Liturgia




2021-07-25, Niedziela, Rok B, I, Siedemnasta Niedziela zwykła
2 Krl 4, 42-44
Ps 145 (144), 10-11. 15-16. 17-18 (R.: por. 16)
Ef 4, 1-6
Por. Łk 7, 16
J 6, 1-15
2021-07-26, Poniedziałek, Rok B, I, Wspomnienie św. Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi Panny
Wj 32, 15-24. 30-34
Ps 106 (105), 19-20. 21-22. 23 (R.: por. 1b)
Jk 1, 18
Mt 13, 31-35
2021-07-27, Wtorek, Rok B, I
Wj 33, 7-11; 34, 5-9. 28
Ps 103 (102), 6-7. 8-9. 10-11. 12-13 (R.: por. 8a)
Aklamacja
Mt 13, 36-43

Wydarzenia


Kard. Müller: papież nie reaguje proporcjonalnie na zagrożenia jedności Kościoła

Na nieproporcjonalne reakcje papieża Franciszka wobec zagrożeń jedności Kościoła zwraca uwagę w analizie najnowszego Motu proprio Traditionis custodes opublikowanej na łamach portalu The Catholic Thing były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller.

Emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary skrytykował ostatnie ograniczenia papieża Franciszka dotyczące Mszy św. w formie nadzwyczajnej jako „surowe', w porównaniu z jego skromną reakcją na „zmasowane ataki na jedność Kościoła' ze strony Drogi Synodalnej w Niemczech. Zdaniem niemieckiego purpurata kurialnego: „Można zmierzyć wolę papieża Franciszka, przywrócenia do jedności oskarżonych tak zwanych 'tradycjonalistów` porównując do stopnia jego determinacji, by położyć kres niezliczonym 'progresywistycznym' nadużyciom liturgii, które są równoznaczne z bluźnierstwem'. „Poganizacja liturgii katolickiej - która w swej istocie winna być jedynie kultem Trójjedynego Boga - poprzez mitologizację natury, bałwochwalstwo środowiska i klimatu, a także spektakl Pachamama, przyniosły efekt przeciwny do zamierzonego dla przywrócenia i odnowy godnej i prawowiernej liturgii, odzwierciedlającej pełnię wiary katolickiej' – napisał kard. Müller. Niemiecki kardynał podkreślił, że wiele nauk Soboru Watykańskiego II jest „heretycko negowanych w otwartej sprzeczności z Vaticanum II przez większość niemieckich biskupów i funkcjonariuszy świeckich (nawet jeśli zamaskowanych pod frazami duszpasterskimi)'. „Mamy tu zagrożenie dla jedności Kościoła w wierze objawionej, przypominające rozmiary protestanckiego oddzielenia się od Rzymu w XVI wieku' - stwierdził. „Biorąc pod uwagę dysproporcję między stosunkowo nieznaczną reakcją na zmasowane ataki na jedność Kościoła w niemieckiej 'Drodze Synodalnej' (jak również w innych pseudoreformach) a surowym dyscyplinowaniem mniejszości trzymającej się dawnego rytu, przychodzi na myśl obraz niefortunnego działania straży pożarnej, która - zamiast ratować płonący dom - najpierw ratuje małą stodołę obok'. Zdaniem kard. Müllera wyraźną intencją że Motu proprio jest skazanie formy nadzwyczajnej (tzw. Mszy Trydenckiej – przyp. KAI) na wymarcie w dłuższej perspektywie. „Bez najmniejszej empatii lekceważy się uczucia religijne (często młodych) uczestników Mszy św. sprawowanej według Mszału Jana XXIII (1962). Zamiast docenić zapach owiec, pasterz tutaj uderza je mocno swoim kijem' - napisał.

