Liturgia




2021-06-25, Piątek, Rok B, I
Rdz 17, 1. 9-10. 15-22
Ps 128 (127), 1b-2. 3. 4-5 (R.: 1b)
Por. Mt 8, 17
Mt 8, 1-4
2021-06-26, Sobota, Rok B, I, Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Zygmunta Gorazdowskiego, prezbitera
Rdz 18, 1-15
Łk 1, 46b-48. 49-50. 53-54 (R.: por. 54b)
Por. Mt 8, 17
Mt 8, 5-17
2021-06-27, Niedziela, Rok B, I, Trzynasta Niedziela zwykła
Mdr 1, 13-15; 2, 23-24
Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b (R.: 2a)
2 Kor 8, 7. 9. 13-15
Por. 2 Tm 1, 10b
Mk 5, 21-24. 35b-43

Wydarzenia


Bł. Dorota z Mątowów (25 czerwca)

Dorota urodziła się w 1347 roku w M ątowach Wielkich (z niem. Groß-Montau) między Malborkiem a Tczewem. Mając 17 lat, wyszła za mąż za starszego o 20 lat Alberta Swertvegher, płatnerza z Gdańska, i urodziła dziewięcioro dzieci, z których siedmioro zmarło w czasie epidemii w 1373 i 1382 roku. Jedyna jej córka wstąpiła do klasztoru mniszek w Chełmnie. Po śmierci męża przeprowadziła się do Kwidzyna. Całe dni spędzała w katedrze. Pragnęła zostać pustelnicą, na co uzyskała zgodę władz kościelnych. 2 maja 1393 roku została zamurowana w celi przy katedrze. Przez zakratowane okienko wychodzące na ołtarz z tabernakulum codziennie przyjmowała Komunię św.

Zmarła 25 czerwca 1394 roku w opinii świętości. Aprobaty jej kultu dokonał papież Paweł VI w 1976 r. Odtąd Dorocie z Mątów przysługuje tytuł, pod jakim była czczona w Kościele do tej pory: w Polsce nazywana jest błogosławioną, w Niemczech świętą. W Kościele katolickim jej wspomnienie obchodzone jest 25 czerwca w archidiecezji gdańskiej, diecezji elbląskiej i archidiecezji warmińskiej. Wspominana jest także w niektórych diecezjach niemieckich oraz przez Zakon Krzyżacki. W ikonografii przedstawia się ją jako trzymającą w ręku strzały albo miecze skierowane we własne serce.

 

pp (KAI) / ekai.pl


25 czerwca w kalendarzu

1530 – na Sejmie Rzeszy odczytano „Konfesję Augsburską', czyli zbiór zasad luteranizmu,

1950 – początek wojny koreańskiej.

 

ekai.pl


Medziugorie: zachęta do padnięcia na kolana przed Bogiem

24 czerwca 1981 roku rozpoczęła się historia Medziugorie, które z biegiem czasu stało się celem pielgrzymek milionów ludzi z całego świata. Choć prawdziwość objawień maryjnych jest wciąż badana przez Kościół, to „Bałkańskie Lourdes' stało się „konfesjonałem świata', w którym dokonują się nawrócenia, a ludzie zaczynają żyć Ewangelią na co dzień.

To nie objawienia, ale dokonująca się w tym miejscu radykalna przemiana serc jest magnesem przyciągającym do Medziugoria ludzi ze wszystkich kontynentów – mówi pracujący w tym miasteczku franciszkanin, o. Tomislav Pervan. Wskazuje, że całe duszpasterstwo ukierunkowane jest nie na cuda i nadzwyczajne uzdrowienia, ale na modlitwę, zgłębianie Słowa Bożego, post i pokutę, w tym na sakramentalną spowiedź, która w Medziugoriu odgrywa zasadniczą rolę. Nie bez przyczyny miejsce to nazywane jest „konfesjonałem świata'. Wśród owoców Medziugoria o. Pervan wylicza m.in. ponad 800 powołań kapłańskich i zakonnych, których początek sięga właśnie wizyty u Matki Bożej Królowej Pokoju.

