Liturgia




2021-06-25, Piątek, Rok B, I
Rdz 17, 1. 9-10. 15-22
Ps 128 (127), 1b-2. 3. 4-5 (R.: 1b)
Por. Mt 8, 17
Mt 8, 1-4
2021-06-26, Sobota, Rok B, I, Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Zygmunta Gorazdowskiego, prezbitera
Rdz 18, 1-15
Łk 1, 46b-48. 49-50. 53-54 (R.: por. 54b)
Por. Mt 8, 17
Mt 8, 5-17
2021-06-27, Niedziela, Rok B, I, Trzynasta Niedziela zwykła
Mdr 1, 13-15; 2, 23-24
Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b (R.: 2a)
2 Kor 8, 7. 9. 13-15
Por. 2 Tm 1, 10b
Mk 5, 21-24. 35b-43

Wydarzenia


KOMUNIKAT METROPOLITY KATOWICKIEGO W ZWIĄZKU Z BEATYFIKACJĄ SŁUGI BOŻEGO KS. JANA MACHY I ODWOŁANIEM DYSPENSY

 

Drodzy Diecezjanie!

 

Bracia i Siostry

 

 

 

1. Przekazuję Wam z radością informację, że papież Franciszek wyznaczył datę beatyfikacji Sługi Bożego ks. Jana Machy, kapłana naszej archidiecezji, zgilotynowanego w 1942 r. w katowickim areszcie przez gestapowców. Mszę św. beatyfikacyjną zaplanowano na sobotę 20 listopada br. w przededniu Uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata. Delegatem Ojca Świętego będzie ks. kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych. O szczegółach przebiegu tej uroczystości będziemy informować na bieżąco. Już teraz prośmy Bożą Opatrzność o duchowe owoce beatyfikacji dla każdego z nas, a także o orędownictwo Sługi Bożego ks. Jana Machy, męczennika II wojny światowej, którego po beatyfikacji zamierzam uczynić orędownikiem powołań i patronem seminarium duchownego.

 

 

 

2. Zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski, podjętą na 389. Zebraniu Plenarnym w Kalwarii Zebrzydowskiej w dniach 11–12 czerwca br., na podstawie kan. 93 Kodeksu Prawa Kanonicznego, z dniem 20 czerwca br., tj. od XII Niedzieli Zwykłej, odwołuję dyspensę od uczestnictwa we Mszy Świętej w niedziele i święta nakazane, udzieloną w związku z sytuacją epidemiczną wywołaną pandemią.

 

 

 

Mając na uwadze, że Eucharystia jest źródłem i szczytem chrześcijańskiego życia, a także sakramentem spotkania z żywym Jezusem Chrystusem, usilnie zapraszam wszystkich wiernych archidiecezji do nieustannego odkrywania wartości świętej Wieczerzy, szczególnie poprzez regularne uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. Licząc na życzliwe przyjęcie tego zaproszenia, nadal proszę Was o respektowanie aktualnie obowiązujących przepisów sanitarnych.

 

 

 

Na czas zbliżających się letnich wakacji, urlopów i wypoczynku wszystkim z serca błogosławię: w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

 

Szczęść Boże!

 

 

 

† Wiktor Skworc

 

Arcybiskup

 

Metropolita Katowicki

 

 

 

Katowice, 16 czerwca 2021

 

VA I – 39/21

 


Ks. Jan Macha - młody śląski kapłan i męczennik

Beatyfikacja Sługi Bożego ks. Jana Machy, śląskiego kapłana i męczennika II wojny światowej, zgilotynowanego w katowickim więzieniu 3 grudnia 1942 r., odbędzie się w sobotę 20 listopada br., w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. Nowy termin uroczystości zaaprobował papież Franciszek, a datę potwierdził Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej. Beatyfikacja ks. Jana Machy miała się odbyć 17 października 2020 r. ale ze względu na pandemię została przeniesiona.

