Liturgia




2018-05-23, Środa, Rok B, II
Jk 4, 13-17
Ps 49 (48), 2-3. 6-7. 8-10. 11 (R.: por. Mt 5, 3)
J 14, 6
Mk 9, 38-40
2018-05-24, Czwartek, Rok B, II
Hbr 10, 11-18
Ps 110 (109), 1bcde. 2-3 (R.: por. 4b)
Hbr 5, 8-9
Mk 14, 22-25
2018-05-25, Piątek, Rok B, II
Jk 5, 9-12
Ps 103 (102), 1-2. 3-4. 8-9. 11-12 (R.: por. 8a)
Por. J 17, 17
Mk 9, 41-50

Wydarzenia


Św. Leoncjusz z Rostowa (23 maja)

Leoncjusz urodził się w Kijowie, prawdopodobnie około roku 1016 w rodzinie greckiej. W Szkole Włodzimierskiej, założonej przez wielkiego księcia Jarosława Mądrego, zdobył wykształcenie i biegłą znajomość greki. Po powrocie do Kijowa zamieszkał w Ławrze Pieczerskiej (pierwszy klasztor na Rusi, założony w jaskiniach nad Dnieprem w połowie XI w.; życie monastyczne mnisi prawosławni prowadzą w tym miejscu do dzisiaj). Leoncjusz złożył śluby zakonne w Konstantynopolu. Około roku 1051 powołany został na biskupa do Rostowa nad Donem. Wkrótce poganie wygnali go z katedry rostowskiej, podobnie jak jego dwóch poprzedników: biskupów Teodora i Hilariona. Leoncjusz zamieszkał więc pod miastem i wzniósł tam kościół św. Michała Archanioła. Ewangelizację zaczął od pogańskich dzieci, które karmił, nauczał zasad wiary chrześcijańskiej i chrzcił. Wkrótce wrócił do miasta i zaczął chrzcić także dorosłych. Jego gorliwość spotykała się z dużym sprzeciwem ze strony mieszkających tam pogan, którzy nastawali na jego życie. Hierarcha tym razem nie ustąpił, ale wyszedł do napastników w błyszczących biskupich szatach. Ci zaś nie tylko nie zrobili mu krzywdy, ale padli do jego nóg. To wydarzenie uważane jest za początek chrystianizacji ziemi rostowskiej. Po 20 latach pracy w diecezji, około roku 1071 (lub 1073) biskup Leoncjusz zginął śmiercią męczeńską podczas kolejnych zamieszek na tle religijnym.

W roku 1164, w czasie kopania fundamentów pod nową cerkiew, odkryto jego ciało, które nie uległo rozkładowi. Umieszczono je w złotym sarkofagu i przeniesiono do kościoła. Podniesienie relikwii (elewacja) było w tamtych czasach odpowiednikiem dzisiejszej kanonizacji. Grób Leoncjusza zasłynął licznymi uzdrowieniami. W czasie wojen z Polską i Litwą w roku 1609 relikwiarz został zrabowany, ale szczątki uratowano i ukryto pod posadzką rostowskiego soboru Zaśnięcia Matki Bożej. Ponownie zostały odnalezione w 1884 r. podczas prac wykopaliskowych. Dzisiaj relikwie św. Leoncjusza przechowywane są w katedrze w Rostowie. W miejscu, gdzie znajdował się złoty grobowiec, obecnie czczony jest relikwiarz z ikoną pogrzebową Leoncjusza.

 

za: brewiarz.pl / ekai.pl /


Wygrana Ordo Iuris ws. banerów antyaborcyjnych

W Sądzie Rejonowym w Garwolinie zapadł dziś wyrok uniewinniający w sprawie działacza Fundacji Życie i Rodzina, obwinionego o wystawienie na widok publiczny baneru antyaborcyjnego, pokazującego dziecko zabite w wyniku aborcji.

Baner, wywieszony na ogrodzeniu należącym do garwolińskiej parafii, zgłosił jeden z mieszkańców miasta, któremu nie podobała się upubliczniona na nim treść. Sprawa została skierowana na rozprawę do Sądu Rejonowego w Garwolinie.

