Liturgia




2026-01-23, Piątek, Rok A, II, Dzień powszedni albo wspomnienie błogosławionych Wincentego Lewoniuka i Towarzyszy, męczenników z Pratulina
1 Sm 24, 3-21
Ps 57 (56), 2. 3-4. 6 i 11 (R.: por. 2a)
2 Kor 5, 19
Mk 3, 13-19
2026-01-24, Sobota, Rok A, II, Wspomnienie św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła
2 Sm 1, 1-4. 11-12. 19. 23-27
Ps 80 (79), 2 i 3b. 5-7 (R.: por. 4)
Dz 16, 14b
Mk 3, 20-21
2026-01-25, Niedziela, Rok A, II, III Tydzień zwykły
Iz 8, 23b – 9, 3
Ps 27
1 Kor 1, 10-13. 17
Mt 4, 23
Mt 4, 12-23

Wydarzenia


Płock: Centralne obchody Dnia Judaizmu - dyskusja i nabożeństwo

Nabożeństwo słowa z refleksjami kard. Grzegorza Rysia i rabina Boaza Pasha, chrześcijańsko-żydowska dyskusja, wystawa i refleksja nad obrazem Jana Matejki - złożyły się na drugą część centralnych obchodów XXIX Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce, które odbyły się w czwartek w Płocku. 

Druga część centralnych obchodów Dnia Judaizmu odbyła się w Opactwie Pobenedyktyńskim. Agnieszka Kaniewska-Płocieniak, kustosz Muzeum Mazowieckiego, zaprosiła uczestników do refleksji nad obrazem Jana Matejki „Przyjęcie Żydów Roku Pańskiego 1096' – jedynym dziełem artysty związanym z Płockiem. Obraz, istniejący w wersji szkicu olejnego z 1888 r. i pełnej wersji kolorystycznej z 1889 r., przedstawia moment przyjęcia prześladowanych w Europie Żydów przez księcia Władysława Hermana w Płocku, pełniącym wówczas rolę stolicy Polski. Prelegentka wskazywała na historiozoficzną wizję Matejki, gloryfikującą średniowiecze jako czas szczególnej energii narodowej, oraz na symbolikę postaci ukazanych na tle katedry, a także zasygnalizowane przyszłe dzieje. 

Następnie odbyła się chrześcijańsko-żydowska debata o pamięci i nadziei, prowadzona przez współprzewodniczącą Polskiej Rady Chrześcijan k Żydów s. dr Katarzynę Kowalską NDS, z udziałem prof. Jana Grosfelda i rabina Icchaka Rapaporta. Rabin Rapaport podkreślił, że w judaizmie pamięć nie jest biernym wspominaniem, lecz działaniem. – Jeśli Żyd tylko wspomina przykazania, a ich nie wykonuje, to nie pamięta – mówił, zwracając uwagę na hebrajskie znaczenie słowa „pamięć', które łączy się z pojęciami męstwa i siły. Zapominanie nazwał początkiem herezji. Prof. Grosfeld zaznaczył, że hasło Dnia Judaizmu – „Lud Boga' – zostało sformułowane celowo, aby pytać, czyj to lud i gdzie dziś „dzieje się' Słowo. – Nie chodzi o samo organizowanie obchodów, lecz o doświadczenie aktualności pamięci, która czyni Słowo twórczym – mówił. Podkreślił również, że chrześcijanie ideę pamięci aktualizującej zawdzięczają Żydom, a nadzieja nie może być oderwana od historii i doświadczenia Bożej wierności.

Integralną częścią obchodów były także wystawy towarzyszące. Barbara Rydzewska, dyrektor Działu Historii Muzeum Mazowieckiego w Płocku, zaprezentowała ekspozycję „Płockie judaica' w Muzeum Diecezjalnym, przygotowaną we współpracy kilku lokalnych instytucji. Najstarszym zabytkiem związanym z płockimi Żydami jest sam akt lokacji miasta, a zgromadzone eksponaty ukazują religijne, społeczne i zawodowe aspekty życia żydowskiej społeczności. Wystawa będzie dostępna przez trzy miesiące. W katedrze można także oglądać ekspozycję „Byli sąsiadami', poświęconą różnym postawom wobec Zagłady. Jak podkreślił dyrektor Muzeum Mazowieckiego Leonard Sobieraj, pamięć o żydowskich mieszkańcach Płocka – przed wojną stanowiących blisko jedną trzecią ludności miasta – jest dziś zarówno zadaniem historycznym, jak i moralnym. – Pozostała pamięć i odpowiedzialność, by przekazać ją młodemu pokoleniu – zaznaczył. Dla zgromadzonych przygotowano ciepłe napoje i posiłek, również w wersji koszernej.

