Liturgia




2022-08-14, Niedziela, Rok C, II, Dwudziesta Niedziela zwykła
Jr 38, 4-6. 8-10
Ps 40 (39), 2-3. 4. 18 (R.: por. 14b)
Hbr 12, 1-4
Por. J 10, 27
Łk 12, 49-53
2022-08-15, Poniedziałek, Rok C, II, Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Łk 11, 27-28
1 Krn 15, 3-4. 15-16; 16, 1-2
Ps 132, 6-7. 9-10. 13-14 (R.: por. 8)
1 Kor 15, 54-57
Łk 11, 28
Łk 11, 27-28
2022-08-16, Wtorek, Rok C, II, Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Stefana Węgierskiego
Ez 28, 1-10
Pwt 32, 26-27b. 27c-28. 30. 35c-36b (R.: 39c)
Por. 2 Kor 8, 9
Mt 19, 23-30

Wydarzenia


ZAPROSZENIE METROPOLITY KATOWICKIEGO DO UDZIAŁU W PIELGRZYMCE KOBIET I DZIEWCZĄT DO PIEKAR ŚLĄSKICH

     Drodzy Diecezjanie!

     Drogie Siostry! Droga Młodzieży!

 

     Już za tydzień razem z Maryją, Matką Sprawiedliwości i Miłości Społecznej będziemy uwielbiać miłosiernego Boga w duchu liturgii Słowa Bożego dzisiejszej niedzieli: „Z nadzieją czekałem na Pana, a On pochylił się nade mną i wysłuchał mego wołania”. Mam nadzieję, że na piekarskim wzgórzu spotkam się zarówno z reprezentacją kobiet każdej parafii, jak również z przedstawicielkami wszystkich wspólnot zakonnych posługujących w naszej archidiecezji. Osobom życia konsekrowanego, szczególnie ze wspólnot kontemplacyjnych w Polsce i za granicą, dziękuję za modlitewne wsparcie oraz ofiarowanie cierpień w intencji piekarskich pątniczek, duchowych owoców pielgrzymki, a także dobrej pogody. Polecam też naszą pielgrzymkę modlitwie całej archidiecezjalnej wspólnoty. 

     Duszpasterzy parafialnych oraz krewnych i bliskich piekarskich pątniczek proszę o ułatwienie im dotarcia do Piekar Śląskich w ramach wspólnie organizowanych wyjazdów. Mając na uwadze czas wakacji i urlopów, już dzisiaj wyrażam wdzięczność kapłanom za podjęcie w dniu pielgrzymki posługi spowiedzi św., a nadzwyczajnym szafarzom za rozdzielanie Komunii św. podczas Mszy św. pod przewodnictwem arcybiskupa Józefa Górzyńskiego, metropolity warmińskiego. 

     Oczekując naszego spotkania i wspólnotowej modlitwy, kobietom i dziewczętom życzę duchowego przygotowania się do pielgrzymki, szczęśliwego dotarcia do Piekar Śląskich i umocnienia w wyznawaniu na co dzień Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela. Wszystkim diecezjanom przypominam o transmisji pielgrzymki od godz. 10.00 w Telewizji Polonia, TVP Katowice, a także na falach Radia eM i Radia Katowice.

     Siostry i Bracia, wszyscy pamiętajmy, że z niedzielnej Eucharystii jesteśmy „posłani w pokoju Chrystusa”. Na pełnienie tej misji niech nam Bóg błogosławi: w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Szczęść Boże!

 

† Wiktor Skworc

Arcybiskup

Metropolita Katowicki

 

Katowice, 11 sierpnia 2022 r.

VA I - 56/22

 


Św. Maksymilian Maria Kolbe (14 sierpnia)