Prawnicy Instytutu Ordo Iuris, broniący działacza Fundacji Życie i Rodzina, przedstawili przed sądem wyczerpującą argumentację, świadczącą o legalności umieszczania banerów antyaborcyjnych w przestrzeni publicznej. Odnieśli się w niej do norm konstytucyjnych i konwencyjnych. Wskazali także na fakt, że tego rodzaju działalność wpisała się już w polską debatę publiczną na temat aborcji, a dosłowność obrazów jest uzasadniona powagą tematu. Ponadto obwiniony podkreślił, że jego działanie miało swoją głęboką, moralną motywację i nie przyświecała mu ani chęć zaszkodzenia, ani urażenia kogokolwiek. W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że treści, które u części społeczeństwa mogą budzić sprzeciw są elementem kampanii społecznej pro-life. Współcześni artyści, działacze społeczni czy fotoreporterzy nierzadko posługują się mocnymi obrazami. Zachowanie obwinionego należy uznać za mieszczące się w granicach swobody wypowiedzi. Jak podkreślają prawnicy Ordo Iuris, niezależnie od gorącej dyskusji toczącej się wokół prezentowania tego typu plakatów i banerów, ich wywieszanie nie może być uznane ani za wybryk wywołujący zgorszenie, ani za eksponowanie w miejscu publicznym treści nieprzyzwoitych, czyli sądzone z art. 51 i 141 Kodeksu wykroczeń.

 

Ordo Iuris / Garwolin / ekai.pl /


Odpust z okazji Światowego Spotkania Rodzin

Ojciec Święty udzielił odpustu z okazji Światowego Spotkania Rodzin, jakie odbędzie się w Dublinie w Irlandii od 21 do 26 sierpnia. Informuje o tym dekret Penitencjarii Apostolskiej.

Odpust zupełny pod zwykłymi warunkami (spowiedź sakramentalna, Komunia św. i modlitwa w intencjach Ojca Świętego) mogą otrzymać osoby, które nie będąc przywiązane do żadnego grzechu, wezmą udział w tym wydarzeniu.

Odpust ten pod tymi samymi warunkami mogą otrzymać także ci, którzy nie będą obecni w Dublinie, ale w rodzinie odmówią „Ojcze nasz' lub „Wierzę w Boga', bądź też inną pobożną modlitwę, łącząc się z uczestnikami tego wydarzenia. Natomiast odpust częściowy otrzymają wierni, którzy ze skruszonym sercem w tym czasie pomodlą się w intencji rodzin.

 

vaticannews.va / Watykan, Dublin / ekai.pl /


Irlandia: biskupi proszą o modlitwę przed referendum

Biskupi ostrzegają, że usunięcie prawnej ochrony z konstytucji będzie dla Irlandii nieodwracalną zmianą. W obronie nienarodzonych łączą się ludzie różnych wyznań i poglądów.

Usunięcie z konstytucji prawa do ochrony życia nienarodzonych to nie tylko pozwolenie na ograniczony dostęp do aborcji pod pewnymi warunkami, lecz rezygnacja z kultury życia, radykalna zmiana w życiu naszego kraju – ostrzega arcybiskup Dublina Diarmuid Martin przed zapowiedzianym na piątek referendum. Na jego prośbę w stołecznych parafiach zorganizowane zostały adoracje Najświętszego Sakramentu w intencji obrony życia. W ubiegłą niedzielę na wszystkich Mszach czytano jego apel o odrzucenie rządowego projektu legalizacji aborcji.

Osobny apel wystosował też prymas Irlandii abp Eamon Martin. Prosi on, by przed oddaniem głosu pomyśleć zarówno o matce, jak i o dziecku, których chroni obecnie irlandzka konstytucja. Życie każdego z nich jest cenne, zasługuje na miłość i ochronę przed tragedią nieodwracalnej decyzji o aborcji – napisał abp Martin. Rozmawiając o piątkowym referendum z Radiem Watykańskim podkreślił on, że ochrona życia jednoczy w Irlandii ludzi ponad wyznaniami i światopoglądami. - Myślę, że ta sprawa zjednoczyła wiernych różnych tradycji chrześcijańskich w poczuciu, że każde ludzkie życie jest święte – powiedział prymas Irlandii. – Ale ciekawe jest również to, że ta konkretna kwestia nie ma charakteru czysto katolickiego czy chrześcijańskiego. Prawda, że każde ludzie życie jest ważne, a niewinne ludzkie życie zawsze powinno być chronione jest podzielana przez ludzi wszystkich religii, a także przez niewierzących. To wynika z naszej ludzkiej natury. Widzimy zatem, że ukształtowała się bardzo szeroka koalicja w obronie życia, łącząca ludzi, którzy są zaniepokojeni piątkowym referendum.