Kościół wciąż nie wypowiedział się na temat prawdziwości objawień maryjnych. W ciągu ostatnich lat Watykan złagodził jednak duszpasterskie zakazy dotyczące Medziugoria. W 2019 roku pozwolono m.in. na organizowanie oficjalnych pielgrzymem do tego miejsca. Abp Henryk Hoser, którego w maju 2018 roku papież Franciszek mianował wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym dla tamtejszej parafii, mówił w jednym z wywiadów dla Radia Watykańskiego, że Medziugorie zajmuje dziś centralne miejsce na mapie Kościoła. Jest tak między innymi dlatego, że rozwija się tam kult Matki Bożej Królowej Pokoju, którego bardzo brakuje współczesnemu światu. Warto zauważyć, że w minionym miesiącu Medziugorie po raz pierwszy zostało włączone w oficjalną inicjatywę Stolicy Apostolskiej. Chodziło o ogłoszony przez Franciszka maraton modlitewny w intencji ustania pandemii, który przez cały miesiąc maj odbywał się w poszczególnych sanktuariach maryjnych na świecie. Dla wielu była to ogromna niespodzianka, ponieważ z kanonicznego punktu widzenia Medziugorie nie ma statusu sanktuarium. Ks. Salvatore Perrela, który jest cenionym włoskim mariologiem i był członkiem watykańskiej komisji badającej na polecenie Benedykta XVI prawdziwość objawień zauważa, że oznacza to docenienie przez Franciszka pobożności ludowej i duszpasterskiego znaczenia tego miejsca.

 

Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Watykan / ekai.pl


Aborcyjny ''wybór'' zawsze ma twarz konkretnej osoby - historia Oli na cudzycia.pl

Aborcyjny „wybór' zawsze ma twarz konkretnej osoby – przekonują twórcy kampanii „Każde życie jest cudem'. W piątym miesiącu ciąży u Oli zdiagnozowano wodogłowie. Lekarz prowadzący proponował tylko aborcję. Dziś Ola ma sześć lat i rozwija się mimo niepełnosprawności – mówi czyta, stawia pierwsze kroki. Świadectwo rodziców Oli to jeden z filmowych reportaży nt. osób, które mogły zostać zabite poprzez aborcję, gdyż pozwalało na to prawo - ale żyją i cieszą się życiem. Ten oraz inne reportaże a także ponad 80 spisanych świadectw, prezentowane są m.in. na stronie kampanii – cudzycia.pl. Kampania 'Każde życie jest cudem' realizowana jest przez Fundację Grupa Proelio.

„Historia Oli pokazuje, że warto dać szansę na życie każdemu dziecku. Dzieci trzeba leczyć a nie zabijać.' - mówi Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, Prezes Fundacji Grupa Proelio. W piątym miesiącu ciąży u Oli zdiagnozowano wodogłowie. Rokowania były tak złe, że lekarz prowadzący uznał, iż „jedynym i najlepszym rozwiązaniem jest terminacja ciąży'. Jak przekonywał, jeśli rodzice nie podejmą tej decyzji, „zrujnują sobie życie'. - Rozmowy z lekarzem odbierały mi siły. Kilka razy odmawiałam terminacji ciąży i nie otrzymałam innej oferty pomocowej – wspomina Paulina Łopatka, mama Oli. Zamiast aborcji, rodzice wybrali leczenie. Szybko znaleźli innych lekarzy, którzy podjęli się leczenia ich córki. Jeszcze w czasie ciąży przeprowadzono pionierską operację u Oli, dzięki której jej mózg mógł się rozwijać, a rehabilitacja dziewczynki była kontynuowana po porodzie. Dzisiaj Ola ma sześć lat. Jest chora, ale stale robi postępy. Wbrew przewidywaniom lekarzy mówi, czyta i coraz sprawniej stawia pierwsze kroki. Dla rodziców jest źródłem wielkiej radości. - Nasze życie nie jest piekłem. Cieszymy się, że mamy naszą Olę. Jest lekarstwem na nasze egoizmy i odpowiedzią na egoizm świata - mówią jej rodzice. - Ta historia pokazuje zarazem okrutną rzeczywistość jaka stała za obowiązującym do niedawna aborcyjnym prawem. W przypadku niekorzystnej diagnozy, jedyną propozycją jaką otrzymywało wiele kobiet od lekarzy była aborcja. Wierzę, że teraz coraz częściej kobiety słyszeć będą informacje o tym, gdzie mogą szukać prawdziwej pomocy – podkreśla Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Reportaż zrealizowany przez Damiana Żurawskiego to jeden spośród kilkunastu reportaży planowanych w ramach kampanii „Każde życie jest cudem' organizowanej przez Fundację Grupa Proelio. W ramach kampanii pokazywane są historie osób, które mogły zostać zabite, bo pozwalało na to prawo lub ktoś wywierał presję na ich rodziców, aby dokonali aborcji. Kampania ma pokazać, że życie każdego człowieka ma wartość i nikomu nie można go odbierać oraz, że tzw. „wybór', o którym tak dużo słyszy się w kontekście aborcji, zawsze dotyka konkretnej osoby. To nie jest odpowiedź na hipotetyczne pytanie, czy chce się mieć dziecko, ale decyzja o życiu lub śmierci dziecka, które już żyje i istnieje. Celem tej kampanii jest pokazanie, że aborcja nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, bo nikomu nie można odbierać szansy na życie, niezależnie od tego, czy będzie to życie w zdrowiu, czy w chorobie, długie, czy krótkie. Cztery pierwsze reportaże oraz ponad 80 świadectw pisemnych można już dziś zobaczyć na stronie www.cudzycia.pl oraz w mediach społecznościowych.

