Liturgia




2019-01-16, Środa, Rok C, I
Hbr 2, 14-18
Ps 105 (104), 1-2. 3-4. 6-7. 8-9 (R.: por. 8a)
Por. J 10, 27
Mk 1, 29-39
2019-01-17, Czwartek, Rok C, I, Wspomnienie św. Antoniego, opata
Hbr 3, 7-14
Ps 95 (94), 6-7c. 7d-9. 10-11 (R.: por. 7d-8a)
Por. Mt 4, 23
Mk 1, 40-45
2019-01-18, Piątek, Rok C, I
Hbr 4, 1-5. 11
Ps 78 (77), 3 i 4bc. 6-7. 8 (R.: por. 7b)
Por. Łk 7, 16
Mk 2, 1-12

Wydarzenia


Pierwsi męczennicy franciszkańscy (16 stycznia)

W 1219 roku, podczas drugiej kapituły generalnej zakonu, św. Franciszek z Asyżu wysłał sześciu braci w podróż misyjną, aby głosili Ewangelię muzułmanom. W tym gronie było czterech kapłanów - Berard z Carbio, Witalis, Piotr i Otto - oraz dwaj bracia zakonni - Akursjusz i Adjut. Witalis, przełożony braci, w trakcie podróży zachorował i musiał zostać w Hiszpanii. Pozostali bracia podczas próby głoszenia Ewangelii w meczecie w Sewilli zostali aresztowani i zaprowadzeni przed oblicze emira. Starali się nakłonić go do przyjęcia chrztu, ten jednak nakazał ich ściąć. Wkrótce zmienił jednak zdanie i pozwolił im kontynuować podróż. Misjonarze dotarli do Maroka. Chociaż spośród nich tylko Berard znał język arabski, odważnie głosili Ewangelię. Stanęli przed obliczem sułtana Miramolina, próbując także jego przekonać do przyjęcia chrztu. Władca nakazał im opuszczenie kraju. Ponieważ bracia nie podporządkowali się rozkazowi, zostali uwięzieni w Marrakeszu. Poprzez groźby i tortury nakłaniano ich do wyrzeczenia się wiary. Próby te pozostały nieskuteczne. 16 stycznia 1220 roku sułtan, w przypływie gniewu, ściął pięciu braci franciszkanów swoim bułatem. W ten sposób stali się oni pierwszymi męczennikami zakonu założonego przez św. Franciszka, jeszcze za życia założyciela.

Ich ciała przewieziono do Koimbry w Portugalii. W ich pogrzebie brał udział pewien pobożny kapłan, znany dziś powszechnie jako św. Antoni z Padwy. Kanonizacji męczenników dokonał w 1481 r. papież Sykstus IV.

 

za: brewiarz.pl / ekai.pl


16 stycznia w kalendarzu

1969 – Jan Palach dokonał samospalenia w proteście przeciw wkroczeniu wojsk Układu Warszawskiego do Czechosłowacji,

1982 - Wielka Brytania nawiązała pełne stosunki dyplomatyczne z Watykanem.

 

ekai.pl


Warszawa: o Kościele medialnym i realnym na opłatku dziennikarzy

Minutą ciszy i osobistą modlitwą w intencji ś.p. Pawła Adamowicza, zamordowanego prezydenta Gdańska, rozpoczęło się dziś spotkanie opłatkowe kard. Kazimierza Nycza z dziennikarzami. Gościem tegorocznego spotkania był ks. dr Andrzej Draguła, który mówił o „Kościele medialnym i realnym'.