Centralnym punktem obchodów było nabożeństwo słowa Bożego w płockiej katedrze, któremu przewodniczył biskup płocki Szymon Stułkowski. Fragmenty Pisma Świętego odczytywano w języku polskim i hebrajskim, a motywem przewodnim liturgii była refleksja nad znaczeniem „Ludu Boga' w tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej. Dobór czytań ukazywał drogę od wykluczenia do włączenia w historię zbawienia. Z Księgi Rut przypomniano postać Moabitki, której prawo nie dopuszczało do zgromadzenia Pana, a która – dzięki wierności i miłości – stała się prababką króla Dawida. Prorok Izajasz zapowiadał, że Dom Boży stanie się „domem modlitwy dla wszystkich narodów', a Ewangelia według św. Łukasza ukazała spotkanie Jezusa z Zacheuszem, w którym padają znamienne słowa: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama'.

Kard. Ryś, nawiązując do czytań wskazał, że Lud Boga to owoc pasji Boga do gromadzenia ludzi. Przekonywał, że Bóg daje znać Izraelowi, że nie będzie nigdy szczęśliwy, jeśli będzie sam, wzywając, by rozszerzyć serce. Nawiązując do słów Jezusa z Ewangelii wg św. Jana o innej owczarni, przywołał nauczanie Pawła Włodkowica z XV wieku o tym, że są owce Chrystusa, które nie są Kościołem. Kaznodzieja zauważył, że granice ludu Bożego wymykają się naszym wyobrażeniom. Przywołał wezwanie papieża Franciszka „todos, todos, todos!'. Podał też przykład Rut Moabitki, której przynależenia do Ludu Boga nie przewidywało prawo, a została umieszczona „w samym środku Ludu Boga', została babką króla Dawida i Jezusa Chrystusa. – Bóg ma zdolność odwracania porządku. Co więcej, przynajmniej jednemu człowiekowi Kościoła, św. Franciszkowi, tak się przedstawił – mówił kard. Ryś. Jak wyjaśnił, tylko miłość odwraca porządek, miłość bezinteresowna i potrafiąca przekraczać to, co przez ludzi jest ułożone. 'Bóg wprowadził Rut w sam środek swojego ludu, bo wlał w jej serce miłość odwracającą porządek. To istota bycia ludem Boga' – powiedział kardynał. 

Nawiązując do słów kard. Rysia o tym, że Jezus ma owce z różnych owczarni, rabin Boaz Pash powiedział, że nie jest z tych owiec z Kościoła, ale jest z tych drugich owiec Jezusa. „Jesteśmy przyjaciółmi, wychowywaliśmy się w tym samym mieście, bawiliśmy się na tych samych ulicach, jedliśmy te same owoce' – mówił rabin. Rabin Pash wyjaśniał zmiany w mentalności religijnej, kiedy z zawłaszczania Boga, mówienia „mój Bóg', „tylko mój Bóg, jedyny', poszerza się zrozumienie, że jest Bogiem też dla innych, a inni są Jego ludem. 

Nawiązując do Ewangelii wg św. Łukasza o Zacheuszu, przybliżył kontekst, wyjaśniając m.in. specyfikę drzewa sykomora. Dzieląc się doświadczeniem swojego życia w Izraelu wyznał, że wobec zła i cierpienia, bólu, niesprawiedliwości, staje na modlitwie i pyta Boga – dlaczego. Wskazał, że kłócimy się, czy tu ma być flaga izraelska czy palestyńska, ale zapominamy o perspektywie Boga, który mówi: ani ta, ani ta, to cała moja ziemia, to mój lud. Bóg nie należy do nas, to my jesteśmy Boga – mówił rabin zapewniając, że u Boga wszyscy możemy znaleźć swój dom. 

Śpiew podczas nabożeństwa prowadził chór Pueri et Puellae Cantores Plocenses.

dg / Płock / ekai.pl


Kościół i UNICEF: mimo zawieszenia broni w Strefie Gazy nadal śmierć i zniszczenia

W Strefie Gazy od października obowiązuje kruche zawieszenie broni, ale strefa konfliktu jest daleka od bezpiecznego stanu. Zwrócili na to uwagę łaciński patriarcha Jerozolimy oraz Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF).