Sylwetka ks. Jana Machy

 

ks. db, mp / Katowice / ekai.pl


Mija 100 lat od mało znanego siódmego objawienia w Fatimie

Uroczyste obchody 100. rocznicy objawień fatimskich przeżywaliśmy w 2017 r. 15 czerwca 2021 r. mija 100 lat od mało znanego, tzw. siódmego objawienia Matki Bożej w Fatimie. O szczegółach opowiedział portalowi polonijnemu polskifr.fr ks. dr Krzysztof Czapla SAC - Dyrektor Sekretariatu Fatimskiego na Krzeptówkach w Zakopanem.

Siódme objawienie Matki Bożej w Fatimie, choć mniej znane niż sześć poprzednich, zostało zapowiedziane przez Maryję już na początku objawień. „To jest coś, o czym wiemy od samego początku objawień. Mówimy o czymś, co jest zapowiedziane przez Maryję, a nie o tym, że po latach odkrywamy pewne treści. Maryja zapowiedziała to przy pierwszym spotkaniu' – przypomniał ks. Krzysztof Czapla.

13 października 1917 r. miało miejsce ostatnie z sześciu słynnych objawień fatimskich. W 1919 r. zmarł Franciszek Marto, rok później Hiacynta – dwoje z trojga wizjonerów w Fatimie. Przy życiu pozostała ich starsza kuzynka Łucja dos Santos. Łucja pamiętała, że Maryja zleciła jej misję głoszenia orędzia fatimskiego, a w tym celu musiała nauczyć się czytać i pisać. Dzięki pomocy opiekuna duchowego ks. Manuela Nunes Formigao i jego bogatych znajomych nadarzyła się okazja, aby Łucja mogła wyjechać i kształcić się w Lizbonie. Miejscowy biskup zarządził jednak inaczej. Nie chciał, żeby Łucja wyjechała do Lizbony, bo tam narastałoby zamieszanie wokół niej i objawień, które były niewygodne dla portugalskich władz. Trzeba było sprawę nieco wyciszyć. Hierarcha polecił Łucji udać się w miejsce, o którym nikt nie będzie wiedział.

Czy orędzie fatimskie jest nadal aktualne? Ks. Czapla nie ma wątpliwości, że tak. „Fatima jest drogą ratowania grzeszników przed piekłem, przed czymś co jest największą tragedią człowieka. Dopóki będzie na świecie choćby jeden grzesznik, dopóty Fatima będzie aktualna. Mamy obowiązek w duchu miłości bliźniego ratować go. Matka Boża daje konkretne lekarstwo: nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca' – podkreślił dyrektor Sekretariatu Fatimskiego. „Skoro są grzesznicy, to nie mamy ich potępiać, ale ratować' – dodał ks. Czapla.

 

PolskiFR.fr / Krzeptówki / ekai.pl


''Bardzo się martwię'' - kard. Kasper krytykuje niemiecką Drogę Synodalną

'Droga Synodalna naprawdę nie przedstawia opinii publicznej dobrego obrazu Kościoła' - uważa kard. Walter Kasper. W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika katolickiego 'Passauer Bistumsblatt' były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan powiedział: 'Jestem bardzo zaniepokojony, ale jestem ostrożny w wydawaniu ostatecznego, całościowego osądu. Jak na razie słyszymy pojedyncze głosy, niektóre z nich krzykliwe i poszczególne publicznie głośne grupy, ale nie mamy jeszcze ostatecznego stanowiska tej inicjatywy'. 88-letni niemiecki purpurat przestrzegł przed chęcią sprowadzenia Kościoła powszechnego na 'drogę niemiecką'.