 

vaticannews.va / Dublin / ekai.pl /


Kard. Müller: homofobia nie istnieje

Homofobia najzwyczajniej w świecie nie istnieje. Jest to oczywiście wynalazek, narzędzie totalitarnego panowania nad umysłami innych osób – powiedział w wywiadzie udzielonym włoskiej dziennikarce Constanzy Mirano kard. Gerhard Ludwig Müller.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary zauważył, że ruch homoseksualny nie ma argumentów naukowych, dlatego zbudowano ideologię, która chce dominować, próbując zbudować własną rzeczywistość. Jest to schemat marksistowski, według którego to nie rzeczywistość konstruuje myśli, lecz myśl tworzy rzeczywistość. Zatem ci, którzy nie akceptują tej rzeczywistości, muszą być uważani za chorych. To tak, jak gdyby można było oddziaływać na chorobę poprzez interwencje policji lub działania sądów. Purpurat przypomniał, że w Związku Radzieckim chrześcijanie byli zamykani w szpitalach psychiatrycznych. „Są to środki reżimów totalitarnych, takich jak narodowy socjalizm i komunizm. Dzisiaj w Korei Północnej ten sam los dotyka tych, którzy nie akceptują dominującej myśli' – stwierdził kard. Müller.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary pytany o to, że niektórzy biskupi popierają dzisiaj różne „katolickie' inicjatywy przeciw homofobii zauważył, że niektórzy z nich nie mają dziś odwagi głosić prawdy. Dają się zastraszyć. Nie rozumieją, że homofobia jest oszustwem, które służy zastraszaniu ludzi. Przypomniał, że chrześcijanie nie powinni obawiać się gróźb. W pierwszych wiekach wyznawcy Chrystusa byli wrzucani do więzienia lub rozszarpywani przez bestie. Dzisiaj ludzie poddawani są presji psychoterroryzmu. „Ale od biskupa, od kapłana można oczekiwać, że będzie potrafił nie podążać za tymi ideologiami. Jesteśmy tymi, którzy starają się z pomocą Bożej łaski kochać wszystkich ludzi, również tych, którzy doświadczają pociągu do osób tej samej płci, ale musi być jasne, że miłość nie oznacza posłuszeństwa propagandzie ideologii gender' – podkreślił kard. Müller.

Niemiecki purpurat odniósł się do słów Ojca Świętego, wypowiedzianych w samolocie w drodze z Brazylii do Rzymu, gdy pytany o homoseksualizm stwierdził „kim jestem, by go osądzać?'. Podkreślił, że papież Franciszek powiedział to samo, co mówi Katechizm Kościoła Katolickiego: każdy człowiek zasługuje na szacunek, ponieważ stworzony jest na obraz Boga i nie wolno żadnego człowieka traktować instrumentalnie. Przyznał, że w kierowanej przez niego dykasterii pracował kapłan, który publicznie zdeklarował, że jest gejem, ale nigdy nie prosił o jakąkolwiek pomoc lub wskazówki [ks. Krzysztof Charamsa - KAI]. Kard. Müller przypomniał, że osoba jest czymś więcej, niż tylko pociągiem seksualnym. „Jesteśmy stworzeniami, które dzięki odkupieniu są powołane do życia wiecznego. A ludzie, którzy mają pociąg do osób tej samej płci powinni żyć w czystości – do której powołani są wszyscy chrześcijanie, którzy nie żyją w ważnym i prawdziwym małżeństwie' – zaznaczył były prefekt Kongregacji Nauki Wiary

 

st (KAI) / Watykan / ekai.pl /


'Dziękujemy za niepodległość' - Święto Dziękczynienia

Podziękowanie za odzyskaną w 1918 roku niepodległość w ramach ogólnopolskich obchodów rocznicowych będzie głównym motywem tegorocznego XI Święta Dziękczynienia. Jego centralne obchody odbędą się w niedzielę 3 czerwca w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

Tegoroczne Święto Dziękczynienia będzie przebiegało pod hasłem 'Dziękujemy za niepodległość'. Święto jest bowiem jedną z najważniejszych uroczystości, które odbywają się przez cały rok w związku z setną rocznicą odzyskania przez Polskę Niepodległości po 123 latach rozbiorowej niewoli. W Świątyni Opatrzności Bożej wezmą w nim udział najwyższe władze państwa – członkowie parlamentu i rządu z Prezydentem RP na czele. Honorowymi gośćmi tej uroczystości będą także kombatanci, którzy walczyli o niepodległość i suwerenność naszej Ojczyzny.