Wykładowca akademicki, teolog i publicysta wskazywał, że nastąpiła zmiana w postrzeganiu Kościoła. Coraz rzadziej decydują własne doświadczenia czy opinie, coraz częściej – przekaz zapośredniczony to znaczy taki, jaki kształtują media i kultura masowa. W świadomości odbiorców powstał obraz medialny Kościoła, gdyż wpatrzeni w ekran odbiorcy nie patrzą już w twarze poszczególnych ludzi, czują się z tego zwolnieni. Powstają więc medialne maski, wizerunki, które nie zawsze odpowiadają rzeczywistości, gdyż media poszukują rzeczy i osób nadzwyczajnych, nie typowych. Powoduje to, że dziś wizerunek medialny Kościoła coraz bardziej oddala się od realności. Aby ten wizerunek skorygować, mówił ks. Draguła, należy przekazać jego prawdziwy obraz, który ma trafić do odbiorcy. Czy da się jednak uciec od medialnego kreowania wizerunku Kościoła? – Zapewne nie – stwierdził ks. Draguła. Jednak jedyny pociągający Kościół to Kościół realny, prawdziwy, włącznie ze słabością ale nie Kościół, który się podoba. Jest w Kościele pokusa, by taki wizerunek Kościoła wykreować, ale twarz Chrystusa może się przebić jedynie przez prawdziwy obraz Kościoła, nie przez wykreowany. Przez negatywny obraz twarz Chrystusa też się nie przebije. Dlatego tak ważne jest, by w myśleniu i opisywaniu wykraczać poza medialny wizerunek – Kościół jest gdzie indziej, prawdziwy świat także.

Podsumowując referat kard. Kazimierz Nycz przywołał tragiczne wydarzenie w Gdańsku. Stwierdził, że mimo istnienia świata, Polski, Kościoła, realnego i medialnego, trzeba szukać punktów stycznych i kryteriów, które sprawiają, że nie mówimy o dwóch rzeczywistościach. Metropolita warszawski nawiązał do tragedii Pawła Adamowicza oraz komentarzy, które się na ten temat pojawiają. Jak zaznaczył, to samo wydarzenie i to samo zjawisko komentowane jest na różne sposoby w różnych kanałach informacyjnych. Podobne zjawisko występuje w odniesieniu do papieża Franciszka - stwierdził metropolita warszawski. Można postawić tezę, że zarówno ci, którzy są entuzjastycznie nastawieni wobec papieża Franciszka, jak i ci, którzy go mocno krytykują, nie są obiektywni i w pewnym sensie nie znają tego biskupa, papieża, człowieka. Można postawić pytanie, czy mamy do czynienia z papieżem realnym czy medialnym - wskazał kard. Nycz. Zdaniem hierarchy podobny problem dotyczy także różnych wydarzeń w Kościele. Synod o rodzinie, który miał dwie odsłony, był trudny, ale w przekazie mediów koncentrował się na tym, co interesuje media. W pewnym stopniu dotyczy to także synodu o młodzieży, który pojawił się w mediach, dopiero gdy wypłynął tzw. temat synodalności i przysłonił całą tematykę obrad. Co zrobić, żeby nie było tak radykalnie odmiennych światów, w jaki sposób zmierzyć się z problemem interpretacji czy przedstawiania tych samych wydarzeń żeby nie wychodziły z tego dwie Polski, dwa światy, dwa Kościoły? – pytał kard. Nycz. Zachęcał do refleksji nad tym, na ile w pracy dziennikarzy suwerenem, punktem odniesienia, celem i fundamentem wszystkiego, co robią, jest prawda. - Mówię o tym w przededniu, obym się mylił, tego, co będzie mówione i jakie będą interpretacje wydarzeń w Gdańsku – przestrzegł metropolita warszawski. Na zakończenie kard. Nycz złożył dziennikarzom świąteczne życzenia.

 

aw / Warszawa / ekai.pl


Warszawa: o Kościele medialnym i realnym na opłatku dziennikarzy

Minutą ciszy i osobistą modlitwą w intencji ś.p. Pawła Adamowicza, zamordowanego prezydenta Gdańska, rozpoczęło się dziś spotkanie opłatkowe kard. Kazimierza Nycza z dziennikarzami. Gościem tegorocznego spotkania był ks. dr Andrzej Draguła, który mówił o „Kościele medialnym i realnym'.

