Liturgia




2018-10-19, Piątek, Rok B, II
Ef 1, 11-14
Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 12-13 (R.: por. 12)
Ps 32 (31), 22
Łk 12, 1-7
2018-10-20, Sobota, Rok B, II
Ef 1, 15-23
Ps 8, 2 i 3b. 4-5. 6-7 (R.: por. 7)
J 15, 26b. 27a
Łk 12, 8-12
2018-10-21, Niedziela, Rok B, II
Iz 53, 10-11
Ps 33 (32), 4-5. 18-19. 20 i 22 (R.: por. 22)
Hbr 4, 14-16
Mk 10, 45
Mk 10, 35-45

Wydarzenia


Bp Solarczyk: nie ma wątpliwości, że synod jest potrzebny

Synod jest okazją do zastanowienia się nad jakąś częścią życia i posługi Kościoła, jaką w tym wypadku jest troska o młodych. I co do tego nie ma żadnych wątpliwości, że jest to potrzebne – powiedział KAI bp Marek Solarczyk. Uczestniczy on w trwającym w Watykanie zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania'.

- Biorąc pod uwagę całą dynamikę prac synodu, to zasadniczo jest to doświadczenie powszechności Kościoła – wskazał biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej. Zwrócił uwagę na „stałą obecność Ojca Świętego na kongregacjach generalnych' i na „ponad 250 ojców synodalnych, którzy stale biorą udział w obradach', dzieląc się swoimi refleksjami o sytuacji młodych w ich krajach i własnymi doświadczeniami w towarzyszeniu ludziom młodym. Hierarcha zaznaczył, że czas synodu to nie tylko to „spotkania formalne' w auli synodalnej, ale i „nieformalne rozmowy w węższym gronie grup językowych, które nie przekraczają 20 ojców synodalnych, nie licząc audytorów i ekspertów'. – Ja jestem w grupie włoskiej, gdzie dominuje doświadczenie europejskie. Ale rozmawiamy też z biskupami z innych rejonów świata. Jest to niesamowicie ubogacające – wskazał przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży.

Jego zdaniem „dzieło synodu w wymiarze zewnętrznym będzie łatwo zauważalne za sprawą dokumentu końcowego, a później – ufamy – przez posynodalną adhortację Ojca Świętego. A w wymiarze zauważalnym w lokalnych strukturach zawsze będzie widziane przez to, na ile my się tym będziemy przejmować, na ile czas synodu jest i będzie mobilizacją, żeby sprawy młodego człowieka – jego życia, jego wiary, jego powołania, przeżywania życia z Bogiem – były ciągle dla nas ważne'.

 

pb (KAI Rzym) / Rzym / ekai.pl


Włocławek: rocznica śmierci bł. ks. Popiełuszki

Prezydent Andrzej Duda weźmie udział w obchodach 34. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Uroczystości odbędą się w czwartek 18 października w Sanktuarium Męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy ul. Płockiej we Włocławku. O godz. 17.30 rozpocznie się Msza św. polowa pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Wiesława Meringa.

Wcześniej, na włocławskiej tamie, prezydent Duda złoży kwiaty pod krzyżem – pomnikiem upamiętniającym męczeńską śmierć kapelana ludzi pracy. Ze względów organizacyjnych wejście na plac przed sanktuarium będzie otwarte od 14.00 do 16.15.

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z 'Solidarnością' i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie - zgodnie z głoszoną przez siebie zasadą 'zło dobrem zwyciężaj' - przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu. 19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły tysiące ludzi. Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. w Warszawie.

12 października 2010 r. na tamie we Włocławku odbyły się uroczystości dziękczynne za beatyfikację ks. Jerzego Popiełuszki. Podczas Mszy św. pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka, metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz przekazał relikwie błogosławionego męczennika. W uroczystościach wzięła udział Marianna Popiełuszko, matka ks. Jerzego. Sanktuarium Męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki we Włocławku zostało ustanowione dekretem bp. Wiesława Meringa 5 czerwca 2011 r. Dnia 7 czerwca 2015 r. w piątą rocznicę beatyfikacji ks. Jerzego otwarto przy sanktuarium Muzeum Męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Kustoszami sanktuarium jest Zgromadzenie Braci Pocieszycieli z Getsemani.