Znaczna część analizy kardynała Müllera skupia się na jedności w Kościele, która według niego jest „zakorzeniona w jedności w Bogu przez wiarę, nadzieję i miłość' i nie wymaga „sterylnej jednolitości w zewnętrznej formie liturgicznej, tak jakby Kościół był jak jedna z międzynarodowych sieci hotelowych z ich jednorodnym wystrojem'. „Papież Franciszek próbuje wyjaśnić motywy, które skłoniły go, jako noszącego najwyższy autorytet w Kościele, do ograniczenia liturgii w formie nadzwyczajnej. Poza przedstawieniem jego subiektywnych reakcji, stosowna byłaby jednak także surowa i logicznie zrozumiała argumentacja teologiczna' – wskazał. „Autorytet papieski nie polega bowiem na powierzchownym domaganiu się od wiernych zwykłego posłuszeństwa, czyli formalnego podporządkowania się woli, ale - o wiele bardziej zasadniczo - na umożliwieniu wiernym przekonania także za zgodą umysłu' – podkreślił niemiecki purpurat. Zgadza się z Ojcem św. który „słusznie nalega na bezwarunkowe uznanie Vaticanum II'. „Nikt nie może nazywać się katolikiem, kto albo chce cofnąć się w czasie przed Vaticanum II (lub inny sobór uznany przez papieża) jako czas 'prawdziwego' Kościoła, albo chce zostawić ten Kościół za sobą jako pośredni krok w kierunku 'nowego Kościoła'' - zaznaczył.

Kard. Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary w latach 2012 do 2017, powiedział również, że Kościół nie może „przerzucać swojej odpowiedzialności za jedność w kulcie na Konferencje Episkopatów (...). Zadufanie, iż można „poprawić' verba domini (np. pro multis - 'za wielu' - przy konsekracji, et ne nos inducas in tentationem - 'i nie wódź nas na pokuszenie' - w Ojcze nasz), przeczą prawdzie wiary i jedności Kościoła o wiele bardziej niż odprawianie Mszy św. według Mszału Jana XXIII' - stwierdził. Niemiecki purpurat zachęca do pogłębienia wiedzy z zakresu dogmatyki katolickiej i historii liturgii, co mogłoby przeciwdziałać niefortunnemu tworzeniu się przeciwstawnych stronnictw, a także uchronić biskupów przed pokusą działania w sposób autorytarny, pozbawiony miłości i zawężony wobec zwolenników 'starego' Mszału'. Biskupi są powołani jako „pasterze przez Ducha Świętego', wyjaśnił, a nie „jedynie przedstawiciele urzędu centralnego - z możliwościami awansu'. „Dobrego pasterza można rozpoznać po tym, że bardziej troszczy się o zbawienie dusz niż o to, by polecać się wyższej władzy przez uległe 'dobre zachowanie'. Jeśli nadal obowiązuje prawo niesprzeczności, to nie można logicznie piętnować karierowiczostwa w Kościele a jednocześnie promować karierowiczów' - dodał. „Miejmy nadzieję, że Kongregacje do spraw Zakonów i Kultu Bożego, ze swoją nową władzą, nie będą upajały się władzą i nie będą myślały, że muszą prowadzić kampanię zniszczenia przeciwko wspólnotom starego obrządku - w głupim przekonaniu, że czyniąc to, oddają przysługę Kościołowi i promują Vaticanum II' – napisał na łamach The Catholic Thing były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller.

 

st (KAI) / Watykan / ekai.pl


List apostolski ''Traditionis custodes'' o używaniu rytu przedsoborowego

Papież Franciszek ograniczył używanie rytu przedsoborowego w Kościele katolickim. Jest to wynik przeprowadzonej w 2020 r. przez Kongregację Nauki Wiary konsultacji w sprawie wprowadzania w życie listu apostolskiego motu proprio Benedykta XVI „Summorum Pontificum' z 2007 roku, w którym ówczesny papież zezwolił na odprawianie tzw. Mszy trydenckiej każdemu kapłanowi bez konieczności uzyskiwania na to zgody swego biskupa. Obecnie w liście apostolskim motu proprio „Traditionis custodes' o korzystaniu z liturgii rzymskiej sprzed reformy z 1970 roku Franciszek podkreślił, że księgi liturgiczne ogłoszone po Soborze Watykańskim II są „jedynym wyrazem lex orandi rytu rzymskiego'.

Tłumaczenie dokumentu...