Według kard. Pierbattisty Pizzaballi, w Strefie Gazy panuje „totalna dewastacja'. Pomimo obowiązującego od października zawieszenia broni, ukierunkowane ataki armii izraelskiej nadal powodują śmierć i zniszczenia. „Ludzie nadal umierają, nie tylko z powodu zimna, ale także z powodu braku leków' – powiedział portalowi Vatican News łaciński patriarcha Jerozolimy, który odwiedził Gazę w grudniu. Kard. Pizzaballa odniósł się również do sytuacji w Iranie, gdzie zostali zabici demonstranci protestujący przeciwko rządowi i sytuacji gospodarczej kraju. „Widzimy, że pragnienie życia, godności i sprawiedliwości jest głęboko zakorzenione w sercu każdego człowieka' – powiedział kardynał. Wyraził nadzieję, że sytuacja ta nie zakończy się dalszą przemocą i rozlewem krwi.

Również Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci UNICEF poinformował 13 stycznia w Genewie, że od początku zawieszenia broni tylko w Strefie Gazy zostało zabitych ponad 100 dziewcząt i chłopców. W tych statystykach uwzględniono jedynie wystarczająco udokumentowane przypadki; rzeczywista liczba zabitych dzieci jest prawdopodobnie wyższa. Setki kolejnych zostało rannych. „Zawieszenie broni, które zmniejsza bombardowania, to postęp – ale to nie wystarczy dopóki dzieci będą nadal pogrzebane pod gruzami' - podkreślił rzecznik UNICEF, James Elder. Czas zapewnić prawdziwe bezpieczeństwo w Strefie Gazy. Dopiero wtedy skończy się umieranie dzieci. Według władz palestyńskich, w izraelskich uderzeniach w tym czasie zginęły 447 osoby. „Chociaż liczba bombardowań i strzelanin zmalała, to nie ustała' – wyjaśnił Elder. Zwrócił uwagę, że to, co świat obecnie określa jako „spokój', gdzie indziej uznano by za kryzys.

ts / Jerozolima/Nowy Jork / ekai.pl


Jerozolima: protest szkół chrześcijańskich

Około 10 000 uczniów szkół chrześcijańskich w Jerozolimie nie mogło po przerwie świątecznej powrócić do nauki. Powodem tego jest decyzja władz izraelskich. Władze podjęły decyzję o nieprzedłużaniu zezwoleń na pracę 171 nauczycielom z okupowanych terytoriów Zachodniego Brzegu. Dyrektorzy 12 prywatnych placówek edukacyjnych z siedzibą w mieście ogłosili strajk przeciwko tej decyzji władz.

„Takie procedury przynoszą korzyści tylko tym, którzy chcą zaszkodzić systemowi edukacji i wychowania' – napisał sekretariat generalny chrześcijańskich placówek edukacyjnych w Jerozolimie w komunikacie z 10 stycznia. Problem ten pojawił się już latem, wyjaśnia brat Daoud Kassabry, dyrektor kolegium Braci Szkolnych, zgromadzenia założonego przez św. Jana Chrzciciela de la Salle w artykule opublikowanym na stronie TerraSanta.net oraz w dzienniku „La Croix'. Wówczas niektóre zezwolenia zostały przedłużone tylko do 11 stycznia, przy czym „nieliczne wydane zezwolenia obejmowały sobotę, która jest jednak dniem szkolnym'.

Po opublikowaniu protestu szkół chrześcijańskich przeciwko „arbitralnym działaniom' władze izraelskie postanowiły przedłużyć niektóre zezwolenia, ale tylko o pięć dni zamiast zwyczajowych siedmiu. Obecnie Izrael wydaje Palestyńczykom z Zachodniego Brzegu tymczasowe zezwolenia, aby mogli legalnie pracować na terytorium Izraela; podlegają one kontrolom bezpieczeństwa i są ograniczone czasowo. Projekt ustawy z 2025 r., który jest obecnie rozpatrywany przez izraelski parlament Kneset, „ma na celu zakazanie zatrudniania nauczycieli, którzy studiowali na terytoriach palestyńskich'. Ponieważ ponad sześćdziesiąt procent nauczycieli w Jerozolimie posiada takie dyplomy, „środek ten stanowi stałe zagrożenie dla instytucji edukacyjnych', krytykuje TerraSanta.net.

tom / Jerozolima / ekai.pl


Bp Szymon Stułkowski przed Dniem Judaizmu: chcemy spojrzeć na historię, która była wspólna

Centralne obchody XXIX Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce odbędą się 15 stycznia w Płocku. Jak podkreśla biskup płocki Szymon Stułkowski, jest to zaproszenie do powrotu do wspólnych korzeni chrześcijaństwa i judaizmu oraz dziękczynienia za to, co łączyło przez wieki, a także modlitwy o pokój i jedność w świecie naznaczonym konfliktami.