Rajmund Kolbe urodził się w 1894 r. w Zduńskiej Woli koło Łodzi, w ubogiej, bardzo pobożnej rodzinie. Gdy miał 12 lat, ukazała mu się Maryja trzymająca w ręku dwie korony: białą, symbolizującą czystość, i czerwoną – męczeństwo. W 1910 r. Rajmund rozpoczął nowicjat u franciszkanów przyjmując imię Maksymilian. Śluby wieczyste złożył w 1914 r. i wtedy przyjął również imię Maria. Był wybitnie zdolny. Studiował w Krakowie i w Rzymie, uzyskał doktoraty z filozofii i teologii. Interesował się też matematyką. W 1917 r. w Rzymie założył Rycerstwo Niepokalanej – stowarzyszenie apostolstwa na rzecz nawrócenia przeciwników Kościoła. Po powrocie do Polski w 1919 r. zaczął rozwijać stowarzyszenie i wydawać miesięcznik „Rycerz Niepokalanej'. Pismo rozwijało się bardzo dynamicznie – jego nakład w 1939 r. liczył 750 tys. egzemplarzy. W 1927 r. o. Kolbe otrzymał od księcia Druckiego-Lubeckiego 5 morgów pola koło Warszawy. Tam powstał Niepokalanów, który stał się największym klasztorem katolickim na świecie – we wrześniu 1939 r. było tam ok. 700 zakonników i kandydatów. W latach 1931- 1935 Maksymilian prowadził misje w Japonii, po czym powrócił, by kierować Niepokalanowem.

W czasie okupacji o. Kolbe zorganizował w Niepokalanowie ośrodek pomocy dla okolicznej ludności. Aresztowany został w lutym 1941 r. W maju trafił do obozu w Auschwitz. Otrzymał numer 16670. Pod koniec lipca z bloku, w którym przebywał, uciekł jeden z więźniów. W ramach represji podczas specjalnego apelu wybrano 10 ofiar, które miały zginąć śmiercią głodową. Wśród nich znalazł się Franciszek Gajowniczek, mąż i ojciec. O. Kolbe wystąpił z szeregu prosząc, by mógł za niego ponieść śmierć. W bunkrze głodowym podnosił na duchu swoich towarzyszy. Zmarł 14 sierpnia dobity zastrzykiem fenolu. Został beatyfikowany jako wyznawca w 1971 r. przez Pawła VI, a kanonizowany jako męczennik przez Jana Pawła II 10 października 1982 r..

 

jw (KAI) / ekai.pl


14 sierpnia w kalendarzu

1385 – podpisanie w Krewie unii między Polską a Wielkim Księstwem Litewskim,

1941 – w Auschwitz zginął św. Maksymilian Maria Kolbe,

1980 – początek strajku w Stoczni Gdańskiej,

1998 – w Warszawie odsłonięto Pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej,

2004 – papież Jan Paweł II rozpoczął swoją ostatnią podróż apostolską – do Lourdes we Francji.

 

ekai.pl


Abp Szewczuk: Bóg zawsze jest po stronie pokrzywdzonych

W swoim codziennym orędziu abp Światosław Szewczuk podziękował wszystkim wolontariuszom, którzy od rozpoczęcia wojny, z narażeniem życia, pracują na rzecz wolnej Ukrainy. Przyznał, że bez pomocy tej rzeszy, głównie młodych ludzi, nie można by było tak skutecznie odpierać wroga i to właśnie dzięki nim uda się odbudować państwo po wojnie. - Dziś całe społeczeństwo jest wam wdzięcznie za pracę tam, gdzie nie docierają państwowe instytucje – powiedział zwierzchnik ukraińskich grekokatolików.

Abp Szewczuk podziękował ludziom dobrej woli z całego świata, którzy wyciągają pomocną dłoń w kierunku Ukrainy i modlą się w jej intencji. Zapewnił, że Ukraińcy odczuwają moc tych modlitw i zaczynają marzyć o odbudowaniu ojczyzny po zwycięstwie. - Już dziś trzeba tworzyć podwaliny odnowionego państwa. Zwyciężymy, ponieważ Bóg jest po naszej stronie. On zawsze jest po stronie skrzywdzonych i cierpiących – powiedział.

Jeszcze raz przypomniał o zasadach budowania społeczeństwa, którymi są: poszanowanie ludzkiej godności i świętości życia, dbałość o dobro wspólne oraz solidarność. Czwartym elementem, bez którego niemożliwe jest stworzenie państwa przyjaznego człowiekowi, jest przestrzeganie zasady pomocniczości, czyli podejmowanie osobistej odpowiedzialności za kształt społeczeństwa.