Jego zdaniem na początek, być może dobrze było pozwolić różnym opiniom wypowiedzieć się w sposób nieprzefiltrowany w procesie reform, który rozpoczął się w grudniu 2019 r. 'Ale to wykracza poza moją wyobraźnię, że żądania, takie jak zniesienie celibatu i wyświęcanie kobiet na kapłanów, mogłyby ostatecznie znaleźć poparcie dwóch trzecich konferencji biskupów lub być w stanie osiągnąć konsensus w Kościele powszechnym' - powiedział kard. Kasper zaznaczając, że nie porzucił jeszcze nadziei, że modlitwa wielu katolików pomoże skierować Drogę Synodalną na 'katolickie tory'. Kard. Kasper skrytykował dalej to, że Droga Synodalna strukturalnie 'stoi na słabych nogach'. 'Nie jest to ani synod, ani zwykły proces dialogu. Na początku jest to proces dialogu, potem głos zabiera Konferencja Episkopatu, a na końcu, jeśli chodzi o żądania wobec Kościoła powszechnego, przychodzi kolej na papieża. Ponadto każdy biskup ma prawo podjąć w swojej diecezji to, co uważa za odpowiednie. Jak to wszystko ma być doprowadzone do wspólnego mianownika, trudno sobie wyobrazić wobec oczywistego rozłamu wśród niemieckich biskupów. Do tego dochodzi jeszcze poważniejsza pod względem merytorycznym wrodzona wada tego procesu: dlaczego Droga Synodalna nie potraktowała w sposób bardziej poważny listu papieża Franciszka i - jak przystało na synod - nie rozważyła krytycznych pytań w świetle Ewangelii?' - zapytał kard. Kasper.

Kardynał przestrzegł też Kościół w Niemczech przed próbą sprowadzenia Kościoła powszechnego na drogę niemiecką za pomocą Drogi Synodalnej. 'My, Niemcy, cieszymy się w świecie szacunkiem za jasność myślenia, za talent organizacyjny, za gotowość do ofiarności, także za teologię. Zauważyłem jednak, że inni ludzie reagują irytacją, gdy sprawiamy wrażenie, że chcemy im dyktować kurs w stylu: `Przez istotę niemiecką świat będzie uzdrowiony`' - powiedział niemiecki purpurat zwracając uwagę, że tematy poruszane w Drodze Synodalnej nie odgrywają większej roli w innych krajach. 'Nie mamy żadnych podstaw, aby działać tylko jako nauczyciele, inni mają też coś do zaoferowania, od których my również możemy się uczyć' - zaznaczył kard. Kasper. Kiedy widzi na przykład, co dzieje się na katechezie w parafiach rzymskich, w Stanach Zjednoczonych lub - w zupełnie innych warunkach - w Afryce, to Niemcy są 'katechetycznym obszarem w kryzysie'. Jako przykład podał przygotowanie do małżeństwa i katechezę rodzin. 'Tam, gdzie jest to dobrze prowadzone, na niedzielnych nabożeństwach można spotkać młodych ludzi, młode rodziny z dziećmi, których w Niemczech często można policzyć na palcach jednej ręki. Inni, oczywiście, dostrzegają to, nie uważają obecnego stanu Kościoła katolickiego w Niemczech za szczególnie atrakcyjny i nie odczuwają zbytniej chęci, aby nas naśladować' - powiedział kard. Kasper. Zdaniem purpurata Kościół w Niemczech 'bez wątpienia' znajduje się w głębokim kryzysie i stoi przed epokowym wyzwaniem. 'Właściwą odpowiedzią na to jest Synod, który analizuje znaki czasu i bardzo złożone tło kryzysu, i wsłuchuje się z modlitwą w to, co Duch Święty, jako interpretator Ewangelii, ma nam do powiedzenia w tej sytuacji' - powiedział kard. Kasper. Zaznaczył, że kryzys i wyzwania są zbyt wielkie, aby można je było rozwiązać wyłącznie za pomocą reform strukturalnych. 'Bez wątpienia reformy strukturalne są konieczne nie tylko dziś, ale zawsze. Ale nie możemy sobie wyobrazić, że Kościół może być `robiony`. Odnowa musi wypływać z wewnętrznego wzrostu wiary, nadziei i miłości' - powiedział kard. Kasper.