Niedzielne uroczystości rozpoczną się pielgrzymką dziękczynną z relikwiami św. Faustyny Kowalskiej z placu Piłsudskiego do Świątyni Opatrzności Bożej. W samo południe, po przybyciu pielgrzymów, celebrowana będzie Msza św. z dokonaniem uroczystego Aktu Dziękczynienia i Zawierzenia Opatrzności Bożej pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka. Nastąpi też wprowadzenie relikwii św. Faustyny Kowalskiej do Świątyni Opatrzności Bożej.

O godz. 14.00 na terenie przyświątynnym otwarte zostanie Miasteczko dla Dzieci, gdzie zaplanowano grę rodzinną 'Tropem świętych do skarbu wolności', konkursy i występy muzyczne. Wiernym udostępniony też zostanie jak co roku Panteon Wielkich Polaków. W podziemiach świątyni na najmłodszych i ich rodziców czekać też będzie ruchomy teatrzyk. Jego ideą jest ukazanie działania Opatrzności Bożej w najważniejszych wydarzeniach z historii Polski i przedstawienie losów powstania Świątyni Opatrzności Bożej. Teatr tworzą precyzyjnie wykonane figury wykonane. Obrotowe sceny, ruchome lalki i elementy sceniczne, gra świateł, muzyka oraz głos narratora wprowadzają w tematykę Opatrzności Bożej na tle dziejów Polski. W godzinach 14.-20.30 potrwa festiwal 'Moc Dobra', w ramach którego zagrają i zaśpiewają: Mały Chór Wielkich Serc, Maleo Reggae Rockers, Magda Anioł, Marcin i Lidia Pospieszalscy, Mieczysław Szczęśniak oraz zespół Raz Dwa Trzy. Tuż przed godziną 15.00 nastąpi tradycyjne wypuszczenie do nieba baloników z napisem 'Dziękuję', a punktualnie o godz. 15.00 modlitwa koronką do Bożego Miłosierdzia. W godzinach wieczornych zaplanowano wieczór uwielbienia z programem muzycznym zespoły Gospel Rain. Zakończenie święta nastąpi o godz. 21.37, gdy wierni odmówią modlitwę za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, a fasada Świątyni Opatrzności Bożej zabłyśnie specjalną iluminacją. Zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski nadchodzące Święto Dziękczynienia ma charakter ogólnopolski i będzie obchodzone we wszystkich diecezjach i parafiach.

 

lk / Warszawa / ekai.pl /


Św. Rita (22 maja)

Ta zakonnica, żyjąca na przełomie XIV i XV w., jest uważana za orędowniczkę w trudnych sprawach rodzinnych. Margherita (od tego pochodzi skrót: Rita) urodziła się w 1367 r. w Cascia w środkowych Włoszech. Wbrew woli została zmuszona do małżeństwa z Ferdinandem Mancinim, któremu urodziła dwóch synów. Brutalny małżonek został zamordowany w 1401 roku, obaj synowie przysięgli krwawą zemstę. Rita modliła się gorąco, aby jej dzieci nie były mordercami. Obaj zginęli w 1402 roku w czasie epidemii. Chciała wstąpić jako pustelnica do zakonu augustianek w Cascia, ale nie została przyjęta. Tradycja mówi, że w nocnym widzeniu ukazali się jej święci Jan Chrzciciel, Augustyn i Mikołaj z Tolentino, którzy zaprowadzili ją do bram zakonnych. Po wielokrotnych odmowach prośba została wysłuchana i w 1407 roku Ritę przyjęto do wspólnoty augustiańskiej. W zakonie Rita prowadziła surowe życie pokutne. Ciągle rozważała Mękę Pańską, a na znak, że bezpośrednio uczestniczy w tej męce, cierń utkwił jej w czole. Ten znak nosiła od 1432 r. przez 15 lat aż do śmierci. Ostatnie cztery lata życia spędziła w łóżku złożona ciężką chorobą. I znowu legenda mówi, że Pan Jezus sprawił jej ogromną radość, ofiarowując jej w środku surowej zimy bukiet pięknych, pachnących róż. Św. Rita zmarła w swoim klasztorze augustianek 22 maja 1447 r.