Wykładowca akademicki, teolog i publicysta wskazywał, że nastąpiła zmiana w postrzeganiu Kościoła. Coraz rzadziej decydują własne doświadczenia czy opinie, coraz częściej – przekaz zapośredniczony to znaczy taki, jaki kształtują media i kultura masowa. W świadomości odbiorców powstał obraz medialny Kościoła, gdyż wpatrzeni w ekran odbiorcy nie patrzą już w twarze poszczególnych ludzi, czują się z tego zwolnieni. Powstają więc medialne maski, wizerunki, które nie zawsze odpowiadają rzeczywistości, gdyż media poszukują rzeczy i osób nadzwyczajnych, nie typowych. Powoduje to, że dziś wizerunek medialny Kościoła coraz bardziej oddala się od realności. Aby ten wizerunek skorygować, mówił ks. Draguła, należy przekazać jego prawdziwy obraz, który ma trafić do odbiorcy. Czy da się jednak uciec od medialnego kreowania wizerunku Kościoła? – Zapewne nie – stwierdził ks. Draguła. Jednak jedyny pociągający Kościół to Kościół realny, prawdziwy, włącznie ze słabością ale nie Kościół, który się podoba. Jest w Kościele pokusa, by taki wizerunek Kościoła wykreować, ale twarz Chrystusa może się przebić jedynie przez prawdziwy obraz Kościoła, nie przez wykreowany. Przez negatywny obraz twarz Chrystusa też się nie przebije. Dlatego tak ważne jest, by w myśleniu i opisywaniu wykraczać poza medialny wizerunek – Kościół jest gdzie indziej, prawdziwy świat także.

Podsumowując referat kard. Kazimierz Nycz przywołał tragiczne wydarzenie w Gdańsku. Stwierdził, że mimo istnienia świata, Polski, Kościoła, realnego i medialnego, trzeba szukać punktów stycznych i kryteriów, które sprawiają, że nie mówimy o dwóch rzeczywistościach. Metropolita warszawski nawiązał do tragedii Pawła Adamowicza oraz komentarzy, które się na ten temat pojawiają. Jak zaznaczył, to samo wydarzenie i to samo zjawisko komentowane jest na różne sposoby w różnych kanałach informacyjnych. Podobne zjawisko występuje w odniesieniu do papieża Franciszka - stwierdził metropolita warszawski. Można postawić tezę, że zarówno ci, którzy są entuzjastycznie nastawieni wobec papieża Franciszka, jak i ci, którzy go mocno krytykują, nie są obiektywni i w pewnym sensie nie znają tego biskupa, papieża, człowieka. Można postawić pytanie, czy mamy do czynienia z papieżem realnym czy medialnym - wskazał kard. Nycz. Zdaniem hierarchy podobny problem dotyczy także różnych wydarzeń w Kościele. Synod o rodzinie, który miał dwie odsłony, był trudny, ale w przekazie mediów koncentrował się na tym, co interesuje media. W pewnym stopniu dotyczy to także synodu o młodzieży, który pojawił się w mediach, dopiero gdy wypłynął tzw. temat synodalności i przysłonił całą tematykę obrad. Co zrobić, żeby nie było tak radykalnie odmiennych światów, w jaki sposób zmierzyć się z problemem interpretacji czy przedstawiania tych samych wydarzeń żeby nie wychodziły z tego dwie Polski, dwa światy, dwa Kościoły? – pytał kard. Nycz. Zachęcał do refleksji nad tym, na ile w pracy dziennikarzy suwerenem, punktem odniesienia, celem i fundamentem wszystkiego, co robią, jest prawda. - Mówię o tym w przededniu, obym się mylił, tego, co będzie mówione i jakie będą interpretacje wydarzeń w Gdańsku – przestrzegł metropolita warszawski. Na zakończenie kard. Nycz złożył dziennikarzom świąteczne życzenia.