 

ks. an / Włocławek / ekai.pl


Kard. Dziwisz: dziedzictwo Jana Pawła II to nasz obowiązek i przywilej

Czterdziesta rocznica wyboru Jana Pawła II to dobra okazja do zastanowienia się nad tym, co dotychczas uczyniliśmy z jego dziedzictwem – mówił kard. Stanisław Dziwisz w homilii podczas ogólnopolskich uroczystości dziękczynnych w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Osobisty sekretarz papieża podkreślał, że dzięki polskiemu papieżowi dokonało się wiele dobra w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym i narodowym.

Dla uczczenia 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra bił dzwon Zygmunta. Uroczystościom w Sanktuarium św. Jana Pawła II przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Wraz z nim Mszę św. odprawiało ok. czterdziestu biskupów. Obecni byli kardynałowie Marian Jaworski, Stanisław Ryłko, Kazimierz Nycz i Stanisław Dziwisz – osobisty sekretarz św. Jana Pawła II, który wygłosił homilię.

Kard. Dziwisz mówił, że rocznica wyboru Jana Pawła II to powód do refleksji nad tym, jak czerpać ze źródeł, do których papież prowadził. „Dar Jana Pawła II wiąże się z codziennym podejmowaniem zadań w duchu tych wartości, postaw oraz inspiracji, które on nam przekazał' - podkreślał. Kaznodzieja wymienił cztery tytuły związane z posługą Jana Pawła II. Podkreślał, że był on papieżem prawdy o Bogu i człowieku, papieżem życia. „W obliczu spotęgowanych zamachów na ludzkie życie, po okrutnych doświadczeniach nazistowskich obozów zagłady i sowieckiego archipelagu łagrów, Ojciec Święty głosił świętość ludzkiego życia, jego godność i nienaruszalność' - przypomniał Ojciec Święty bronił prawdy o małżeństwie, które jest wspólnotą miłości mężczyzny i kobiety, otwartą na przekazanie życia potomstwu. „Broniąc prawdy o małżeństwie i rodzinie, Jan Paweł II bronił podstaw naszej cywilizacji i kultury. Bronił człowieka' - podkreślił hierarcha. Kard. Dziwisz zapytywał, co dotychczas uczyniliśmy z papieskim dziedzictwem. „Nie pora dziś na utyskiwanie, ale raczej na szczery rachunek sumienia, a przede wszystkim na zastanowienie się, co mogłoby się zmienić w nas i wokół nas za sprawą świętego papieża' - podkreślił. Papieski sekretarz wezwał na koniec, by dziedzictwo Jana Pawła II przekazywać następnym pokoleniom. Według niego jest to obowiązek i przywilej tych, którzy pamiętają Ojca Świętego i pielęgnują jego nauczanie. - Niech to dziedzictwo utrwala się w naszej świadomości, w naszej kulturze, w naszej codziennej postawie, w naszej miłości i służbie - zaapelował.

 

md / Kraków / ekai.pl


Abp Michalik wspomina wybór Jana Pawła II

„Dzień po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II, kard. Stefan Wyszyński zapytał go jak się czuje jako papież. Jan Paweł II odpowiedział, że czuje się tak, jakby tu od zawsze był. Na co kard. Wyszyński odpowiedział, że to łaska stanu' – mówi abp Józef Michalik, który wówczas był rektorem Kolegium Polskiego w Rzymie, skąd kard. Wojtyła 16 października 1978 roku wyjechał na konklawe.„Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna. Były ku temu przesłanki' – dodaje abp Józef Michalik.

„Kard. Karol Wojtyła przyjechał do Rzymu znacznie wcześniej, przed 16 października, i zatrzymał się w Kolegium Polskim' – powiedział abp Józef Michalik, wspominając czas poprzedzający konklawe sprzed 40 lat. Kolegium Polskie zostało założone przez Zmartwychwstańców w 1866 roku i „przez lata służyło polskiej sprawie'. Jak wyjaśnił abp Michalik, tam właśnie zatrzymywali się biskupi podczas swoich wizyt w Rzymie, tam też zatrzymywał się m.in. kard. Wojtyła. Przyjazd kard. Karola Wojtyły w tym czasie wiązał się z pogrzebem zmarłego nagle Ojca Świętego Jana Pawła I. Abp Michalik wspominał, że wyjechał po kard. Wojtyłę na lotnisko, by go powitać i przywieźć do Kolegium. On jednak poprosił, by pojechali najpierw do Bazyliki św. Piotra, gdzie było już wystawione ciało śp. papieża Jana Pawła I. Jak relacjonuje abp Michalik, wchodząc do bazyliki i widząc obecnych tam kardynałów, zapytał kard. Wojtyły, ilu z nich nie zna on osobiście. „Kardynał się zastanowił i odpowiedział: siedmiu. Dla mnie to była pośrednia odpowiedź, że właściwie nie ma takiego drugiego kardynała, który tylko siedmiu kardynałów by nie znał osobiście. To wskazywało na to, że szanse naszego kardynała były poważne w tym najbliższym konklawe' – powiedział abp Michalik.