 

Zbigniew Kaliszuk, maj / Warszawa / ekai.pl


Katowice-Pyrzowice: tablica dedykowana Korfantemu, nowemu patronowi lotniska

Abp Skworc pobłogosławił tablicę dedykowaną Wojciechowi Korfantemu, nowemu patronowi lotniska w Pyrzowicach. – Jesteśmy przekonani, że Ojczyzna, wspólny dom wszystkich Polaków, jest bezcenną wartością, wymagającą ofiarnej pracy, poświęcenia i cierpienia oraz uczciwego wypełniania wielkich i małych obowiązków. Tych umiejętności uczymy się od Wojciecha Korfantego i innych bohaterów zmagających się w XX wieku o odrodzenie naszego państwa – podkreślił abp Skworc.

- W dniu, w którym katowickie lotnisko otrzymuje imię Wojciecha Korfantego, syna Górnośląskiej Ziemi, chrześcijańskiego demokraty i siewcy katolickiej nauki społecznej, który oddał życie za Polskę, błogosławimy tablicę dedykowaną Patronowi, a także to miejsce służące ludzkiej komunikacji – mówił podczas uroczystości metropolita katowicki. – Jesteśmy przekonani, że Ojczyzna, wspólny dom wszystkich Polaków, jest bezcenną wartością, wymagającą ofiarnej pracy, poświęcenia i cierpienia oraz uczciwego wypełniania wielkich i małych obowiązków. Tych umiejętności uczymy się od Wojciecha Korfantego i innych bohaterów zmagających się w XX wieku o odrodzenie naszego państwa – podkreślił abp Skworc przed modlitwą błogosławieństwa. W modlitwie prosił Boga, by wejrzał na tych, którzy oddali życie w obronie Ojczyzny i przyjął ich do niebieskiej Ojczyzny. – Prosimy Cię, Panie, aby trud pracujących w tutejszym Porcie Lotniczym, noszącym od dzisiejszego dnia imię Wojciecha Korfantego, przyczyniał się do szerzenie Twojej chwały i pozwalał bezpiecznie wypełniać zamierzenia i cele wszystkich podróżujących – brzmiały słowa modlitwy.

Podczas uroczystości abp Skworc ofiarował złoty zegarek kieszonkowy marki Glashütte (n. 069, bez dewizki), który za życia należał do śp. Wojciechowi Korfantemu. – W kontekście aktualnych rocznic: 100-lecia III Powstania Śląskiego i 100-lecia powrotu Górnego Śląska do polskiej Macierzy, mając na uwadze fakt, że w dniu dzisiejszym, 24 czerwca 2021 r., Międzynarodowemu Portowi Lotniczemu w Pyrzowicach zostaje nadane imię Wojciecha Korfantego, przekazuję tę niezwykłą pamiątkę na rzecz Lotniska jego imienia z przekonaniem, że w tym miejscu może być dostępna dla wielu osób z niego korzystających jako symbol i przypomnienie czasu niezwykłego Człowieka, wielkiego Syna Ziemi Śląskiej, chrześcijańskiego demokraty, który twórczo wykorzystał swoje życie dla wspólnego dobra Górnego Śląska i naszej Ojczyzny, Polski – mówił metropolita katowicki. Dodał też: „wyrażam pragnienie i nadzieję, że podróżujący, którzy wspomną śp. Wojciecha Korfantego dzięki zetknięciu się z tą materialną pamiątką odmierzającą czas jego ofiarnego życia, podejmą refleksję, do której zachęcał niegdyś rodaków kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, którego beatyfikacji oczekujemy: „Ludzie mówią: Czas to pieniądz. A ja wam mówię: Czas to miłość!'. W uroczystości na Katowickim Lotnisku Pyrzowice uczestniczył prezydent RP Andrzej Duda.