 

aw / Warszawa / ekai.pl


Watykan: dekret o heroiczności cnót m. Kaworek

Dekret o heroiczności cnót matki Anny Kaworek ogłosiła dziś Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych z zgodą papieża Franciszka. Żyjąca w latach 1872-1936 służebnica Boża była współzałożycielką Zgromadzenia Sióstr św. Michała Archanioła (michalitek). Aby doszło do jej beatyfikacji, potrzebne jest jeszcze uznanie cudu przypisywanego jej wstawiennictwu.

Drugi wydany dziś dekret o heroiczności cnót dotyczy Portorykanki, s. Marii Soledad Sanjurjo Santos (1892-1973) ze Zgromadzenia Sług Maryi Posługujących Chorym. Kongregacja ogłosiła także dekret o uznaniu cudu za wstawiennictwem bł. Małgorzaty Bays, Szwajcarki z III Zakonu św. Franciszka (1815-1879), co otwiera drogę do jej kanonizacji. Wydano również dekret o męczeństwie 14 hiszpańskich sióstr koncepcjonistek, zmordowanych z nienawiści do wiary w czasie wojny domowej w Hiszpanii 1936 r. Umożliwia to ich rychłą beatyfikację.

Matka Anna Kaworek urodziła się 18 czerwca 1872 r. w Biedrzychowicach, w dzisiejszej diecezji opolskiej. W wieku 22 lat przyjechała do Miejsca Piastowego, oddając swoje życie służbie najuboższym. Od 1898 r. stanęła na czele tworzącego się zgromadzenia żeńskiego. Jako 'służąca dzieci opuszczonych', nie dysponując prawie żadnymi środkami materialnymi – zdana wyłącznie na Opatrzność Bożą – spalała swoje życie w służbie dla najbiedniejszych. W dniu zatwierdzenia Zgromadzenia 21 sierpnia 1928 r. wybrana została pierwszą przełożoną generalną i funkcję tę pełniła aż do śmierci. Zmarła 30 grudnia 1936 r. w opinii świętości. Proces kanonizacyjny rozpoczęto 02 grudnia 1993 r. w Przemyślu. Od 15 marca 1997 r. matka Kaworek spoczywa w Krypcie Domu Macierzystego Zgromadzenia Sióstr św. Michała Archanioła w Miejscu Piastowym.

Była jedną z pierwszych współpracownic bł. Bronisława Markiewicza. - Ks. Markiewicz kierował się taką ideą, którą przekazywał swoim współpracownikom: 'chciałbym zebrać miliony dzieci i za darmo je żywić i ubierać na duszy i na ciele' - mówi s. Maksymiliana Ciepała, rzecznik zgromadzenia sióstr michalitek. - Anna Kaworek staje przed współczesnymi jako czytelny świadek miłosierdzia, który głosi to orędzie uczynkami; uczynkami co do duszy i co do ciała wobec sierot i ubogich tego środowiska, w którym żyła i pracowała. Czyniła to bez wielkich słów, właśnie w sposób prosty i zwyczajny, od rana do wieczora służąc najbiedniejszym. Staje także wobec nas jako wzór takiego hartu ducha, cierpliwego czekania na błogosławione owoce życiowych trudów. W tej dzisiejszej dobie, kiedy często nasze wnętrze, wnętrze człowieka zagłuszane jest przez wirtualny świat i taką obojętność na drugiego człowieka, to Matka Anna jako kobieta modlitwy i milczenia inspiruje wielu swoją pokorną i twórczą ciszą do budowania więzi z Panem Bogiem i z ludźmi, do szukania relacji z ludźmi. Była taką kobietą o klarownej tożsamości.

 

pb (KAI/vaticannews.va) / Watykan / ekai.pl


Izrael: oświadczenie patriarchów ws. obraźliwej wystawy

Kilkaset osób protestowało w Hajfie przeciwko kontrowersyjnej wystawie w Muzeum Sztuki, której celem miała być krytyka „konsumpcjonizmu' w społeczeństwie izraelskim. Obejmuje ona jednak obraźliwe dla chrześcijan przedstawienia najświętszych postaci i symboli wiary. W nawiązaniu do wystawy patriarchowie i zwierzchnicy Kościołów w Ziemi Świętej wydali wspólne oświadczanie.