Obchody organizuje Komitet Konferencji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem, któremu przewodniczy kard. Grzegorz Ryś. Co roku gospodarzem wydarzenia jest inna diecezja – w 2026 r. będzie to diecezja płocka.

Jak zauważa bp Szymon Stułkowski, nie jest to wybór przypadkowy. – Jesteśmy w mieście, w którym Żydzi żyli od XI wieku. Przez wieki mieszkali tu razem z chrześcijanami, prowadzili codzienne życie: uczyli się, pracowali, modlili – przypomniał biskup. Jak zaznaczył, tragiczny kres tej wspólnej historii przyniosła II wojna światowa. – Znamy losy Żydów i ich zagładę. Nie inaczej było w naszym mieście. Wokół synagogi utworzono getto, z którego w kulminacyjnym momencie wywożono ludzi do obozu w Działdowie – powiedział. Płock ma szczególne miejsce w historii relacji chrześcijańsko-żydowskich w Polsce, co symbolicznie utrwalił Jan Matejko w obrazie „Przyjęcie Żydów Roku Pańskiego 1096', umieszczając tę scenę przed płocką katedrą. – To symboliczne, że będziemy mogli właśnie tutaj przeżywać centralne obchody Dnia Judaizmu, a dzieło Matejki będzie nas inspirować do wspólnej dyskusji – podkreślił bp Stułkowski. Dodał, że można to traktować także jako zobowiązanie. – Chcemy spojrzeć na tę historię, która była wspólna. Chcemy Panu Bogu dziękować za to, co było piękne i dobre, a jednocześnie modlić się za tych, którzy oddali życie, zamordowani w różnych miejscach – podkreślił.

Ordynariusz płocki przypomniał, że Dzień Judaizmu wyrasta z refleksji nad korzeniami wiary chrześcijańskiej i bezpośrednio poprzedza Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. – 29 lat temu odkryliśmy, że zanim będziemy modlić się o jedność między chrześcijanami, dobrze byłoby spojrzeć głębiej - na judaizm, z którego wyrastamy – zaznaczył. Wymiar modlitewny Dnia Judaizmu wykracza jednak poza pamięć historyczną. – Chcemy też modlić się o pokój w świecie, bo doświadczamy dziś tak wielu wojen, niemal 60 zbrojnych konfliktów, także bardzo blisko nas – przypomniał biskup płocki. Jak dodał, tegoroczna refleksja nad Księgą Rut ma przypominać nie tylko do przeszłości, ale i ku przyszłości. – Ta modlitwa, zaczerpnięta z korzeni biblijnych, ma nas prowadzić w teraźniejszość i przyszłość, żebyśmy potrafili w zgodzie, jedności i pokoju wspólnie żyć – podkreślił bp Stułkowski.

program obchodów XXIX Dnia Judaizmu w Płocku

 

ikk / Płock / ekai.pl


Abp Georg Ganswein prosi o wstawiennictwo Benedykta XVI

Arcybiskup Georg Gänswein, nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich i wieloletni osobisty sekretarz papieża Benedykta XVI, wyznał, że obecnie modli się nie za zmarłego papieża, lecz do niego, prosząc o jego wstawiennictwo, i wyraził nadzieję, że wkrótce rozpocznie się proces beatyfikacyjny. Podczas wydarzenia zorganizowanego przez katolicki magazyn „Kelionė' w Litewskiej Bibliotece Narodowej 7 stycznia  abp Gänswein podzielił się osobistymi refleksjami na temat swojej nowej misji dyplomatycznej, obchodów Bożego Narodzenia na Litwie oraz wieloletniej współpracy z Josephem Ratzingerem.

„Pochodzę z najpiękniejszej części Niemiec, ale większość życia spędziłem w Rzymie' – powiedział Gänswein. „W ramach nagrody i podziękowania za całą moją pracę otrzymałem zadanie pracy w krajach bałtyckich' – dodał żartobliwie.