 

tom (KAI) / Paswa / ekai.pl


Kard. Muller: nie można się godzić na bluźnierstwo błogosławienia związków gejowskich

Na zagrożenia dla jedności Kościoła, jakie stanowi podjęta 10 maja próba błogosławienia par homoseksualnych, zwraca uwagę w artykule na łamach portalu „The First Things' emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller.

czytaj dalej...

 

st (KAI) / Watykan / ekai.pl


Abp Skworc: potrzeba wysokiego poczucia identyfikacji z regionem

O konsekwencjach III Powstania Śląskiego dla Górnego Śląska i Polski, potrzebie „wysokiego poczucia identyfikacji z regionem' i promowaniu autentycznego patriotyzmu mówił abp Wiktor Skworc w homilii podczas Mszy w Kościele św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach z okazji 100. rocznicy wybuchu III Powstania Śląskiego. Modlono się za poległych powstańców i ofiary walk po obu stronach barykady; za poległych żołnierzy wojsk sojuszniczych stacjonujących tu dla utrzymania pokoju; o pokój dla mieszkańców Górnego Śląska, dla Polski i dla całej rodziny ludzkiej.

Metropolita katowicki przywołał postać Wojciecha Korfantego, który, jak zaznaczył hierarcha, na przełomie 2/3 maja 1921 roku podejmował strategiczną decyzję, aby militarnie, bo działania dyplomatyczne zwiodły, optować w imieniu Górnoślązaków za Polską. – Stał się dyktatorem powstania, a dając rozkaz do rozpoczęcie walk w nocy z 2/3 maja 1921 roku chciał również wywrzeć nacisk na aliantów, aby decyzje o podziale terytorium Górnego Śląska po plebiscycie były bardziej sprawiedliwe, a więc korzystniejsze dla strony polskiej – zaznaczył metropolita katowicki. Szacuje się, że w powstaniu wzięło udział ok. 40/60 tysięcy ochotników.– Była to robotnicza armia, przygotowana w konspiracyjnych warunkach przez Polską Organizację Wojskową (POW) Górnego Śląska – mówił abp Skworc. Jednocześnie dodał, że powstanie „było wypadkową wielu czynników, przede wszystkim jednak w warstwie fundamentalnej propolskiego dążenia Górnoślązaków, którzy chcieli przyłączenia Górnego Śląska do odrodzonej Ojczyzny'. – Ten oddolny ruch rozwijał się w oparciu o rdzenne tradycje, a głównego sojusznika znajdywał w rodzinie, która przez wieki przechowywała słowiańską kulturę, pielęgnowała język serca, którym dla większości Ślązaków był język polski, choć w gwarowej formie – podkreślił. Metropolita katowicki wskazał też na ważną rolę Kościoła w powstaniu dostrzegając w nim „przestrzeń wolności, pielęgnowania i strzeżenia własnej tożsamości oraz religijno-oświatową działalność wielu wybitnych duchownych'.

Mówił, że z perspektywy 100 lat od wybuchu III Powstania Śląskiego „uświadamiamy sobie jakie znaczenie miała przynależność Górnego Śląska do Polski w okresie międzywojennym'. – To dzięki temu politycznemu faktowi Watykan powołał diecezję katowicką, wydzielając jej terytorium z archidiecezji wrocławskiej. Apelował o odpowiedzialność i rzeczywisty, a nie „jedynie deklaratywny', patriotyzm – fundament pokoju i stabilizacji „małej i wielkiej Ojczyzny'. Prosił o nastawienie i działanie propokojowe. – Nie chodzi o wielkie, spektakularne gesty pojednania polityków, tylko aktualnie o umiejętność przebaczenia i unikania agresji w mediach, w Internecie, w publicznej debacie i na ulicy – zaznaczył abp Skworc. Potrzeba wysokiego poczucia identyfikacji z regionem', zwłaszcza teraz, gdy Górny Śląsk przechodzi proces transformacji. – Potrzeba budowania jego przyszłości ponad partyjnymi, związkowymi i wszelkimi innymi podziałami w oparciu o rodzimą tradycję, wartości równościowe oraz o mocną rodzinę, gwarantującą międzypokoleniową solidarność, co potwierdził pandemiczny czas – stwierdził duchowny.