W wydanym wczoraj oświadczeniu patriarchowie zdecydowanie potępiają nieodpowiedzialne i prowokujące obrazy, które zostały wystawione w Muzeum Sztuki w Hajfie. Jednocześnie wzywają władze miasta Hajfa, zarządcę tegoż muzeum do bezzwłocznego usunięcia wszystkich obrazów obrażających chrześcijańską wiarę i tradycję. Hierarchowie zwracają przy tym uwagę, iż chrześcijanie w Ziemi Świętej oczekują oficjalnych przeprosin zarówno ze strony władz miasta, jak i osób odpowiedzialnych za tę bluźnierczą wystawę. Przestrzeganie symboli i postaci religijnych, żydowskich, chrześcijańskich czy muzułmańskich, powinno być zachowane bez względu na wszystko.

W opinii zwierzchników izraelskie prawo do wolności słowa i wypowiedzi nie może ignorować szczególnego charakteru Ziemi Świętej. Świętość trzech religii monoteistycznych powinna być zawsze poszanowana. Obrażające uczucia religijne wystawy i zachowania nie pomagają tymże religiom w ich misji promowania tolerancji i współistnienia.

 

vaticannews.va / Jerozolima / ekai.pl


Izrael: oświadczenie patriarchów ws. obraźliwej wystawy

Kilkaset osób protestowało w Hajfie przeciwko kontrowersyjnej wystawie w Muzeum Sztuki, której celem miała być krytyka „konsumpcjonizmu' w społeczeństwie izraelskim. Obejmuje ona jednak obraźliwe dla chrześcijan przedstawienia najświętszych postaci i symboli wiary. W nawiązaniu do wystawy patriarchowie i zwierzchnicy Kościołów w Ziemi Świętej wydali wspólne oświadczanie.

W wydanym wczoraj oświadczeniu patriarchowie zdecydowanie potępiają nieodpowiedzialne i prowokujące obrazy, które zostały wystawione w Muzeum Sztuki w Hajfie. Jednocześnie wzywają władze miasta Hajfa, zarządcę tegoż muzeum do bezzwłocznego usunięcia wszystkich obrazów obrażających chrześcijańską wiarę i tradycję. Hierarchowie zwracają przy tym uwagę, iż chrześcijanie w Ziemi Świętej oczekują oficjalnych przeprosin zarówno ze strony władz miasta, jak i osób odpowiedzialnych za tę bluźnierczą wystawę. Przestrzeganie symboli i postaci religijnych, żydowskich, chrześcijańskich czy muzułmańskich, powinno być zachowane bez względu na wszystko.

W opinii zwierzchników izraelskie prawo do wolności słowa i wypowiedzi nie może ignorować szczególnego charakteru Ziemi Świętej. Świętość trzech religii monoteistycznych powinna być zawsze poszanowana. Obrażające uczucia religijne wystawy i zachowania nie pomagają tymże religiom w ich misji promowania tolerancji i współistnienia.

 

vaticannews.va / Jerozolima / ekai.pl


Kard. Farrell o ŚDM: to czas przekuwania Synodu na praktykę

W czasie Synodu wysłuchaliśmy młodych, wysłuchaliśmy biskupów, a teraz musimy przekuć to na praktykę. To nie stanie się tylko podczas spotkania ŚDM w Panamie, ale będzie zależało od tych młodych ludzi, którzy będą wracali stamtąd do swoich domów z przesłaniem: miejcie odwagę, znaleźliście łaskę u Boga, Bóg jest z wami: idźcie naprzód zmieniać świat - mówi kard. Kevin Farrell, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia w wywiadzie zapowiadającym najbliższe Światowe Dni Młodzieży. Publikujemy polskie tłumaczenie rozmowy opublikowanej na kanale Youtube Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