Zapytany o różnice między Bożym Narodzeniem w Rzymie a Bożym Narodzeniem w krajach bałtyckich, papieski przedstawiciel odpowiedział z charakterystycznym dla siebie humorem: „Święta Bożego Narodzenia obchodziłem przez 28 lat w Rzymie, a przez dwa lata w Wilnie. Pierwszą różnicą jest zimno'. Dodał, że dekoracje bożonarodzeniowe na Litwie wywarły na nim duże wrażenie, zwracając uwagę na „bardzo piękne ozdoby świąteczne' i mówiąc, że choinki „są bardzo piękne, może nawet piękniejsze niż te na Placu św. Piotra w Watykanie'. Abp Gänswein wyraził również wdzięczność za to, że obchody narodzin Chrystusa na Litwie nie są jedynie zjawiskiem kulturowym czy powierzchownym. Zaznaczył, że wyczuł szacunek, którego „głębia jest tutaj odczuwalna', wskazując na wiarę, która respektuje tajemnicę leżącą u podstaw tego okresu.

W trakcie rozmowy nuncjusz powrócił do wpływu Benedykta XVI na swoje życie, opisując lata spędzone u boku Josepha Ratzingera jako dar Bożej Opatrzności. „Wszystkie lata współpracy pozostawiły niezatarte wrażenie' – powiedział. „Było to nie tylko kształcenie intelektualne i teologiczne, ale także kształtowanie serca, duszy i wszystkiego, co możemy nazwać życiem' - podkreślił. Po raz pierwszy spotkał ks. Ratzingera, gdy był jeszcze młodym seminarzystą i czytał artykuły i książki przyszłego papieża, który był wówczas profesorem w Niemczech. „Starałem się przeczytać i przestudiować wszystkie jego pisma' – wyznał, wyjaśniając, że zaczął postrzegać Ratzingera nie tylko jako teologa i naukowca, ale jako „człowieka pełnego wiary i inteligencji'. Po święceniach kapłańskich w 1984 r. ks. Gänswein pełnił funkcję wikariusza parafialnego, a następnie kontynuował studia i ostatecznie przybył do Rzymu, gdzie po raz pierwszy spotkał kard. Ratzingera, gdy pełnił on funkcję prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Abp  Gänswein zaznaczył, że kard. Ratzinger zaprosił go do współpracy, co uważa za wydarzenie tajemnicze i pełne łaski. „Dlaczego mnie zaprosił? Nie wiem, ale uważam to za wielki dar Opatrzności' - wyznał. W 2003 r., został osobistym sekretarzem kard. Ratzingera.

„A teraz, kiedy papież Benedykt XVI odszedł, aby być z Panem, dostrzegam, że nie modlę się tak bardzo za niego, ile do niego, prosząc go o pomoc' - wyznał. Dodał, iż były chwile, między innymi podczas jego posługi w krajach bałtyckich, kiedy prosił Benedykta o wstawiennictwo. Jednocześnie podkreślił ostrożność Kościoła w kwestii procesów beatyfikacyjnych. „Kościół jest bardzo mądrą i bardzo rozważną matką' – powiedział, podkreślając, że w sprawach beatyfikacyjnych jest on „podwójnie mądry i podwójnie rozważny', i że musi upłynąć czas, aby rozróżnić, czy publiczne uznanie odzwierciedla prawdziwą świętość, a nie przemijającą sławę. W wywiadzie udzielonym w grudniu 2025 r. niemieckiej katolickiej stacji telewizyjnej K-TV abp Gänswein powiedział: „Osobiście mam wielką nadzieję, że proces ten zostanie wszczęty'. Wywiad został wyemitowany na krótko przed prywatną audiencją, jaką odbył u papieża Leona XIV podczas wizyty w Rzymie w połowie grudnia.

 

CNA, st / Wilno / ekai.pl


Na Święta i na po Świętach...

Bóg stal sie człowiekiem, byśmy uczyli się cenić i smakowć życie,

i nie ulegali złudzeniom!

Byśmy, patrząc na Nowonarodzonego,  uczyli się dobrych manier Ewangelii

i ''klasy'' prawdziwej wielkości!

 

z darem życzliwości i modlitwy

Szopieniccy Duszpasterze


Kard. Gerhard Muller: zwolennicy ''starej mszy''

Kard. Gerhard Ludwig Müller ostrzegł, że biskupi mogą naciskać na katolików, którzy preferują odprawianie Mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (tzw. Msza Trydencka), aby przystąpili do Bractwa św. Piusa X. W miniony weekend były prefekt Kongregacji Nauki Wiary powiedział katolickiej stacji telewizyjnej EWTN, że słyszał od niektórych biskupów, „że katolicy, którzy odrzucają nową formę liturgii, mogą albo pozostać w domu, albo przejść do lefebrystów'.