 

st (KAI) / Watykan / ekai.pl


List Ojca Świętego do biskupów świata ws. Motu proprio ''Traditionis Custodes''

„Możliwość zaoferowana przez Jana Pawła II, a z jeszcze większą wielkodusznością przez Benedykta XVI, mająca na celu przywrócenie jedności ciała kościelnego, z uszanowaniem różnych wrażliwości liturgicznych, została wykorzystana do powiększenia dystansów, zaostrzenia różnic i budowania przeciwieństw, które ranią Kościół i hamują jego postęp, narażając go na ryzyko podziałów' – napisał Ojciec Święty Franciszek w liście do biskupów całego świata. List wyjaśnia powody opublikowania Listu Apostolskiego Motu proprio „Traditionis Custodes' o używaniu rytu przedsoborowego.

Tłumaczenie listu Papieża do biskupów...

 

st (KAI) / Watykan / ekai.pl


Prawda w konfrontacji z ideologią - rozmowa z ks. prof. Chrostowskim

- Czuję obecność kard. Wyszyńskiego, a jest to zarazem świadectwo, że życie nie kończy się wraz ze śmiercią – mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski, wybitny biblista. Stwierdza, że największym zagrożeniem dla humanistyki jest coraz większa presja politycznej poprawności, i ocenia, że „pożyteczni idioci' znajdują sobie miejsce nawet na wydziałach teologicznych. Opowiada też o tym, co zawdzięcza kardynałowi Wyszyńskiemu, o swoich pasjach naukowych, o dialogu chrześcijańsko-judaistycznym, o roli przewodnika po Ziemi Świętej oraz o zamiłowaniu do filatelistyki.

czytaj wywiad...

 

Alicja Wysocka / Warszawa / ekai.pl


Abp Skworc: doszło do zaniedbań, proszę skrzywdzonych o przebaczenie

Abp Wiktor Skworc skierował słowo do wiernych i duchowieństwa archidiecezji katowickiej, w którym poinformował, że podczas jego posługi w diecezji tarnowskiej w sprawach dotyczących wykorzystania seksualnego małoletnich przez duchownych „w dwóch takich przypadkach doszło do zaniedbań'. Hierarcha zwrócił się do skrzywdzonych oraz ich rodzin „ze szczerą i pokorną prośbą o przebaczenie'.

komunikat abp. Wiktora Skworca

 

asp, rl (KAI) / Katowice / ekai.pl


Jak ONZ prowadzi wojnę przeciwko Stolicy Apostolskiej

Tym razem grupa niezależnych ekspertów bierze pod lupę Stolicę Apostolską i jej walkę z nadużyciami. Jej celem jest zdyskredytowanie Kościoła – wyjaśnia w analizie dla KAI włoski watykanista Andrea Gagliarducci.

czytaj dalej...

 

Andrea Gagliarducci / Watykan / ekai.pl


USA: senator Rubio przestrzega przed ideologią marksistowską

Chociaż dziś nikt już nie używa zdyskredytowanego w historii słowa „marksizm', to jednak ideologia ta bynajmniej nie umarła i w innej postaci kulturowej może „zniszczyć to wszystko, co czyni Stany Zjednoczone wyjątkowym państwem'. Z takim ostrzeżeniem wystąpił katolicki senator Marco Rubio z Florydy 18 czerwca w Orlando (Floryda) przed ok. 2000 uczestników Koalicji „Wiara i Wolność'.