„Maryja jest doskonałym przykładem apostoła. Usłyszała słowo Boga dzięki Aniołowi, który powiedział jej, by była odważna. Ona nie wiedziała, co przyniesie przyszłość. Ale ruszyła naprzód i zrobiła to, co rozeznała jako najlepszą odpowiedź na wizję Boga. Młodzi ludzie są mają zdolności, energię i odwagę, by postąpić tak samo. Musimy słuchać słów Anioła, musimy pamiętać o trudnościach, które w jej przypadku wydawały się praktycznie nie do pokonania. A jednak nie uległa strachowi, bo wiedziała, że znalazła łaskę u Boga. Każdy z nas napotka w życiu wiele trudności, ale musimy pamiętać, że Bóg jest z nami, że znaleźliśmy u niego łaskę. Musimy tylko rozeznawać, jak iść naprzód.

Dla mnie najważniejszą kwestią dotyczącą młodych ludzi jest uznanie, że to oni są tymi, którzy mają energię, pragnienia i wolę by zmieniać świat. Spójrzmy wokół siebie: żyjemy w zmęczonym świecie, przestaliśmy ze sobą rozmawiać. Tymczasem młodzi nieustannie ze sobą rozmawiają i wymieniają nowymi pomysłami. I to właśnie dzieje się podczas Światowych Dni Młodzieży' – mówi kard. Farrell.

czytaj wywiad...

 

azr (KAI/laityfamilylife.va) / Watykan / ekai.pl


Ostia: 100 osób z polskiego duszpasterstwa przyjęło szkaplerze

Około stu osób – Polaków, wśród których były także dzieci przygotowujące się do pierwszej Komunii św. – przyjęło szkaplerz karmelitański w parafii pw. św. Mikołaja z Bari w Ostii-Lido pod Rzymem. Od ponad dziesięciu lat gromadzą się tu wierni objęci duszpasterstwem przez ks. prał. dr. Adama Dalacha, kapłana z diecezji kieleckiej, który prze dwie kadencje był koordynatorem duszpasterstwa Polaków we Włoszech.

13 styczna br. szatę Maryi przyjęło prawie sto osób. Niedzielną Eucharystię po polsku i obrzęd nałożenia szkaplerzy celebrowali karmelici bosi pracujący w Rzymie – o. dr. Rafał Wilkowski OCD, sekretarz ds. mniszek karmelitanek bosych w Kurii Generalnej Zakonu i o. dr. hab. Szczepan T. Praśkiewicz OCD z karmelitańskiego rzymskiego „Seminarium Missionum', konsultor Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. O. Praśkiewicz w nawiązaniu do święta Chrztu Pańskiego przywołał w kazaniu sakrament chrztu świętego, który zapoczątkowuje w człowieku życie Boże i umożliwia mu przyjmowanie dzięki posłudze Kościoła innych sakramentów, a także posługiwanie się w życiu zatwierdzonymi przez Kościół sakramentaliami. „Do tych ostatnich należą m.in. bardzo wrośnięte w polską duchowość maryjną różaniec i szkaplerz' – dodał, przypominając staropolskie przysłowie: „szkaplerz święty noś, na różańcu proś'. Zakonnik przybliżył historię szkaplerza, który jest znakiem opieki Maryi. Wyjaśnił jego teologiczną wymowę i opowiedział o głębokim nabożeństwie szkaplerznym św. Jana Pawła II.

Po homilii, zgodnie z ceremoniałem, szkaplerze wykonane wcześniej przez siostry karmelitanki bose, nawiązujące jako dwa kawałki brązowego materiału do karmelitańskiego habitu zakonnego, zostały poświęcone i nałożone wiernym. Osoby, które przyjęły szkaplerz, otrzymały też stosowne imienne dyplomiki i zobowiązały się do życia w szkole Maryi, będąc włączonymi do wielkiej duchowej rodziny braci i sióstr noszących szkaplerz i żyjących na wszystkich kontynentach.