 

ks. rs/Radio eM / Katowice / ekai.pl


Niemcy: list kard. Kocha nt. Eucharystii i Wieczerzy Pańskiej

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, kard. Kurt Koch opublikował list otwarty na temat katolickiej Eucharystii i protestanckiej Wieczerzy Pańskiej, w związku z propozycją „wzajemnej gościnności eucharystycznej' złożoną przez Ekumeniczną Grupę Roboczą Teologów Protestanckich i Katolickich (ÖAK). Tym samym szwajcarski purpurat dołączył do gorącej debaty jaka ma miejsce na ten temat w Niemczech.

W swoim liście, który jest dostępny na stronie internetowej kathisch.de, kard. Koch odrzuca zarzut o „odmowę rozmowy', co wcześniej Leppin zarzucił kardynałowi w wywiadzie dla kathisch.de. 'Jestem niezmiernie wdzięczny, gdy ekumeniczna grupa robocza wkłada dużo energii i pasji w przezwyciężanie problemów, które do tej pory dzieliły Kościoły' - stwierdził kard. Koch. Jego zdaniem może się to jednak dokonać „realistycznie i odpowiedzialnie' tylko wtedy, gdy ta praca zostanie również „skonfrontowana z konkretną rzeczywistością w Kościołach, jeśli zostaną postawione konieczne pytania o teologię i praktykę w Kościołach oraz jeśli zostanie zainicjowany proces odpowiedniej recepcji w Kościołach'. Szwajcarski purpurat dostrzega „poważną rozbieżność między ekumenicznym konsensusem, na który powołuje się ÖAK, a konkretną rzeczywistością w Kościołach protestanckich'. W związku z tym wymienia przykłady z regionalnych Kościołów protestanckich. Na przykład regionalny Kościół Hessen-Nassau zaprasza „wszystkich, którzy biorą udział w nabożeństwie' do uczestnictwa w Wieczerzy Pańskiej. Mile widziani są również ci, którzy nie zostali ochrzczeni. „A co ze ścisłym związkiem między chrztem św. a Wieczerzą Pańską, o którym mówi ÖAK, skoro nawet osoby nieochrzczone są zapraszane na Wieczerzę Pańską?' - pyta kard. Koch. Tu pojawia się „jeszcze głębszy problem ekumeniczny'. „Jeśli z jednej strony chrzest i wzajemne uznawanie chrztu są podstawą ekumenizmu, a z drugiej strony partner ekumeniczny relatywizuje chrzest w taki sposób, że nie jest on już nawet warunkiem uczestnictwa w Wieczerzy Pańskiej, to pojawia się pytanie, kto tu kwestionuje fundament ekumenizmu' - napisał kard. Koch. Kard. Koch podaje jeszcze dwa inne przykłady, w których konsensus, na który powołuje się dokument ÖAK, nie występuje w praktyce regionalnych Kościołów protestanckich, chodzi o kwestią posługi oraz o elementy dziękczynienia, przypomnienia i prośby w Wieczerzy Pańskiej. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan napisał, że „nie może ukryć swojego zdziwienia, iż takie rozbieżności między deklarowanym konsensusem ekumenicznym a konkretną rzeczywistością w Kościołach protestanckich nie zostały zauważone przez członków ÖAK'.