- Subsydiarność oznacza, że władze nie powinny we wszystkim wyręczać społeczeństwa, a instytucje wyższego szczebla przejmować zadań niższych organów państwowych. Wszystko, co może zostać zrobione na poziomie zwykłego obywatela, nie powinno trafiać do wyższych władz. Np. nikt z nas nie powinien czekać na instrukcje z góry, by czuwać nad ładem i czystością ulic, by ulepszać byt lokalnych wspólnot. Taka osobista kreatywność pojawiała się w najtrudniejszych momentach naszych dziejów. Nikt wówczas nie czekał na dyspozycje, ale każdy wnosił to, co miał najlepszego, czynił to nie na prośbę państwa, ale z nakazu sumienia. Właśnie w taki sposób zorganizowaliśmy nasze społeczeństwo – biorąc odpowiedzialność za bliźniego – powiedział abp Szewczuk. – Systemy totalitarne zawsze są przeciwne prywatnej inicjatywie, ale wolne demokratyczne państwo musi ją wspierać i stwarzać dla niej przestrzeń. My, wolni obywatele niezależnego państwa, musimy czuć, że Ukraina będzie taka, jaką ją zbudujemy. Nikt nie zrobi tego lepiej niż my. Nikt nie zrobi tego za nas. Nikt nie wypędzi za nas wroga. Pan Bóg zawsze błogosławi dobrym uczynkom i przedsięwzięciom. Odczujmy dziś radność z tego, że własnymi rękami i naszymi osobistymi talentami, przyczyniliśmy się do budowy kwitnącego i wolnego ukraińskiego państwa - zachęcił zwierzchnik ukraińskich grekokatolików.

 

Łukasz Sośniak SJ/vaticannews / Kijów / ekai.pl


Abp Szewczuk: działania Rosjan zagrażają bezpieczeństwu świata

Ostatniej doby Rosjanie ponownie ostrzelali obszar zajętej przez nich elektrowni atomowej w Zaporożu. Pociski spadły w rejonie budynków komendantury i zakładowej straży pożarnej. - Cały świat zaszokowały słowa rosyjskiego generała, który przyznał, że albo ziemia zaporoska będzie należała do Rosji, albo stanie się radioaktywną pustynią – powiedział w piątek, 12 sierpnia w codziennym orędziu abp Światosław Szewczuk.

Tekst przesłania...

 

st (KAI) / Kijów / ekai.pl


Bp Włodarczyk: fenomen wiary ks. Blachnickiego można opisać w trzech słowach

„Fenomen wiary ks. Franciszka Blachnickiego można opisać w trzech słowach: pobożność, zaufanie, świadectwo' – mówił w Namiocie Światła na Kopiej Górce w Krościenku n. Dunajcem bp Krzysztof Włodarczyk. Członkowie Oazy Rodzin, prowadzonej pod Tatrami przez diecezję bydgoską, spotkali się w Centrum Ruchu Światło-Życie.

Rozpoczynając swoje rozważania, bp Włodarczyk podkreślił, że w testamencie sługi Bożego zawarte są cztery dary, jakie otrzymał w swoim życiu. Są nimi: wiara, wizja żywego Kościoła, wspólnota Niepokalanej Matki Kościoła oraz uczynienie siebie darem całkowitym.

Biskup bydgoski mówiąc o darze wiary oraz jego konsekwencjach, nawiązał właśnie do pobożności, zaufania i świadectwa. Zauważył, że ksiądz Franciszek Blachnicki – od momentu swego nawrócenia aż po śmierć – wzorowo wypełniał wszystko to, co Kościół nakłada na kapłanów, jako obowiązek i do czego też zachęca chrześcijan. – Najbardziej widoczna była u niego pobożność eucharystyczna i osobiste zawierzenie Najświętszej Maryi Pannie – dodał. Zatrzymując się nad pojęciem zaufania, Delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie dodał, że w obliczu przeciwności, odpowiedzią ks. Blachnickiego było zaufać – Bożej opatrzności, Jezusowi. – I wreszcie świadectwo, czyli gotowość, by za swoją wiarę płacić, ponosić konsekwencje. Dlatego mówimy o nim: człowiek wiary konsekwentnej – powiedział. Mówiąc o darze „wizji żywego Kościoła', bp Krzysztof Włodarczyk przywołał Sobór Watykański II, który nazwał Kościół wspólnotą i sakramentem wspólnoty. – Ksiądz Blachnicki uważał, że w tej definicji niewątpliwie kluczowym słowem jest sakrament, czyli ten znak widzialny rzeczywistości niewidzialnej – podkreślił.

Delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie nawiązał do wydanej niedawno publikacji „Cztery niezwykłe dary', przybliżając kilka cytatów swojego mistrza duchowego. Jednym z nich były słowa: „Jaki obraz Chrystusa, taki obraz Kościoła'. – Kościół staje się obecny, kiedy jest wspólnotą. Jednak, by zaistniał jako wspólnota, potrzeba, by każdy w tym Kościele wzorował się na Chrystusie, który jest sługą – mówił.