Według mówcy „marksizm nie umarł, ale nie jest to teraz teoria ekonomiczna a współcześni jego zwolennicy nie chcą być już postrzegani jako «starzy marksiści», dlatego znaleźli oni nowe terminy dla usprawiedliwienia swojej działalności'. Nikt nie jest przecież przeciw „sprawiedliwości' czy „równości', a takimi słowami posługują się oni obecnie – powiedział senator. Wskazał jednocześnie na podstawę marksizmu, która nie zmieniła się i nadal opiera się na „dzieleniu ludzi'. Marksizm nie toleruje też sprzeciwu i używa tych samych klisz, co kiedyś, choć teraz w odniesieniu do „rasy' i „tożsamości (seksualnej)' – zauważył Rubio. Wskazał następnie na to, w jaki sposób neomarksizm przenika do kultury amerykańskiej. „Słyszymy, że Ameryka została oparta na rasizmie, uprzedzeniach i na złu. Nie to, że w [naszej] historii były rasizm i uprzedzenia, ale że one nas zbudowały. Ta nowa ideologia głosi, że mniejszości rasowe, kobiety i członkowie wspólnot LGBTQ są «historycznymi ofiarami». Jedyną więc słuszną rzeczą, jaką może uczynić rząd, jest wprowadzanie «równości» i obalenie starego systemu. Takie poglądy stają się powoli «ideologiczną poprawnością» (ideological orthodoxy) w korporacyjnej Ameryce, w szkołach i przemyśle rozrywkowym' – przestrzegł senator z Florydy. Wezwał do przeciwstawienia się tym poglądom, choć – dodał – wiąże się to z ryzykiem, gdyż „marksizm nie toleruje innego zdania'. Wyraził obawę, że jeśli w ogóle „będziemy mówić otwarcie (o tych sprawach), można się liczyć z ostracyzmem, utratą pracy, biznesu i z otrzymaniem odpowiedniej etykietki. „Dlatego rozumiem, iż niektórzy postanawiają milczeć i udawać, że nic się nie dzieje. I staje się powoli to, na co oni (neomarksisci) liczą' – dodał z ubolewaniem.

Należy zauważyć, że na problem zamaskowanego marksizmu, który obecnie szerzy się w kulturze amerykańskiej, wskazują także inni intelektualiści katoliccy, m.in. Paul Kengor w swojej książce „Devil and Karl Marx' (Diabeł i Karol Marx; 2020). Wiąże on m.in. „rewolucję seksualną' w USA lat sześćdziesiątych z zastąpieniem marksizmu tradycyjnego przez „kulturowy i seksualny'. Jego zdaniem „w takiej formie jest on (marksizm) nadal głoszony na niektórych uniwersytetach amerykańskich, np. w Columbii czy w Berkeley, gdzie naucza się go pod nazwą «teoria krytyki» (critical theory). W naszych czasach bowiem klasyczny marksizm w ogóle już do nikogo nie przemawia'. Zapoczątkowany w Europie w pierwszej połowie XX w. ten „marksizm kulturowy i seksualny' znalazł więc podatny grunt w amerykańskich środowiskach liberalnych. Celem amerykańskiej „rewolucji seksualnej' miały być „fundamentalne zmiany' (fundamental transformations) w życiu społeczeństwa Stanów Zjednoczonych. Ciekawe, że tego samego określenia „fundamentalne zmiany' użył Barack Obama, absolwent Columbii, w przemówieniu na rozpoczęcie swej prezydentury w 2009 – przypomniał Kengor, profesor nauk politycznych w Grove City College w Pensylwanii.

 

o. jj (KAI Tokio) / Orlando / ekai.pl


Gagliarducci: ONZ chce zmienić nauczanie Kościoła i osłabić go

W lutym 2014 r. raport Komitetu Praw Dziecka wniknął w nauczanie Kościoła na temat ludzkiej seksualności i prawa kanonicznego. W maju 2014 r. raport tej samej instytucji przeciwko torturom próbował uznać wykorzystywanie dzieci za tortury, aby zmusić Stolicę Apostolską do wprowadzenia nowych środków. W grudniu 2019 roku Maud de Boer-Buquicchio, ówczesna specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. handlu i wykorzystywania seksualnego dzieci, pochwaliła decyzję papieża Franciszka, uchylenia tajemnicy papieskiej w przypadkach oskarżeń i procesów dotyczących nadużyć wobec małoletnich lub osób bezbronnych. Ale holenderska prawnik wezwała też Watykan do „egzekwowania obowiązkowego raportowania ze strony wszystkich duchownych i pracowników, którzy mają wiedzę o tych haniebnych czynach'. Ostatecznym celem tych oświadczeń jest zmuszenie Stolicy Apostolskiej do zmiany prawa kanonicznego w celu dostosowania go do 'protokołu praw człowieka', który subtelnie popiera lub wspomina 'perspektywę gender' oraz 'prawa seksualne i reprodukcyjne' (czyli nacisk na 'prawo' do aborcji).