We wrześniu ubiegłego roku Stolica Apostolska wyraziła zaniepokojenie dokumentem ÖAK z 2019 roku zatytułowanym „Razem przy Stole Pańskim', który przewidywał „wspólnotę posiłku eucharystycznego' między katolikami a protestantami. W liście do biskupa Georga Bätzinga, przewodniczącego Niemieckiej Konferencji Biskupów, Kongregacja Nauki Wiary stwierdziła, że w tekście tego dokumentu Grupy Roboczej pomięto kwestię dokładnego rozumienia Eucharystii i Wieczerzy Pańskiej, relacji między Eucharystią a Kościołem, kwestię posługi święceń oraz relację między Chrztem św. a Eucharystią. Zaznaczono, że w obecnym stanie rzeczy otwarcie na wspólnotę eucharystyczną z Kościołem ewangelickim w Niemczech stworzyłoby „nieuchronnie nowe przeszkody w dialogu ekumenicznym z Kościołem prawosławnym' poza granicami Niemiec. Kongregacja wskazała, że również Konferencja Episkopatu Niemiec sama widzi „konieczność dalszego teologicznego pogłębienia niektórych zasadniczych tematów, takich jak kwestia rzeczywistej obecności Jezusa i pojęcie ofiary Eucharystii'. Wiąże się z tym także kwestia święceń kapłańskich oraz związek pomiędzy chrztem, Eucharystią i wspólnotą Kościoła.

 

tom, st (KAI) / Watykan / ekai.pl


USA: badacz ukazuje demoniczne oblicze marksizmu

O diabelskiej stronie marksizmu i satanistycznych fascynacjach Karola Marksa opowiada najnowsza książka Paula Gengora – katolika, profesora nauk politycznych w Grove City College w Pensylwanii. Ta licząca 461 stron praca, zatytułowana „Devil and Karl Marx' (Diabeł i Karol Marks), szczegółowo omawia życie i twórczość ojca komunizmu, przy czym niektóre jego wypowiedzi były przez lata celowo zatajane, zwłaszcza w literaturze sowieckiej, gdyż zbyt dosłownie dotyczyły one świata duchowego.

W jednym ze swych wierszy Marks napisał np. „Utraciłem niebo. Wiem to dobrze. Moja dusza, kiedyś wierna Bogu, jest wybrana dla Piekła' (The Pale Maiden, 1837). W innym pisze on też o „tańcu śmierci dzięki mieczowi sprzedanemu mi przez szatana' (The Player, 1841). Według ustaleń autora Karol Marks był złym synem, złym ojcem i złym małżonkiem. Na ironię zakrawa fakt, że głosząc „wyzwolenie uciśnionych', sam zatrudniał pomoc domową, którą źle traktował; nie tylko nie płacił jej w ogóle wynagrodzenia, ale często po prostu ją gwałcił. Jak wiadomo, marksizm i komunizm dążyły do podporządkowania sobie całego świata. Na szczególną uwagę w książce zasługuje mało znana penetracja amerykańskich środowisk kościelnych przez różne agentury z Moskwy. Amerykańskich idealistów chrześcijańskich próbowano zwabić za pomocą komunistycznych haseł o równości wszystkich ludzi i wyzwoleniu ich spod ucisku kapitalizmu oraz haseł „teologii wyzwolenia'. Zdaniem profesora dało się na to nabrać wielu duchownych, a nawet biskupów, szczególnie ze wspólnot protestanckich, a niektórzy hierarchowie popadali nawet w herezje, gdyż marksizm w ostatecznym rozrachunku prowadził do ateizmu.