Pielgrzymka dnia zakończyła się przy grobie sługi Bożego, który znajduje się w pobliskim dolnym kościele Chrystusa Dobrego Pasterza. – Chcemy Bogu dziękować za jego osobę, otwarcie na Ducha Świętego, wypracowanie programu formacyjnego dla dzieci, młodzieży i rodzin. Za charyzmat Ruchu Światło-Życie, dobro, które się dzieje w życiu tych, co z niego czerpią. Za to, że rozwijają się na drodze wiary konsekwentnej. Wpatrujemy się w sługę Bożego, podziwiając jego posłuszeństwo Bogu, gorliwą pracę duszpasterską i wołamy o rychłą beatyfikację – powiedział bp Krzysztof Włodarczyk.

 

jm / Krościenko / ekai.pl


Kazali przynieść pudełko po butach, by zabrać dziecko

Małgorzata, wolontariuszka Fundacji Życie i Rodzina, opowiedziała nam wstrząsającą historię o tym, jak namówiona przez lekarzy zgodziła się, by zabili jej dziecko. Ten moment okazał się punktem zwrotnym w jej życiu. Dziś, po 23 latach od tego wydarzenia, walczy o prawo do życia dla każdego poczętego dziecka i pokazuje prawdę o aborcji.

– Jesteś wolontariuszką Fundacji Życie i Rodzina, powiedz od jak dawna angażujesz się w działalność pro-life i jak to się zaczęło?

– W pro-life angażuje się od 7 lat. Zaczynałam od tzw. miękkiego pro-life, czyli od pomocy kobietom w ciąży (zagrożonym aborcją), mamom małych dzieci, które były w różnych trudnych sytuacjach. Organizowałam dla nich zbiórki potrzebnych rzeczy, kupowałam wyprawki dla dzieci, pomagałam w znalezieniu lekarza i opłacałam im wizyty lekarskie.

Przez pewien okres mieszkała u mnie samotna mama dwójki dzieci – kilkumiesięcznych Piotra i Pawła – poczętych w wyniku gwałtu. Ona z dnia na dzień w środku zimy została pozbawiona dachu nad głową i nie miała dokąd pójść. Mieszkaliśmy razem do momentu, aż nie znaleźliśmy tej mamie miejsca w domu samotnej matki. Od tamtej pory zaczęłam angażować się w różnego rodzaju działania pomocowe i szukałam kobiet, mam, którym mogłabym w jakiś sposób pomóc.

– Dlaczego w ogóle to robisz?

Czytaj dalej...

 

ZycieRodzina.pl / Warszawa / ekai.pl


Boliwia: kult ''Pachamamy'' niemal doprowadził do śmierci młodego człowieka

Młody mieszkaniec miasta Achacachi w prowincji Omasuyos w zachodniej Boliwii – Víctor Hugo Mica Álvarez przeżył zdarzenie, które mogło skończyć się dlań tragicznie. Jak sam powiedział miejscowym mediom jeden „towarzysz' (camarada) poczęstował go piwem, po czym Víctor stracił przytomność, a gdy się ocknął, okazało się, że znajduje się w zamkniętej trumnie, złożony jako „sullu', czyli ofiara bogini ziemi Pachamamie. Na szczęście udało mu się wydostać z zamknięcia i szybko udał się na policję, która jednak początkowo nie chciała zająć się sprawą.

„Zakopali mnie żywcem. Nie wiem, jak to się stało. Pamiętam tylko, że «towarzysz» zaprosił mnie na piwo, po czym straciłem wątek, byłem pijany' – wspominał niedoszły „sullu'. Gdy ocknął się, zobaczył, że leży w szklanej trumnie, a wokół siebie widział ziemię i piasek – było to miejsce prac budowlanych. Udało mu się zbić wieko i wyszedł „na wolność'. Zgłosił się niezwłocznie na policję, która jednak odmówiła przyjęcia jego sprawy, uważając, że jest pijany i radząc mu, aby przyszedł, gdy wytrzeźwieje. Spotkał wówczas przyjaciela, który pomógł mu wrócić do rodziny.