Oświadczenie wymierzone jest również w dwie zasady katolickie. Pierwszą z nich jest tajemnica spowiedzi, która uniemożliwia księżom informowanie władz cywilnych o treści spowiedzi. 1 lipca 2019 roku Penitencjaria Apostolska wydała notę, w której przypomina, że tajemnica spowiedzi jest nienaruszalna. Nota była odpowiedzią na nasilające się ataki na tajemnicę spowiedzi w wielu krajach, m.in. w Australii i Chile. Druga zasada dotyczy suwerenności Stolicy Apostolskiej. ONZ-towscy eksperci chcą w szczególności, by skończyło się rozróżnienie między Stolicą Apostolską a Państwem Watykańskim, które zapewnia ochronę wolności religijnej, tak, aby państwa mogły mieć pełną jurysdykcję nad Kościołem katolickim. List jest kontynuacją oświadczenia Maud de Boer-Buquicchio i zostanie podpisany przez czterech innych specjalnych sprawozdawców. Specjalni sprawozdawcy są częścią systemu ONZ. Pracują na zasadzie dobrowolności i są niezależni od jakiegokolwiek rządu czy organizacji.

W kwietniowym liście wysłanym do Stolicy Apostolskiej wymieniono kilka przypadków: raport niemieckiej konferencji biskupów z 2018 r. na temat nadużyć; komisję ds. nadużyć powołaną przez francuską konferencję biskupów; kwestię szkół rezydencjalnych w Kanadzie, którą papież poruszył niedawno na zakończenie modlitwy Anioł Pański 13 czerwca; chilijski raport na temat nadużyć, w którym wymieniono 344 zarzuty; 12 zarzutów nadużyć ujawnionych przez arcybiskupa Bogoty w Kolumbii w 2019 r.; sprawę Instytutu Provolo w Argentynie; a także przypadki nadużyć w zgromadzeniu Legionistów Chrystusa. List odnosi się także do udziału Stolicy Apostolskiej w Konwencji o prawach dziecka z 1990 r. i Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur. Prośba ekspertów wykracza jednak poza ich kompetencje, wiedzę i autorytet. Eksperci nie mogą nakłaniać państwa do przyjęcia procedur lub do zmiany prawa. Nie mogą też kwestionować sposobu, w jaki państwo wprowadza w życie ich propozycje. Osoby, z którymi konsultowała się agencja CNA, sugerują, że eksperci ONZ chcą wykorzystać swoją pozycję, by „wymierzyć Stolicy Apostolskiej policzek', forsując zmiany doktrynalne w Kościele katolickim i jednocześnie osłabiając Stolicę Apostolską jako państwo i podmiot na arenie międzynarodowej.

 

st (KAI) / Rzym / ekai.pl


Ks. Jan Macha - młody śląski kapłan i męczennik

Beatyfikacja Sługi Bożego ks. Jana Machy, śląskiego kapłana i męczennika II wojny światowej, zgilotynowanego w katowickim więzieniu 3 grudnia 1942 r., odbędzie się w sobotę 20 listopada br., w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. Nowy termin uroczystości zaaprobował papież Franciszek, a datę potwierdził Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej. Beatyfikacja ks. Jana Machy miała się odbyć 17 października 2020 r. ale ze względu na pandemię została przeniesiona.

Sylwetka ks. Jana Machy

 

ks. db, mp / Katowice / ekai.pl


''Bardzo się martwię'' - kard. Kasper krytykuje niemiecką Drogę Synodalną

'Droga Synodalna naprawdę nie przedstawia opinii publicznej dobrego obrazu Kościoła' - uważa kard. Walter Kasper. W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika katolickiego 'Passauer Bistumsblatt' były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan powiedział: 'Jestem bardzo zaniepokojony, ale jestem ostrożny w wydawaniu ostatecznego, całościowego osądu. Jak na razie słyszymy pojedyncze głosy, niektóre z nich krzykliwe i poszczególne publicznie głośne grupy, ale nie mamy jeszcze ostatecznego stanowiska tej inicjatywy'. 88-letni niemiecki purpurat przestrzegł przed chęcią sprowadzenia Kościoła powszechnego na 'drogę niemiecką'.