Autor wiąże „rewolucję seksualną' w Ameryce lat sześćdziesiątych z zastąpieniem marksizmu tradycyjnego przez „kulturowy i seksualny'. W takiej formie jest on nadal głoszony na niektórych uniwersytetach amerykańskich, np. w Columbii czy w Berkeley, gdzie naucza się go jako „teorii krytyki' (critical theory). W naszych czasach bowiem klasyczny marksizm w ogóle już nie przemawia do robotników amerykańskich. Na przykład z badań przeprowadzonych przed poprzednimi wyborami prezydenckimi wynika, iż prawie wszyscy robotnicy USA głosowali na Donalda Trumpa, bo jego program bardziej im odpowiadał. Zapoczątkowany w Europie w pierwszej połowie XX w. „marksizm kulturowy i seksualny' znalazł podatny grunt w amerykańskich środowiskach liberalnych. Autor książki zajął się losami założycieli tzw. „Szkoły Frankurckiej' (1918-39). Szczegółowo przeanalizował życie i idee jednego z jej twórców – psychiatry i polityka Wilhelma Reicha (1897-1957) z Austrii, który w 1939 wyemigrował do USA, z jednej strony uciekając przez niemieckim antysemityzmem i holokaustem, a drugiej z powodu przekonania, że „system komunistyczny w ZSRR jest zbyt sztywny'. Celem amerykańskiej „rewolucji seksualnej' miały być „fundamentalne zmiany' (fundamental transformations) w życiu mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ciekawe, że tego samego określenia „fundalmenatalne zmiany' użył Barack Obama, absolwent Columbii, w swym przemówieniu na rozpoczęcie urzędowania w 2009 r. Jedną z teoretyczek i działeczek tego nowego nurtu była Kate Millett (1934-2017), wykładowczyni w Berkeley (doktorat w Columbii). Napisała ona kilka książek i artykułów o potrzebie zmian kulturowych, m.in. „Theory of Sexual Politics' i „On the Loop'. Dla amerykańskich feministek stała się ona swego rodzaju „wielką kapłanką Ruchu'. Wtedy też powstał nowy „manifest' amerykańskiej i światowej „rewolucji seksualnej', który swoją formą przypominał niektóre modlitwy katolickie. Miał on za zadanie zniszczyć dotychczasową kulturę judeochrześcijańską, zwłaszcza w odniesieniu do takich podstawowych pytań jak „kim jest człowiek' i do wzorca „rodziny patriarchalnej'. Otoczona wielbicielkami „wielka kapłanka' i ikona feminizmu, która znalazła się nawet na okładce amerykańskiego tygodnika „Time', Millett w życiu codziennym miała jednak zupełnie inną twarz. W toku wielogodzinnych rozmów z autorem książki jej siostra Mallory, obecnie praktykująca katoliczka, wyraziła przekonanie, iż „Kate była opętana przez diabła'. „Czasami bałam się, czy po prostu nie wyjmie ona noża, aby mnie zabić' – zwierzyła się Malory. Wspomniała też o dramatach dawnych wielbicielek swej siostry, które na starość przeżywały duchową pustkę, „czuły dotkliwą samotność, gdy zostawały same w domu na noc, bez dzieci i wnuków, które wcześniej złożyły na ołtarzu aborcji'.

 

o. pj (KAI Tokio) / Waszyngton / ekai.pl


Rosja: 100. rocznica ogłoszenia bolszewickiego dekretu o aborcji

W setną rocznicę wydania przez bolszewików 18 listopada 1920 dekretu o dopuszczalności aborcji w ówczesnej Rosji Sowieckiej katolicy rosyjscy modlili się w intencji „świętego daru życia' i zakazu przerywania ciąży. W krótkim filmie wideo, który trafił do internetu, Kościół katolicki w Rosji przypomniał okoliczności, w jakich ogłoszono tamten dokument, podkreślając przy tym jego tragiczne skutki dla całego kraju i społeczeństwa oraz wzywając do modlitw przebłagalnych za ten „straszny grzech' oraz o szacunek i wsparcie daru życia. 18 listopada 1920 na mocy postanowienia ludowych komisarzy (ministrów bolszewickich) opieki zdrowotnej i sprawiedliwości w Rosji jako pierwszym kraju na świecie zalegalizowano przerywanie ciąży.

W okolicznościowym oświadczeniu z tej smutnej okazji rosyjscy biskupi katoliccy zwrócili uwagę, że „po raz pierwszy w dziejach ludzkości zabicie dziecka stało się środkiem ochrony zdrowia kobiet i interesów rasy'. Podkreślono, że o tej „tragicznej rocznicy' nie wolno zapominać, tym bardziej że tamta decyzja [sprzed stu lat] utorowała drogę nowemu myśleniu w społeczeństwie, wedle którego „aborcję można także usprawiedliwić trudnymi warunkami ekonomicznymi i że jest to czynność medyczna prawie taka sama, jak zwykły zabieg'. Biskupi zauważyli również, iż „jednym z najtragiczniejszych skutków legalizacji aborcji jest to, że liczba «dobrowolnie» przerwanych ciąż przewyższa liczbę ofiar obu minionych wojen światowych'. W obliczu tej tragedii katolicki episkopat Rosji wezwał wiernych do modlitw 18 listopada i w następnych dniach do „powszechnych modlitw w intencji ochrony życia'. Modlitwa ta winna stać się „gestem pokuty i pamięci, wezwaniem do nawrócenia, okazją dla wszystkich do pokuty i uzdrowienia, wstawiennictwem za tych wszystkich, którzy cierpieli, za żywych i zmarłych'.