Wspomniane ofiary – „sullu' to najczęściej zarodki wycięte z ciężarnych lam, ale także liście koki i ciastka, składane Pachamamie, czyli bogini Ziemi, w Boliwii. Indianie z grup etnicznych Quechua i Aymará czczą ją 1 sierpnia. Dotyczy to zresztą nie tylko Boliwii, ale również ludów tubylczych w Argentynie, Chile, Ekwadorze, Kolumbii i Peru. Na północy Chile święto to nazywa się Qulqi Uru. Obyczaj ten uważany jest zwykle za „odpłatę Matce Ziemi' w podzięce za jej owoce lub jako prośbę o coś. Ogólnie biorąc praktyki te nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem i nie są częścią obrzędów katolickich.

„Góralski zwyczaj [ludów Quechua i Aymará] składania ofiar Pachamamie nie ma dawnych korzeni, ale jest jak najbardziej współczesny, popierany przez władze boliwijskie, a nawet czasami tolerowany przez niektórych dostojników kościelnych pod przykrywką «inkulturacji ewangelicznej»' – powiedział, komentując całe zdarzenie dla latynoskiej agencji katolickiej ACI Prensa, argentyński kapłan ks. Javier Olivera Ravasi, stojący na czele projektu „Niech ci o tym nie mówią'. Przypomniał słowa św. Pawła z jego I Listu do Koryntian: „Właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu' (1 Kor 10, 20).

O Pachamamie świat dowiedział się w czasie Synodu Biskupów dla Amazonii w październiku 2019 w Watykanie, zwłaszcza po ustawieniu jej drewnianych figurek w Ogrodach Watykańskich i w bazylice św. Piotra. Posążki te przedstawiały ciężarną kobietę, co miało symbolizować płodność ziemi. Znalazły się one także na trasie Drogi Krzyżowej, którą odprawiono wtedy w rzymskim kościele Matki Bożej na via Transpontina. Po wykradzeniu ich z bazyliki i wrzuceniu do Tybru przez kilku młodych ludzi sprawa stała się głośna, wywołując wielkie niezadowolenie obecnych w Rzymie delegacji ludów tubylczych z Amazonii. Papież Franciszek przeprosił wówczas tych, „którzy poczuli się urażeni tym czynem'.

 

kg (KAI/ACI Prensa) / La Paz / ekai.pl


Niemieccy świeccy wzywają do rezygnacji z reform drogi synodalnej

Zdecydowaną krytykę niemieckiej drogi synodalnej i apel do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec (DBK) o zakończenie współpracy z przewodniczącą Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich (ZdK) zawiera opublikowany dzisiaj list otwarty zainicjowany przez inicjatywę Maria 1.0, a podpisany przez osobistości katolickie Niemiec. Szefowa ZdK, Irme Stetter-Karp domagała się w lipcu, „ogólnokrajowego świadczenia aborcji'. Wchodzi ona w skład czteroosobowego prezydium niemieckiej drogi synodalnej.

„My, sygnatariusze tego listu, uznalibyśmy za nie do zniesienia myśl, że pewnego dnia mógłby Ekscelencja udać się do Rzymu ramię w ramię z dr Stetter-Karp jako przedstawiciel niemieckiego Kościoła katolickiego lub, gdyby rzeczywiście do tego doszło, że mogłaby ona nawet dołączyć do Ekscelencji jako współprzewodnicząca w planowanej Radzie Synodalnej, która miałaby zadecydować o losie «niemieckiego Kościoła katolickiego»' - czytamy w czwartek liście otwartym. Pismo to zostało już 3 sierpnia wysłane bezpośrednio do biskupa Bätzinga, przewodniczącego Konferencji Episkopatu, ale jak dotąd adresaci nie otrzymali odpowiedzi.

„Ekscelencjo, prosimy Ciebie i Twoich współbraci w episkopacie, którzy wszyscy przyrzekli przy swoich święceniach zachować czystym i nienaruszonym skarb wiary, który zgodnie z tradycją od czasów apostolskich zawsze i wszędzie strzeżony jest w Kościele, o zakończenie współpracy z dr Stetter-Karp, chyba że będzie ona gotowa w dłuższej perspektywie czasowej publicznie zrewidować swoje stanowisko i powrócić do nauczania Kościoła w sprawie ochrony życia nienarodzonych' - domaga się list otwarty.

Wśród pierwszych sygnatariuszy jest dyrektorka Marii 1.0, Clara Steinbrecher, a także profesorowie (niektórzy z nich są emerytami), jak Elmar Nass, Manfred Spieker czy Berthold Wald. Jest też kilku sygnatariuszy z grona dziennikarzy, w tym historyk Michael Feldkamp, wydawca Gisela Geirhos z Media Maria Verlag oraz Timothy Flanders, wydawca OnePeterFive w USA. Pod listem otwartym podpisali się także liczni inni katolicy.