Jednak to nie tradycyjna msza dzieli Kościół. Przyczyną są raczej napięcia między konserwatywnymi i liberalnymi nurtami w Kościele katolickim. Według kard. Müllera, który w latach 2012-2017 był prefektem watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, napięcia te pogłębiły się od czasu Soboru Watykańskiego II (1962-1965), zwłaszcza w odniesieniu do interpretacji wymaganych reform.

Nasilenie napięć spowodowało również dalsze stosowanie opublikowanego w 2021 r. przez papieża Franciszka dokumentu „Traditionis custodes', który znacznie ograniczył odprawianie tzw. „starej mszy'. Według kard. Müllera istnieje konflikt między tymi, którzy chcą zachować ciągłość doktrynalną i liturgiczną, a tymi, którzy opowiadają się za bardziej duszpasterskim i integracyjnym podejściem.

 

tom / Rzym / ekai.pl


''Eksponat ilustrujący religijny fanatyzm'' - 102 lata temu z Moskwy odzyskano relikwie św. Andrzeja Boboli

Zachowane od rozkładu relikwie jednego z najbardziej znanych polskich świętych, św. Andrzeja Boboli, były w latach 1922-23 „eksponatem ilustrującym religijny fanatyzm' na wystawie higienicznej w Ludowym Komisariacie Zdrowia w Moskwie. W październiku mijają 102 lata od odzyskania - na osobiste polecenie papieża Piusa XI - szczątków męczenników. Wiąże się z tym ciekawa historia.

Skromne życie, okrutna śmierć

Andrzej Bobola (1591-1656) był jezuitą, posługiwał głównie wśród mieszczan i chłopów na Litwie, Mazowszu i Polesiu. Podczas jednej z licznych wojennych zawieruch został zamordowany przez prawosławnych kozaków w Janowie Poleskim, na terenie dzisiejszej Białorusi. Przed śmiercią był okrutnie torturowany. Współbracia pochowali go w krypcie jezuickiego kościoła w Pińsku.

Czasy nie sprzyjały upamiętnianiu męczenników i o. Bobola wkrótce został zapomniany. 45 lat po śmierci ukazał się jednemu ze współbraci i obiecał opiekę nad zakonnym kolegium, zagrożonym przez zwalczające się oddziały obcych wojsk. Poprosił o wydobycie i wyeksponowanie trumny z jego ciałem. Kiedy odnaleziono szczątki, okazało się, że są one zachowane w idealnym stanie. Kolegium i miasto zostały uratowane, a przy trumnie męczennika dochodziło od tej pory do licznych cudów. Andrzej Bobola stał się znany w całym kraju, rozpoczęto proces beatyfikacyjny, który zakończył się wyniesieniem go na ołtarze w 1853 r.

Po tym, jak w 1819 r. ukazał się jednemu z dominikanów w Wilnie i zapowiedział odzyskanie przez Polskę niepodległości i swój patronat nad ojczyzną, był uważany za szczególnego orędownika w sprawach narodowych. W 1920 r., kiedy pod Warszawą stały wojska bolszewickie, mieszkańcy miasta gorliwie modlili się za jego wstawiennictwem. Andrzej Bobola został kanonizowany w 1938 r. Wówczas uroczyście sprowadzono z Rzymu do kraju jego integralne relikwie, czyli zachowane w całości ciało (z czasem uległo ono naturalnej mumifikacji). Można je dzisiaj oglądać w szklanej trumnie przed głównym ołtarzem w kościele ojców jezuitów w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej.

czytaj dalej...

Joanna Operacz / Warszawa / ekai.pl


Polityczny szum o 144 hektary - ekspert Ordo Iuris krytycznie o projekcie Polski 2050

Projekt zastępczy, bez realnego znaczenia, o charakterze czysto politycznym – tak dr Łukasz Bernaciński, ekspert Ordo Iuris, komentuje projekt ustawy, który ma zakończyć nieodpłatne przekazywanie ziemi Kościołowi. Projekt złożony został w Sejmie przez Polskę 2050. Dr Bernaciński wyjaśnia, że projekt ma likwidować przepis, który przestaje mieć znaczenie. W ostatnich latach Kościół otrzymał nie tysiące, a jedynie 144 ha gruntów.

Polska 2050 złożyła w Sejmie Projekt dotyczy likwidacji artykułu 70a ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Przepis ten pozwalał wojewodom nieodpłatnie przekazywać ziemię i nieruchomości Kościołowi. Ustawa zakłada także umorzenie trwających postępowań o zwrot gruntów oraz zakończenie dalszych przekazań z zasobów Skarbu Państwa.