Abp Michalik mówił również o innych znakach, które wskazywały na to, że myśl kardynałów zostanie skierowana w kierunku kardynała z Polski. Jako jeden z nich wskazał fakt, że kard. Wojtyła jako jeden z kilku kardynałów-elektorów został poproszony o wygłoszenie wykładu całemu kolegium kardynalskiemu na temat przyszłości Kościoła, podczas sesji, jaka tradycyjnie miała miejsce tuż przed konklawe. „Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna' – powiedział abp Michalik.

Jak wspominał, kard. Wojtyła do czasu konklawe uczestniczył w codziennych praktykach modlitewnych mieszkańców Kolegium Polskiego. Wielokrotnie, m.in. podczas wspólnych posiłków, również przed pierwszym konklawe, były rozmowy na temat wyboru nowego papieża. „Żartowaliśmy, komentowaliśmy doniesienia prasowe, a czasem rozmawialiśmy na poważnie' – powiedział abp Michalik. „Ksiądz kardynał zawsze przyjmował te żarty i rozmowy z uśmiechem, a czasem z humorem na to odpowiadał' – powiedział abp Michalik. Opowiedział też wydarzenie, jakie miało miejsce dokładnie w dniu wyboru, w kaplicy Kolegium Polskiego. Rano Mszy św. przewodniczył tam kard. Wojtyła. W czasie modlitwy wiernych jeden z księży spontanicznie wypowiedział intencję, by kard. Karol Wojtyła został papieżem. Tę modlitwę wiernych zakończył kard. Wojtyła. Odniósł się do tej intencji przywołując mocne słowa Jezusa do Piotra z ewangelii św. Mateusza 16, 21-23, gdzie Jezus mówi: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki' (Mt 16,23). Kończąc dodał jakby swoją intencję, by został wybrany sługa Boży, który przyjmie wybór z pokorą i spełni wolę Bożą.

Abp Michalik zapytany o sam moment wyboru, odpowiedział, że przyjął go z wielką radością. Nie chodził na Plac św. Piotra po południu, właśnie z racji na możliwość wyboru kard. Wojtyły, by w razie czego udzielić potrzebnych informacji czy też pokazać pokój, w którym mieszkał kard. Wojtyła tuż przed konklawe. „Kiedy zostało ogłoszone imię Karola Wojtyły prawie natychmiast rozdzwoniły się telefony' – opowiadał. Po wyborze rektor Kolegium Polskiego wraz z domownikami, którzy oglądali konklawe w telewizji, poszedł do kaplicy. „Wspólnie zaśpiewaliśmy Te Deum dziękczynne za to wydarzenie i poleciliśmy Bogu nowego papieża' – powiedział. Następnego dnia wraz z sekretarzem nowego Ojca Świętego, obecnym kardynałem Stanisławem Dziwiszem, abp Michalik pojechał do Watykanu, by zawieźć papieżowi pozostawione w Kolegium Polskim rzeczy. „Zastaliśmy go na modlitwie, na klęczniku przed Najświętszym Sakramentem, ubrany na biało. Kiedy podszedłem by się powitać Ojca Świętego. On poprosił bym chwilę jeszcze poczekał i spotkaliśmy się. Bardzo swobodnie zaczął opowiadać o ostatnich wydarzeniach i bardzo nas zapraszał, byśmy go odwiedzali.

 

BP KEP / Warszawa / ekai.pl


Kard. Grocholewski: kluczem pontyfikatu Jana Pawła II modlitwa

Jan Paweł II wniósł do Kościoła radość i optymizm. Nauczył nas wspólnotowego przeżywania wiary – powiedział kard. Zenon Grocholewski, były prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego. Towarzyszył on świętemu papieżowi na przestrzeni całego jego pontyfikatu. Podsumowując ten okres podkreśla, że kluczem do zrozumienia jego posługi na pewno jest modlitwa.