Oprócz uwag odnoszących się bezpośrednio do pani prezes ZdK, list otwarty ostro krytykuje również „drogę synodalną', w tym nie uwzględnienie wyraźnego wskazania Ojca Świętego, który wezwał do zwiększenia w ramach tego procesu tematyki „ewangelizacji'. Przypomniano przestrogę papieża Franciszka, by nie koncentrować się na reformach strukturalnych, organizacyjnych i administracyjnych, pomijając punkty zasadnicze, które rzeczywiście wymagają uwagi. Sygnatariusze dokumentu ubolewają, że godna pożałowania kwestia wykorzystywania sekularnego małoletnich przez osoby duchowne została użyta jako pretekst do przebudowy Kościoła „w taki sposób, że gdyby nie Rzym i Kościół powszechny, my jako rzymscy katolicy już byśmy się w nim nie rozpoznawali'. Wskazują na wiele świadomych naruszeń (także przez poszczególnych biskupów) wyraźnych dyrektyw rzymskich lub nauczania Kościoła.

Zgromadzenie Synodalne niemieckiej „drogi synodalnej' spotka się na swojej czwartej sesji we Frankfurcie nad Menem w dniach od 8 do 10 września. Niektóre teksty będą dostępne w drugim czytaniu i mogą zostać oficjalnie przyjęte jako rezolucje.

 

st (KAI) / Berlin / ekai.pl


USA: teologowie krytykują postulaty odejścia od ''Humanae vitae''

Nauczanie Humanae vitae na temat antykoncepcji jest instancją magisterium zwyczajnego i powszechnego, i jako takie nie może podlegać zmianom - stwierdził znany amerykański teolog moralny w odpowiedzi na publikację Papieskiej Akademii pro Vita. W lipcu ukazał się tom zawierający referaty wygłoszone podczas konferencji zorganizowanej przez Akademię w ubiegłym roku. Pojawiły się głosy krytyki stanowiska niektórych teologów, którzy argumentowali za rozróżnieniem pomiędzy normami moralnymi, takimi jak potępienie przez Kościół sztucznej kontroli urodzeń, a konkretną aplikacją duszpasterską tych norm. Zdawali się oni sugerować, że w pewnych okolicznościach, pary mogą być usprawiedliwione w wyborze antykoncepcji lub metod zapłodnienia in vitro.

Ojciec Thomas Petri, OP, rektor Dominikańskiego Domu Studiów w Waszyngtonie, zauważył, że nawet krytycy nauczania o antykoncepcji „przyznali, iż zawsze Kościół nauczał, że wewnętrznie złe jest wszelkie działanie, które - czy to w przewidywaniu aktu małżeńskiego, podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego. Jest to więc częścią zwyczajnego, uniwersalnego magisterium' - powiedział Petri. Zaznaczył, że nawet jeśli jakaś konkretna encyklika, taka jak Humanae vitae nie jest nieomylna, to nauczanie, które przedstawia jest w rzeczywistości niezmienne, ponieważ należy do zwyczajnego i powszechnego magisterium Kościoła'.

Związana ze Stolicą Apostolską Papieska Akademia pro Vita, nie jest organem formułującym Magisterium. Broniła dyskusji, której była gospodarzem, cytując wypowiedź ówczesnego prałata

Ferdinando Lambruschiniego, który 29 lipca 1968 roku przedstawiając dziennikarzom papieską encyklikę stwierdził, że encyklika Humanae vitae nie wyraża ostatecznej prawdy wiary przyznanej przez nieomylność w nauczaniu. Dodała, że arcybiskup krakowski Karol Wojtyła poprosił Pawła VI o określenie nauczania Humanae vitae jako nieomylnego. „Papież Paweł VI tego nie uczynił i nie zrobił tego również papież Jan Paweł II w ciągu 26 lat swojego pontyfikatu' - czytamy w oświadczeniu Akademii.

Natomiast o. Petri zauważył, że św. Jan Paweł II potwierdził nauczanie Humanae vitae jako część magisterium zwyczajnego i powszechnego.

Czytaj dalej...

 

st (KAI) / Watykan / ekai.pl


Papieski tweet






Jesteś naszym 686219 gościem od 01.01.2017

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach, siedziba: Katowice, Plac Powstańców Śląskich 3.