Dr Łukasz Bernaciński odnosząc się do projektu, przypomina genezę artykułu 70a ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. – Warto sięgnąć do historii. Po II wojnie światowej Polska utraciła ziemie na wschodzie, a w zamian otrzymała tzw. Ziemie Odzyskane. Znajdowały się tam nieruchomości należące do niemieckich związków wyznaniowych, które miały z mocy prawa przejść na własność odpowiednich polskich osób prawnych. Jednak w 1959 r. upolityczniony Sąd Najwyższy uznał, że nie można ich przekazać Kościołowi, ponieważ status prawny polskich związków wyznaniowych nie był tożsamy ze statusem niemieckich – relacjonuje. Zwraca uwagę, że po 1989 r. Kościół katolicki złożył wniosek o rewizję tego orzeczenia, ale rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego, obawiając się lawiny postępowań sądowych, poprosił o wycofanie tego wniosku i zaproponował kompromis: dopisanie do ustawy artykułu 70a, który umożliwiał wojewodom przekazywanie nieruchomości Kościołowi w postępowaniach administracyjnych.

Zdaniem dr Łukasza Bernacińskiego projekt usunięcia art. 70a wydaje się być ruchem czysto politycznym, bez realnego przełożenia na rzeczywiste stosunki własnościowe między państwem a Kościołem. Ekspert zwraca uwagę, że dane przedstawione w uzasadnieniu projektu ustawy w oparciu o raport NIK są w mediach relacjonowane nierzetelnie. Uwypuklane są dane całościowe liczone od 1992 r. Tymczasem w tym chaosie może umknąć fakt, że w rzeczywistości na podstawie artykułu 70a w ostatnich trzech latach, w 27 sprawach wojewodowie przekazali Kościołowi 144 ha gruntów. To pokazuje, że aktualnie artykuł ten ma marginalne znaczenie oraz że radykalnie zmieniła się praktyka jego stosowania.

- Tymczasem według raportu przygotowanego w 2013 r. tylko Kościół katolicki wciąż oczekuje na zwrot ponad 60 tys. hektarów ziem, które zostały przejęte przez państwo w latach 50. Tego politycy nie respektują, a chcą uchylać przepis, który w praktyce nie ma wielkiego znaczenia. Likwidacja artykułu 70a nie rozwiązuje żadnego problemu, a jedynie służy budowaniu narracji politycznej, szczególnie wśród elektoratu o nastawieniu antyklerykalnym – mówi dr Bernaciński.

Zaznacza, że, dodatkowo, drugi artykuł projektu – dotyczący umorzenia trwających postępowań – może być niekonstytucyjny. – Zgodnie z zasadą ochrony praw słusznie nabytych, wynikającą z art. 2 Konstytucji RP, nie można arbitralnie zakończyć postępowań w toku. Jeśli ustawa zostałaby uchwalona i podpisana, istnieje ryzyko, że Trybunał Konstytucyjny uznałby ten zapis za niezgodny z ustawą zasadniczą – stwierdza.

Projekt, podkreśla dr Bernaciński, ma charakter zastępczy. – Warto zauważyć, że pojawia się tuż przed pierwszym czytaniem ustawy o obowiązkowym wyborze między religią a etyką w szkołach. Od lat 90. XX w. obserwujemy, że gdy tylko podejmuje się jakieś działania związane z obroną wolności religijnej, praw do religijnego wychowania dzieci itp., to zaraz widzimy wypowiedzi czy inicjatywy uderzające w finanse Kościoła – stwierdza. – To wygodna narracja, która stawia Kościół w złym świetle, jako pazerny podmiot finansowany w nieuzasadniony sposób ze środków publicznych.

Dr Łukasz Bernaciński jest ekspertem Instytutu Ordo Iuris, autorem monografii „Finansowanie związków wyznaniowych ze środków publicznych w Polsce. Fundusz Kościelny' oraz „Perspektywy wprowadzenia modelu asygnaty podatkowej do polskiego systemu finansowania Kościołów i innych związków wyznaniowych'.

 

maj/ Warszawa / ekai.pl


Kard. Gerhard Ludwig Müller z uznaniem o ''chrystocentrycznym głoszeniu Ewangelii'' papieża Leona XIV i współczesnych wyzwaniach dla Kościoła

Uznanie dla papieża Leona za jego „chrystocentryczne głoszenie Ewangelii' a także poważne zastrzeżenia wobec „pielgrzymki jubileuszowej LGBT' w Rzymie na początku bieżącego miesiąca wyraził w pierwszej części wywiadu opublikowanego przez Diane Montagnę kardynał Gerhard Ludwig Müller, emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Druga część wywiadu zapowiadana jest w najbliższych dniach.