 

rk / Ostia / ekai.pl


Katowice: rok 2019 - Rokiem Św. Melchiora Grodzieckiego

Rok 2019 będzie w województwie śląskim Rokiem św. Melchiora Grodzieckiego. Na tę formę upamiętnienia związanego ze Śląskiem Cieszyńskim XVII-wiecznego męczennika, który zginął za wiarę, zgodzili się 14 stycznia br. niemal jednogłośnie radni zebrani na sesji Sejmiku Województwa Śląskiego w Katowicach.

Głosowanie w sprawie podjęcia uchwały o przyjęciu oświadczenia dotyczącego ogłoszenia roku 2019 Rokiem św. Melchiora Grodzieckiego w województwie śląskim poprzedziło wystąpienie wikariusza diecezji bielsko-żywieckiej ks. Marka Studenskiego, który przybliżył radnym postać urodzonego w 1584 roku w Cieszynie jezuity. Zauważył, że choć śmierć św. Melchiora Grodzieckiego jest wynikiem nienawiści, podziałów narodowych i wyznaniowych, paradoksalnie dziś łączy i zbliża do siebie ludzi. Od ponad dwudziestu lat znów kontynuowana jest tradycja pielgrzymki z relikwiami świętego, podążająca na przemian do kościołów po dwóch brzegach Olzy. Św. Melchior i towarzysze jego męczeństwa łączą narody: słowacki, czeski, węgierski i polski. „Św. Melchior uczy wierności swoim przekonaniom, zwłaszcza wtedy, kiedy trzeba zapłacić za nie wysoką cenę. W tym przypadku – cenę własnego życia. Jego śmierć stanowi przestrogę do czego prowadzi nienawiść i nietolerancja o podłożu narodowościowym czy religijnym' – dodał, przypominając jednocześnie, że jeden ze stryjów św. Melchiora – kanonik Wacław Grodziecki był kartografem – autorem drugiej w porządku powstania mapy Polski, którą dedykował królowi Zygmuntowi Augustowi. Wikariusz generalny wyraził przekonanie, że Rok św. Melchiora Grodzieckiego otworzy województwo śląskie na współpracę z południowymi sąsiadami. „Mamy plan, by to wydarzenie dobrze wykorzystać dla promowania dzieł i inicjatyw związanych z propagowaniem oraz kształtowaniem takich wartości jak: wierność sumieniu, wzajemna miłość, pojednanie, postawa bezinteresownej służby i ofiary, uczenie się ekumenizmu' – podkreślił na koniec ks. Studenski.

Po przedstawieniu pozytywnego stanowiska komisji edukacji i kultury w sprawie uchwały, radni przystąpili do głosowania. Prowadzący obrady przewodniczący Sejmiku Województwa Śląskiego Jan Kawulok ogłosił wynik: wśród 44 głosujących radnych projekt uchwały poparło 41. Trzy osoby wstrzymały się od głosu. Bp Roman Pindel zabierając głos na mównicy Sejmiku, podziękował za przychylne podejście do sprawy upamiętnienia św. Melchiora. „Nie mamy się czego wstydzić, ale jako całe województwo śląskie możemy być dumni z patrona bardzo potrzebnego na ten czas, w którym bardzo podobne konflikty grożą nam, wręcz pojawiają się. Jest on dobrym przykładem nie tylko dla kapelanów wojskowych, dla żołnierzy uczestniczących w misjach pokojowych na innych kontynentach. Może być także dobrym patronem dla przeżywania przez nas napięć, trudności, nowych sytuacji - nie tylko w województwie śląskim, diecezji bielsko-żywieckiej, ale w Polsce w ogóle' – powiedział biskup.

św. Melchior Grodziecki

 

rk / Katowice / ekai.pl


Papieski tweet






Jesteś naszym 119365 gościem od 01.01.2017

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach, siedziba: Katowice, Plac Powstańców Śląskich 3.