Już od pierwszego dnia po śmierci miały się wydarzać cuda za jej wstawiennictwem. Zasłynęła jako orędowniczka w trudnych, a nawet beznadziejnych sytuacjach życiowych. We Włoszech kult św. Rity przewyższa jedynie kult św. Antoniego. Kult św. Rity rozszerza się również w Polsce. Np. w krakowskim kościele św. Katarzyny 22 każdego miesiąca odprawiana jest Msza św., podczas której kapłan odczytuje nadsyłane z całej Polski, ale także ze świata, prośby o wstawiennictwo św. Rity w beznadziejnych sprawach. Na nabożeństwa wierni przynoszą róże.

 

ts (KAI) / ekai.pl /


Watykan: dekret o heroiczności cnót kard. Hlonda

21 maja papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót prymasa Polski kard. Augusta Hlonda. Papieska decyzja oznacza zamknięcie formalnego etapu procesu beatyfikacyjnego, a do wyniesienia zmarłego w 1948 r. kard. Hlonda na ołtarze potrzebny będzie jeszcze cud.

Proces beatyfikacyjny kard. Hlonda toczył się od 9 stycznia 1992 roku. Jego postulatorem jest z urzędu postulator generalny salezjanów ks. Pierluigi Cameroni, zaś wicepostulatorem chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł.

Miłość do Matki Bożej i patriotyczna niezłomność – to cechy charakteryzujące kard. Augusta Hlonda - powiedział KAI ks. Bogusław Kozioł. Ks. Kozioł wyraził radość, że podpisanie dekretu o heroiczności cnót wielkiego polskiego patrioty nastąpiło w roku obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Przypomniał, że w październiku przypada 70. rocznica śmierci prymasa Polski. Jeszcze przed dzisiejszym wydarzeniem ks. Kozioł zaznaczył w rozmowie z KAI, że po podpisaniu dekretu przez papieża, sprawa kard. Hlonda będzie formalnie na tym samym etapie co sprawa kard. Wyszyńskiego, to znaczy w obydwu wypadkach do beatyfikacji niezbędny będzie uznany przez Kościół cud. Wicepostulator przyznał, że postać prymasa Hlonda została w świadomości Polaków przyćmiona przez jego wielkiego następcę, kard. Stefana Wyszyńskiego. Zauważył jednak, że podjęte w ub. roku starania o przywrócenie pamięci o kard. Hlondzie zaczyna przynosić efekty. Coraz więcej osób sięga bowiem do dzieł i przemówień. „Te teksty są nieraz bardzo aktualne, sprawiają wręcz wrażenie pisanych niemal tu i teraz' – ocenia ks. Kozioł. Jego zdaniem należy wciąż popularyzować osobę Prymasa na różnych płaszczyznach oraz prostować narosłe wokół jego postaci fałszywe informacje, jak ta, że w 1939 roku uciekł z Polski, że był antysemitą czy też że nadużył kompetencji otrzymanych od papieża. „Trzeba też mieć świadomość, że to zapomnienie kard. Hlonda było wynikiem celowego działania: Niemców podczas II wojny światowej, a po wojnie – reżimu komunistycznego' – zaznaczył ks. Kozioł.

kard. August Hlond

 

ksas, pgo, tk, st, abd, encyklo.pl / Watykan / ekai.pl /


Kard. Hlond. 'Zawsze pracowałem dla Kościoła i Polski'

Archidiecezja gnieźnieńska ma szczególne powody, by prosić o rychłą beatyfikację kard. Augusta Hlonda. Był on nie tylko jej długoletnim ordynariuszem, ale w znacznym stopniu przyczynił się do tego, że w dobie odradzania się państwa polskiego tytuł prymasa Polski pozostał przy arcybiskupie gnieźnieńskim.

W 1918 r. odrodzona Polska miała dwóch prymasów: prymasa Polski abp. Edmunda Dalbora w Gnieźnie i Poznaniu oraz prymasa Królestwa Polskiego abp. Aleksandra Kakowskiego w Warszawie. Ten drugi tytuł był spadkiem po zaborach, kiedy nosili go arcybiskupi warszawscy. Po odzyskaniu niepodległości powstało pytanie, przy której ze stolic arcybiskupich dziedzictwo prymasowskie ma pozostać? W społeczeństwie rozgorzała gorąca dyskusja. Obaj zainteresowani hierarchowie starali się w niej nie uczestniczyć, dążąc do uspokojenia nastrojów. Ich postawa i apele nie zdołały jednak uciszyć debaty.

