańcu śmierci dzięki mieczowi sprzedanemu mi przez szatana' (The Player, 1841). Według ustaleń autora Karol Marks był złym synem, złym ojcem i złym małżonkiem. Na ironię zakrawa fakt, że głosząc „wyzwolenie uciśnionych', sam zatrudniał pomoc domową, którą źle traktował; nie tylko nie płacił jej w ogóle wynagrodzenia, ale często po prostu ją gwałcił. Jak wiadomo, marksizm i komunizm dążyły do podporządkowania sobie całego świata. Na szczególną uwagę w książce zasługuje mało znana penetracja amerykańskich środowisk kościelnych przez różne agentury z Moskwy. Amerykańskich idealistów chrześcijańskich próbowano zwabić za pomocą komunistycznych haseł o równości wszystkich ludzi i wyzwoleniu ich spod ucisku kapitalizmu oraz haseł „teologii wyzwolenia'. Zdaniem profesora dało się na to nabrać wielu duchownych, a nawet biskupów, szczególnie ze wspólnot protestanckich, a niektórzy hierarchowie popadali nawet w herezje, gdyż marksizm w ostatecznym rozrachunku prowadził do ateizmu.

Autor wiąże „rewolucję seksualną' w Ameryce lat sześćdziesiątych z zastąpieniem marksizmu tradycyjnego przez „kulturowy i seksualny'. W takiej formie jest on nadal głoszony na niektórych uniwersytetach amerykańskich, np. w Columbii czy w Berkeley, gdzie naucza się go jako „teorii krytyki' (critical theory). W naszych czasach bowiem klasyczny marksizm w ogóle już nie przemawia do robotników amerykańskich. Na przykład z badań przeprowadzonych przed poprzednimi wyborami prezydenckimi wynika, iż prawie wszyscy robotnicy USA głosowali na Donalda Trumpa, bo jego program bardziej im odpowiadał. Zapoczątkowany w Europie w pierwszej połowie XX w. „marksizm kulturowy i seksualny' znalazł podatny grunt w amerykańskich środowiskach liberalnych. Autor książki zajął się losami założycieli tzw. „Szkoły Frankurckiej' (1918-39). Szczegółowo przeanalizował życie i idee jednego z jej twórców – psychiatry i polityka Wilhelma Reicha (1897-1957) z Austrii, który w 1939 wyemigrował do USA, z jednej strony uciekając przez niemieckim antysemityzmem i holokaustem, a drugiej z powodu przekonania, że „system komunistyczny w ZSRR jest zbyt sztywny'. Celem amerykańskiej „rewolucji seksualnej' miały być „fundamentalne zmiany' (fundamental transformations) w życiu mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ciekawe, że tego samego określenia „fundalmenatalne zmiany' użył Barack Obama, absolwent Columbii, w swym przemówieniu na rozpoczęcie urzędowania w 2009 r. Jedną z teoretyczek i działeczek tego nowego nurtu była Kate Millett (1934-2017), wykładowczyni w Berkeley (doktorat w Columbii). Napisała ona kilka książek i artykułów o potrzebie zmian kulturowych, m.in. „Theory of Sexual Politics' i „On the Loop'. Dla amerykańskich feministek stała się ona swego rodzaju „wielką kapłanką Ruchu'. Wtedy też powstał nowy „manifest' amerykańskiej i światowej „rewolucji seksualnej', który swoją formą przypominał niektóre modlitwy katolickie. Miał on za zadanie zniszczyć dotychczasową kulturę judeochrześcijańską, zwłaszcza w odniesieniu do takich podstawowych pytań jak „kim jest człowiek' i do wzorca „rodziny patriarchalnej'. Otoczona wielbicielkami „wielka kapłanka' i ikona feminizmu, która znalazła się nawet na okładce amerykańskiego tygodnika „Time', Millett w życiu codziennym miała jednak zupełnie inną twarz. W toku wielogodzinnych rozmów z autorem książki jej siostra Mallory, obecnie praktykująca katoliczka, wyraziła przekonanie, iż „Kate była opętana przez diabła'. „Czasami bałam się, czy po prostu nie wyjmie ona noża, aby mnie zabić' – zwierzyła się Malory. Wspomniała też o dramatach dawnych wielbicielek swej siostry, które na starość przeżywały duchową pustkę, „czuły dotkliwą samotność, gdy zostawały same w domu na noc, bez dzieci i wnuków, które wcześniej złożyły na ołtarzu aborcji'.

 

o. pj (KAI Tokio) / Waszyngton / ekai.pl


Papieski tweet






Jesteś naszym 525003 gościem od 01.01.2017

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach, siedziba: Katowice, Plac Powstańców Śląskich 3.