'Kiedy został papieżem, to w pierwszą pielgrzymkę postanowił pojechać na Mentorellę. I wtedy powiedział rzecz bardzo znamienną, że pierwszym zadaniem papieża jest modlić się. Nie są pierwszym zdaniem jakieś podróże, nauczanie czy cokolwiek innego, lecz modlitwa. Ja myślę, że to jest głębokie zrozumienie tego, co Chrystus powiedział: Beze Mnie nic nie możecie uczynić. To było jego bardzo głębokie przekonanie. Jego modlitwa wypływa ze świadomości, że to nie on jest bohaterem, lecz bohaterem działania powinien być Chrystus. To było widać, jak ten człowiek się modlił. Jak czasem odprawiałem z nim Mszę św. w prywatnej kaplicy tutaj w Watykanie, to było widać, jak on to przeżywa. To nie było odprawianie czegoś. To był kontakt z żywym Chrystusem. Świadomość jakiejś ogromnej tajemnicy, ofiary Chrystusa, że we Mszy św. nie składamy naszej ofiary, lecz składamy ofiarę Chrystusa' - powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Grocholewski.

 

vaticannews / Watykan / ekai.pl


O. Zięba: nie zmarnujmy potencjału Jana Pawła II

- Bardzo nam dziś w Kościele potrzeba tego dynamizmu i tego otwarcia, którego przykładem był św. Jan Paweł II – mówi KAI o. Maciej Zięba OP. „Musi ono płynąć z doświadczenia wiary, z permanentnej formacji oraz z przeżycia wspólnoty wiary' - dodaje.

Pan Jezus nie mówi: „Nawróć się i uwierz w Ewangelię', tylko mówi „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię' – zauważa dominikanin. „Nawrócenie nie dokonuje się raz – trzeba je odnawiać stale. Po 1989 r. ja też myślałem, że ta modlitwa Jana Pawła II już się spełniła. Miałem poczucie, że odrobiliśmy historyczne zadanie i będzie świetnie, że wreszcie możemy pojechać na zasłużone wakacje. Ale okazuje się, że wcale świetnie nie jest, a niektóre problemy zdają się być jeszcze poważniejsze' - mówi.

„Polsce jest potrzebny dziś pokój wewnętrzny: pokój w naszych rodzinach i pokój w naszym społeczeństwie. Widzimy jego ogromny deficyt. Nieufność i wrogość głęboko deformują nasze chrześcijaństwo, czynią nas niewiarygodnymi świadkami Ewangelii, ale niosą też gigantyczne – choć niepoliczalne – koszty społeczne. Nieufność i wrogość obniżają bowiem możliwości współpracy – począwszy od rodzin przez zakłady pracy, wioski i miasta w których żyjemy, aż po centralne instytucje; zabijają solidarność, niszczą innowacyjność. Mnóstwo społecznej energii idzie na bezsensowną asekurację i bezsensowną walkę. Pojednanie polsko-polskie wydaje się jednym z najważniejszych zadań. Dla Kościoła – bo nie ma Ewangelii bez pojednania, i dla Polski - bo czasy idą trudne. Dlatego Jan Paweł II przestrzegał nas przypominając samoniszczące działania naszych przodków 'w saskich czasach, które wiemy, jaki miały finał'. Żadna inna postać i żadne inne nauczanie nie jest w stanie tak szeroko nas zjednoczyć jak postać Jana Pawła II' – mówi o. Zięba.

czytaj wywiad...

 

mp / Warszawa / ekai.pl


Św. Jan Paweł II - ojciec odrodzenia polskiego parlamentaryzmu

Wybór kard. Karola Wojtyły na papieża to wydarzenie, które w bezprecedensowy sposób wpłynęło na losy Polski i świata. To św. Jan Paweł II był także ojcem odrodzenia polskiego parlamentaryzmu. Bez niego nie byłoby możliwe tak szybkie zaistnienie warunków do zastąpienia fasadowego Sejmu PRL przez demokratyczne Sejm i Senat - czytamy na stronach Centrum Informacyjnego Sejmu. W komunikacie przypomniano także m.in. wizytę papieża Polaka w 1999 r. w parlamencie i jego pamiętne wystąpienie do połączonych izb Sejmu i Senatu.