Jego zdaniem na początek, być może dobrze było pozwolić różnym opiniom wypowiedzieć się w sposób nieprzefiltrowany w procesie reform, który rozpoczął się w grudniu 2019 r. 'Ale to wykracza poza moją wyobraźnię, że żądania, takie jak zniesienie celibatu i wyświęcanie kobiet na kapłanów, mogłyby ostatecznie znaleźć poparcie dwóch trzecich konferencji biskupów lub być w stanie osiągnąć konsensus w Kościele powszechnym' - powiedział kard. Kasper zaznaczając, że nie porzucił jeszcze nadziei, że modlitwa wielu katolików pomoże skierować Drogę Synodalną na 'katolickie tory'. Kard. Kasper skrytykował dalej to, że Droga Synodalna strukturalnie 'stoi na słabych nogach'. 'Nie jest to ani synod, ani zwykły proces dialogu. Na początku jest to proces dialogu, potem głos zabiera Konferencja Episkopatu, a na końcu, jeśli chodzi o żądania wobec Kościoła powszechnego, przychodzi kolej na papieża. Ponadto każdy biskup ma prawo podjąć w swojej diecezji to, co uważa za odpowiednie. Jak to wszystko ma być doprowadzone do wspólnego mianownika, trudno sobie wyobrazić wobec oczywistego rozłamu wśród niemieckich biskupów. Do tego dochodzi jeszcze poważniejsza pod względem merytorycznym wrodzona wada tego procesu: dlaczego Droga Synodalna nie potraktowała w sposób bardziej poważny listu papieża Franciszka i - jak przystało na synod - nie rozważyła krytycznych pytań w świetle Ewangelii?' - zapytał kard. Kasper.

Kardynał przestrzegł też Kościół w Niemczech przed próbą sprowadzenia Kościoła powszechnego na drogę niemiecką za pomocą Drogi Synodalnej. 'My, Niemcy, cieszymy się w świecie szacunkiem za jasność myślenia, za talent organizacyjny, za gotowość do ofiarności, także za teologię. Zauważyłem jednak, że inni ludzie reagują irytacją, gdy sprawiamy wrażenie, że chcemy im dyktować kurs w stylu: `Przez istotę niemiecką świat będzie uzdrowiony`' - powiedział niemiecki purpurat zwracając uwagę, że tematy poruszane w Drodze Synodalnej nie odgrywają większej roli w innych krajach. 'Nie mamy żadnych podstaw, aby działać tylko jako nauczyciele, inni mają też coś do zaoferowania, od których my również możemy się uczyć' - zaznaczył kard. Kasper. Kiedy widzi na przykład, co dzieje się na katechezie w parafiach rzymskich, w Stanach Zjednoczonych lub - w zupełnie innych warunkach - w Afryce, to Niemcy są 'katechetycznym obszarem w kryzysie'. Jako przykład podał przygotowanie do małżeństwa i katechezę rodzin. 'Tam, gdzie jest to dobrze prowadzone, na niedzielnych nabożeństwach można spotkać młodych ludzi, młode rodziny z dziećmi, których w Niemczech często można policzyć na palcach jednej ręki. Inni, oczywiście, dostrzegają to, nie uważają obecnego stanu Kościoła katolickiego w Niemczech za szczególnie atrakcyjny i nie odczuwają zbytniej chęci, aby nas naśladować' - powiedział kard. Kasper. Zdaniem purpurata Kościół w Niemczech 'bez wątpienia' znajduje się w głębokim kryzysie i stoi przed epokowym wyzwaniem. 'Właściwą odpowiedzią na to jest Synod, który analizuje znaki czasu i bardzo złożone tło kryzysu, i wsłuchuje się z modlitwą w to, co Duch Święty, jako interpretator Ewangelii, ma nam do powiedzenia w tej sytuacji' - powiedział kard. Kasper. Zaznaczył, że kryzys i wyzwania są zbyt wielkie, aby można je było rozwiązać wyłącznie za pomocą reform strukturalnych. 'Bez wątpienia reformy strukturalne są konieczne nie tylko dziś, ale zawsze. Ale nie możemy sobie wyobrazić, że Kościół może być `robiony`. Odnowa musi wypływać z wewnętrznego wzrostu wiary, nadziei i miłości' - powiedział kard. Kasper.

 

tom (KAI) / Paswa / ekai.pl


Papieski tweet






Jesteś naszym 502312 gościem od 01.01.2017

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach, siedziba: Katowice, Plac Powstańców Śląskich 3.