Setną rocznicę „upaństwowienia' aborcji odnotował także m.in. przewodniczący Światowego Związku Starowierców Leonid Siewastjanow, który poświęcił temu wydarzeniu swój pierwszy wpis na instagramie. Nowy blog podpisał on pseudonimem Siewastjanow-Rimskij [Rzymski]. Zakaz aborcji uważa on za „podstawę moralności'. Zapytał retorycznie, czy to nie „z powodu tego wielkiego grzechu źle żyjemy?'. Wskazał, że „bez odpokutowania za niego, bez zakazu aborcji i bez cenienia życia już w chwili poczęcia, po prostu nie potrafimy uczynić swego kraju kwitnącym, ale będzie w nim coraz gorzej'. Autor wpisu wezwał po raz kolejny władze Rosji do prowadzenia „twardej polityki antyaborcyjnej' i do odejścia od „paradygmatu świadomości aborcyjnej', w której kraj ten żyje już sto lat, niemal uczyniwszy z aborcji swą kolejną „tradycyjną wartość'. Cała reszta jest po prostu następstwem tego: gułagi, niszczenie świątyń, stosunek do przyrody, starszego pokolenia i obiektów kulturalnych – stwierdził z ubolewaniem L. Siewastjanow.

 

kg (KAI/C.P) / Moskwa / ekai.pl


Kard. Koch: nie można zastąpić teologii polityką

Nie można zastąpić teologii polityką – podkreśla kard. Kurt Koch, koordynator Nowego Kręgu Uczniów Josepha Ratzingera po zakończonym 26 września w Rzymie dorocznym spotkaniu byłych studentów Benedykta XVI. Tym razem jego tematem była „Kwestia Boga w obliczu aktualnych wyzwań'.

W rozmowie z agencją ACI przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan zwraca uwagę, że pytanie o Boga ma zasadnicze znaczenie w sytuacji sekularyzacji Europy. Zauważa, że to nie religijności jej brakuje, ani wiary w jakąś siłę wyższą, ale wiary w Boga osobowego i w konsekwencji – w Chrystusa, w którym ukazał On swe oblicze. Czasem bowiem „ludzie wierzą w Boga, ale nie są pewni, czy ten Bóg jest obecny i działa w historii i w naszym życiu'. Pisał o tym Joseph Ratzinger już w 1952 r. w artykule „Nowi poganie w Kościele', wskazując, że są oni nie poza Kościołem, ale właśnie w nim. Jednak tej analizy nikt wówczas nie wziął na poważnie. Sobór Watykański II wprawdzie był skupiony nie na Bogu, ale na Kościele, ale wypracował nową eklezjologię teocentryczną w tym sensie, że „Kościół istnieje po to, byśmy mogli zobaczyć Boga'. Jednak w okresie posoborowym rozwinęła się inna eklezjologia i „trochę zapomnieliśmy o pilności pytania o Boga'.

Zdaniem kardynała, dziś trwają dyskusje głównie natury politycznej, o konserwatystach i postępowcach, nie mówi się natomiast o samym centrum wiary. Dlatego tak ważny jest powrót do prawd wiary i pogłębienie dialogu na ich temat. Nie możemy bowiem „zastąpić teologii polityką'.

 

pb (KAI/acistampa.com) / Rzym / ekai.pl


Papieski tweet






Jesteś naszym 486952 gościem od 01.01.2017

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach, siedziba: Katowice, Plac Powstańców Śląskich 3.