Diane Montagna: Eminencja, dobrze zna Pan Stany Zjednoczone. Czy zechciałby Ksiądz Kardynał skomentować zabójstwo Charliego Kirka?

Kardynał Müller: Charlie Kirk padł ofiarą ateistycznej ideologii, której zwolennicy wybuchli szatańską radością z powodu ohydnego morderstwa wzorowego męża i ojca rodziny. Diabeł zawsze opanowuje tych, którzy nienawidzą życia i prawdy. Według słów Pana Jezusa Chrystusa diabeł jest bowiem „od początku był on zabójcą' i „ojcem kłamstwa' (J 8, 44). Tylko ci, którzy słuchają słów Boga, są z Boga (por. J 8, perspektywy 47).

Charlie Kirk był gorliwym chrześcijaninem. Z nadprzyrodzonej nie zginął jako ofiara politycznego zamachu, ale jako męczennik za Jezusa Chrystusa – nie w sensie tych, którzy zostali kanonizowani, ale jako ten, który swoi  życiem dał świadectwo (z greckiego martyros). Oddał życie, podążając za swoim Panem, jako ofiara za prawdę, że człowiek został stworzony na obraz Boży, jako mężczyzna i kobieta, oraz w opozycji do kłamstw i samookaleczania promowanych przez tak zwaną „ideologię transpłciowości' i „opiekę afirmującą płeć kulturową'. Bronił i żył w obronie piękna i świętości małżeństwa i rodziny, zgodnie z zamysłem Boga Stwórcy, oraz bronił godności każdego życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.

Diane Montagna:  Jak zapewne Eminenja wie, żona Charliego Kirka jest katoliczką, a jego bliscy przyjaciele ujawnili, że uczęszczał on na Msze św. i modlił się na różańcu.

- Tak, a ostatnio chwalił Matkę Bożą jako wzór i „rozwiązanie' problemów naszych czasów. Dzięki swojemu „tak' dla Wcielenia Boga stała się Matką Jezusa, jedynego Odkupiciela ludzkości, który jako jedyny wybawia nas od kłamstw, grzechu i śmierci oraz wszystkich zabójczych ideologii.

Prosimy Pana Jezusa i Matkę Bożą, aby pocieszyli żonę i dzieci Charliego.

Diane Montagna: Przejdźmy do Rzymu. Jakie zmiany dostrzegł Ksiądz Kardynał od czasu wyboru papieża Leona XIV?

- Głoszenie Ewangelii jest bardziej skoncentrowane na Chrystusie, panuje większy porządek i mniej uwagi poświęca się sprawom drugorzędnym dla Kościoła, takim jak migracja, która jest przede wszystkim zadaniem państwa.

Oczywiście Kościół może pomagać poprzez dzieła miłosierdzia, ale naszą pierwszą misją jest głoszenie Ewangelii wszystkim i ewangelizacja przybywających do Europy – nie tylko udzielanie pomocy materialnej, ale przekazywanie im prawdy.

Przybywa bardzo wielu muzułmanów i nie możemy pozwolić, aby narzucali oni swoją religię naszej kulturze. Musimy stawić temu czoła przesłaniem o miłości Boga, ponieważ obraz Boga, jaki oni mają – dyktator, którego arbitralnej woli należy ślepo przestrzegać – nie jest obrazem, jaki dał nam Jezus. Bóg jest naszym Ojcem, naszym Stwórcą, który stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Jesteśmy Jego dziećmi i dzięki Duchowi Świętemu możemy stać się przyjaciółmi Boga, przyjaciółmi Jezusa Chrystusa.

To jest przesłanie, o którym musimy świadczyć, zwłaszcza w tych krajach europejskich, które znużyły się wiarą chrześcijańską i uległy sekularyzacji pod wpływem ideologii nacjonalizmu, faszyzmu, komunizmu, a obecnie wokeizmu, który grozi zniszczeniem zarówno ludzi, jak i ich tożsamości.

Więcej...

 

Rozmawiała: Diane Montagna/ Rzym, st / ekai.pl


Papieski tweet






Jesteś naszym 1766908 gościem od 01.01.2017

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach, siedziba: Katowice, Plac Powstańców Śląskich 3.