Sprawę rozwiązała ostatecznie Stolica Apostolska znosząc w 1925 r. jurysdykcję prymasowską w Polsce i zachowując tytuł prymasa Polski przy arcybiskupie gnieźnieńskim, a tytuł prymasa Królestwa Polskiego dożywotnio przy kard. Kakowskim (nosił go do śmierci w 1938 r.). Tymczasem w 1926 r., a więc rok po papieskim rozstrzygnięciu na rzecz Gniezna, zmarł kard. Edmund Dalbor. Na jego następcę papież Pius XI mianował młodego, 45-letniego Augusta Hlonda, który w krótkim czasie odnowił ideę prymasostwa związanego z Gnieznem i tym samym wyciszył pojawiające się jeszcze głosy przemawiające za Warszawą.

czytaj dalej...

 

Bernadeta Kruszyk / Gniezno / ekai.pl /


Ks. Solarski: kard. Hlond był zaangażowany w sprawy polskie

Na patriotyzm kard. Augusta Hlonda, który był niezwykle „zaangażowany w sprawy polskie', zwrócił uwagę w rozmowie z KAI ks. Ks. Przemysław Solarski, rzecznik prasowy inspektorii warszawskiej salezjanów. To właśnie do tego zgromadzenia należał Prymas Polski. W Watykanie opublikowano dziś dekret o heroiczności cnót tego Sługi Bożego. To bardzo ważny etap w toczącym się od 1992 roku procesie beatyfikacyjnym kardynała.

Ks. Solarski podkreślił, że wśród salezjanów od dawna trwa modlitwa o beatyfikację kard. Augusta Hlonda, a dzisiejszy dzień jest niezwykle radosny. „Był naszym współbratem, ale również wyjątkową postacią w Kościele i w naszej ojczyźnie' - podkreślił rzecznik prasowy inspektorii warszawskiej salezjanów.

Jak przyznał, w zgromadzeniu często powraca się do postaci Sługi Bożego, trwają prace historyków, które mają na cele przybliżenie osoby Prymasa. Do jego życia i nauczania powraca się podczas rekolekcji, dni skupienia, ale również w prowadzonym przez salezjanów duszpasterstwie. „Jego życie jest niezwykle bogate, ale coś co jest dziś szczególnie aktualne to patriotyzm' - podkreślił ks. Przemysław Solarski. Salezjanin przypomniał, że kard. Hlond pełnił swoją posługę w niezwykle trudnych dla Polski czasach, natomiast zawsze miał w sercu Polskę, zawsze ją promował, a za granicę jeździł też po to, by mówić o tragedii Polaków np. podczas II wojny światowej. „Modlił się, by Polska była wolna. Był więc człowiekiem mocno zaangażowanym w sprawy polskie i miał na sercu ojczyznę. Zatem patriotyzm to taka postawa, która dzisiaj bardzo aktualna i i w tym względzie z pewnością kardynał jest przykładem' - powiedział ks. Solarski.

Dodał, że nie można nie wspomnieć o wierze Sługi Bożego; wierze w Boga, ale też wierze w człowieka, wierze opartej na pobożności maryjnej. Kard. August Hlond zawierzył przecież ojczyznę Matce Bożej. Wraz z całym Episkopatem dokonał Aktu poświęcenia naszej ojczyzny Niepokalanemu Sercu Maryi na Jasnej Górze, 8 września 1946 r. „Dziś ten rys również jest ważny, bo kardynał był człowiekiem, który promował wartości chrześcijańskie, od których dziś czasami odchodzimy, przez co niektóre rzeczy np. w naszym ładzie społecznym się nam gubią albo burzą' - podkreślił ks. Solarski.

„Uznanie heroiczności cnót kard. Hlonda jest dla nas dodatkową motywacją do modlitwy o beatyfikację, ale również do tego, by propagować tę postać, by ją też właściwie pokazywać i interpretować. Jest to przecież człowiek swoich czasów, więc jego postać należy rozumieć w kontekście historycznym' - zauważył rzecznik prasowy inspektorii warszawskiej salezjanów.

 

rl (KAI) / Warszawa / eaki.pl /


Papieski tweet






Jesteś naszym 70165 gościem od 01.01.2017