Niezwykły był oczywiście duchowy wymiar tego pontyfikatu – na miarę świętości Jana Pawła II. Po jego śmierci przypomniano dawny, pochodzący z początków chrześcijaństwa, a później zapomniany okrzyk „Santo subito!' – tak powszechne i oczywiste było przekonanie o jego świętości. Ten najgłębszy, najważniejszy sens pontyfikatu nie ograniczał się przy tym do Kościoła katolickiego – obejmował właściwie cały świat, wszystkich ludzi dobrej woli. Sprawiło to zaangażowanie św. Jana Pawła II w dialog ekumeniczny – z innymi Kościołami i wspólnotami chrześcijańskimi, międzyreligijny – z innymi religiami, zwłaszcza monoteistycznymi, judaizmem i islamem, wreszcie z niewierzącymi.

Święty Papież wpłynął też jednak w stopniu ogromnym, aż niewiarygodnie wielkim jak na możliwości jednego człowieka, na losy świata. Nie będąc politykiem, zmienił – i to jednoznacznie na lepsze, w odróżnieniu od wielu innych postaci historycznych – polityczny kształt świata. Jemu w ogromnej mierze można przypisać szybki i niemal bezkrwawy upadek komunizmu. Gdy wstępował na tron Piotrowy, komunizm wyraźnie stracił swój dawny impet, jednak jego upadek mógł trwać dziesięciolecia i pociągnąć za sobą może krwi i cierpienia. Tymczasem już po 11 latach stało się coś, co wydawało się niemożliwe: europejskie kraje pod panowaniem komunistycznym, w tym Polska, odzyskały wolność i wkroczyły na trudną drogę budowania demokratycznego państwa, wolnej gospodarki i społeczeństwa obywatelskiego.

czytaj dalej...

 

sejm.gov.pl/lk / Warszawa / ekai.pl


Wiara jest przygodą, Kościół musi towarzyszyć młodym

Osobiste spotkanie z Chrystusem jest podstawą każdego powołania. Nigdy nie można go narzucić, powołanie zawsze pozostaje zaproszeniem. Wskazują na to uczestnicy Synodu Biskupów, którzy zaprezentowali w auli owoce dyskusji w grupach językowych na temat odkrywania powołania.

Odpowiedź na powołanie zakłada radość i ryzyko, ponieważ wiara jest przygodą, a zadaniem Kościoła jest udzielanie młodemu człowiekowi wsparcia oraz towarzyszenie mu na drodze powołania. To przekonanie wybrzmiewa w 14 relacjach z grup językowych, które dyskutowały w tych dniach nad drugą częścią dokumentu roboczego zatytułowaną: „Interpretacja: wiara i rozeznanie powołania'. Ojcowie synodalni podkreślają, że każdy powołany jest do miłości i świętości, co nie oznacza „zaciskania zębów do nadzwyczajnych działań' tylko ofiarowanie siebie drugiemu, z radością. Przypomniano, że rozeznawanie drogi życiowej powinno odbywać się zawsze w wolności i otwarciu na Boże działanie. Dostrzeżenie spojrzenia Jezusa pomaga bowiem wewnętrznie dojrzewać, przyjąć łaskę oraz Boże miłosierdzie.

Ojcowie synodalni podkreślają, że relacja między młodzieżą a Chrystusem wymaga pogłębienia. Wskazują, że Chrystus jest młody wśród młodych i uważny na procesy dojrzewania, które zachodzą w ich sercach. Stąd osobiste spotkanie z Chrystusem jest podstawą każdego powołania. Podkreślono również znaczenie wspólnoty w odkrywaniu powołania, a także konieczność lepszego wprowadzania młodych w sakramenty. Przypomniano, że bierzmowanie nie może być jedynie „dyplomem świadczącym o przynależności do Kościoła'. Podczas spotkań w grupach wskazano ponadto, że misja Kościoła skierowana jest do każdego młodego człowieka, także tych którzy cierpią, przeżywają kryzysy i trudności. Ta troska obejmuje również osoby o skłonnościach homoseksualnych, ponieważ zadaniem Kościoła jest towarzyszenie młodym i wspieranie ich w poszukiwaniu sensu życia, szukając w świecie znaków Boga.

Zapowiedziano, że uczestnicy Synodu Biskupów wezmą udział w pieszej pielgrzymce do grobu św. Piotra. Pokonają ostatnie sześć kilometrów tzw. „Via Francigena', czyli przeżywającej swój renesans drogi z angielskiego Canterbury do włoskiej stolicy. Pielgrzymka odbędzie 25 października rano i zakończy wspólną Mszą w Watykanie. Organizuje ją Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

 

vaticannews / Watykan / ekai.pl


Abp Gądecki: nie rezygnować z młodzieńczego idealizmu

Edukacja do wartości, formacja młodych liderów, imigracja i ideał chrześcijański – to niektóre tematy podejmowane w czasie sesji przedpołudniowej 16 października na Synodzie Biskupów w podsumowaniu abp. Stanisława Gądeckiego.

Podczas sesji przedpołudniowej omawiano trzecią część Instrumentum laboris. Po relacji wprowadzającej w ostatnią część dokumentu roboczego zaprezentowano relacje uczestników odnoszące się do tematów podejmowanych w tej części. Wystąpienia nawiązywały do potrzeby młodych liderów, potrzeby formacji młodych animatorów, a także zwrócono uwagę na zainteresowania polityczne młodych, które również powinno być uwzględnione. Wystąpienia nawiązywały również do kwestii imigracji. „Wiele mówiono o tym, aby być blisko młodych ludzi przybywających do naszych krajów z Afryki, aby Kościół przyjmował ich z miłością. Także, aby przy tej okazji praktykować dialog z muzułmanami' – zauważył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski. W czasie sesji pojawiły się również głosy dotyczące edukacji młodych ludzi. „Nie tylko w kwestii przekazywania wiadomości, ile w sensie edukacji do wartości. Zwracano również uwagę na wartość katechezy powiązanej z lectio divina, z rekolekcjami, dla młodzieży parafialnej' – powiedział abp Gądecki.

Wskazywano również na to, że sami młodzi są najskuteczniejszymi świadkami wobec innych młodych. Przypomniano istotną rolę pobożności ludowej, która pomaga w przeżywaniu religijności. Poruszono także kwestię wolontariatu, zwłaszcza na płaszczyźnie międzynarodowej. Zwrócono uwagę na potrzebę jasności przekazu wiary. „Postulowano, aby Kościół przedstawiał ideał chrześcijański, a nie tylko zanurzał się w trudnościach. Ażeby nie rezygnować z młodzieżowego idealizmu, bo on pociąga młodzież najbardziej' – podsumował abp Gądecki.

 

BP KEP / Watykan / ekai.pl


Ks. Ptasznik: dziś Jan Paweł II wzywałby nas do jedności

– Niestety, wydaje mi się, że pontyfikat Jana Pawła II coraz bardziej idzie w zapomnienie. Osoba nie, ale pontyfikat tak – mówi w wywiadzie dla KAI ks. prałat Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. W przeddzień 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły wspomina swoją pracę u boku św. Jana Pawła II i podkreśla konieczność refleksji nad Jego pontyfikatem.

„Powracamy jeszcze do wydarzeń, pielgrzymek, spotkań, anegdot, wzruszamy się może oglądając archiwalne nagrania, ale z nauczania w naszej świadomości pozostają tylko poszczególne frazy, hasła, apele – ważne, wciąż aktualne, ale jakby pozbawione całego kontekstu jego nauczania o Bogu, o człowieku, o świecie, ale też o powołaniu do świętości i o wymaganiach płynących z wiary, nadziei i miłości, które nadają konkretny kształt naszemu przeżywaniu chrześcijaństwa. Chyba trzeba częściej i głębiej sięgać do tego skarbca' – mówi ks. Ptasznik.

„Również w wymiarze społecznym i politycznym Jan Paweł II ma nam wiele do powiedzenia, począwszy od wyznania: 'To jest moja Matka, ta Ojczyzna...'. No właśnie, widzieć w Ojczyźnie matkę. On wciąż przypomina, że ta matka wiele wycierpiała i dlatego należy się jej miłość szczególna. A miłość ta powinna przekładać się na wysiłek budowania, bo łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Myślę, że dziś Ojciec Święty wzywałby nas, Polaków, przede wszystkim do jedności. On zawsze łączył, szukał tego, co wspólne w różnorodności, która sama w sobie też jest wartością i może ubogacać, o ile nie staje się źródłem niezgody. A dziś niezgody w naszym narodzie – i w Kościele również – jest za wiele' - zauważa.

czytaj wywiad...

 

kos, Małgorzata Muszańska / Warszawa / ekai.pl


Papieski tweet






Jesteś naszym 96250 gościem od 01.01.2017

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach, siedziba: Katowice, Plac Powstańców Śląskich 3.