 

ks.rs/Radio eM / Katowice / ekai.pl


Pulikowski: ojcostwo to styl życia

Stworzony, by przewodzić i ochraniać. Dawać dobry przykład i przekazywać wzorzec męskości kolejnym pokoleniom. Ma okazywać opiekuńczość oraz kierować w dobrą stronę tych wszystkich, którzy od niego zależą. Ma im „ojcować', także wtedy, gdy pełni inne role – jako dyrektor, wójt, czy prezydent, bo ojcostwo to styl życia. Najważniejszym życzeniem na Dzień Ojca jest „spełnienie siebie' - mówi dr Jacek Pulikowski, pisarz, działacz społeczny, ale przede wszystkim ojciec. Jak to „spełnienie' rozumieć?

czytaj dalej...

 

Family News Service / Warszawa / ekai.pl


Abp Hoser: Medziugorie po 40 latach - wezwanie do wiary, nawrócenia i pokuty

- Osią przesłania z Medziugoria jest wezwanie do nawrócenia, modlitwy o pokój, pokuty, powrotu do praktyk religijnych oraz zaufania Bogu, który jest Panem historii - mówi KAI abp Henryk Hoser, wizytator apostolski w Medziugoriu. Dodaje, że fenomenem jest również spowiedź, dokonywana tu często po latach i wielu przejściach. Pięćdziesiąt konfesjonałów często nie wystarcza.

czytaj wywiad...

pb, mp / Warszawa / ekai.pl


Kard. Re: interwencja w sprawie homotransfobii wyszła od papieża

Dziekan kolegium kardynalskiego popiera interwencję watykańskiej dyplomacji w sprawie projektu włoskiego prawa o homotransfobii. Pod pretekstem ochrony środowisk LGBT prawo to poważnie ograniczy możliwość jakiejkolwiek dyskusji na ten temat. Kilka dni temu szef papieskiej dyplomacji złożył we włoskim rządzie notę werbalną, która sygnalizuje, że przyjęcie tak zwanego prawa Zan naruszałoby gwarantowane przez konkordat prawa w zakresie wolności słowa, opinii i edukacji.

Zdaniem kard. Giovanniego Battisty Re był to dobrze przemyślany krok, mający na celu zwrócenie uwagi na te punkty, które są problematyczne i które w obecnym brzmieniu są trudne do zaakceptowania. Zapewnia on zarazem, że wbrew medialnym spekulacjom wniosek o wprowadzenie zmian „wyszedł od papieża, a nota werbalna została przez niego zatwierdzona'. Kard. Re zastrzega, że nie chodzi tu ingerencję Watykanu w sprawy państwa włoskiego, lecz o dialog, który jest niezbędny ze względu na szczególną i niezaprzeczalną rolę katolicyzmu we Włoszech.

Zdaniem dziekana Kolegium Kardynalskiego pomimo postępującej sekularyzacji dusza wielu Włochów jest nadal zakorzeniona w chrześcijaństwie. Cytuje on w tym kontekście słynne zdanie Benedetta Croce, filozofa-ateisty: nie możemy nie nazywać się chrześcijanami. Właśnie ze względu na to zakorzenienie Włochów w chrześcijaństwie ustawa o homotransfobii jest w niektórych punktach sprzeczna z wrażliwością wielu ludzi – dodaje kard. Re.

 

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Watykan / ekai.pl


Przed 70 laty Joseph Ratzinger przyjął święcenia kapłańskie

Przed 70 laty, 29 czerwca 1951, przyjęli święcenia kapłańskie dwaj bracia Ratzingerowie: Joseph, późniejszy papież Benedykt XVI i jego starszy brat Georg (1924-2020), przez wiele lat kapelmistrz katedry i dyrygent chóru chłopięcego „Regensburger Domspatzen' w Ratyzbonie. Jak zanotował papież-senior w swoich pamiętnikach „Moje życie', ten słoneczny, letni dzień był dla niego „szczytowym dniem życia'. W katedrze Matki Bożej we Fryzyndze święceń udzielił im sędziwy arcybiskup Monachium i Fryzyngi, kardynał Michael von Faulhaber. Mszę prymicyjną odprawił 8. lipca w Traunstein, gdzie mieszkali jego rodzice.

„Było nas ponad 40 kandydatów, którzy na wezwanie mówili 'Adsum': tu jestem. Pamiętam bardzo dokładnie ten słoneczny letni dzień. Był to punkt kulminacyjny mojego życia. W chwili gdy sędziwy biskup położył na mnie ręce, jakiś skowronek wzbił się z ołtarza głównego katedry i zanucił radosną melodię. Było to dla mnie jakby zawołanie z góry: tak jest dobrze, jesteś na właściwej drodze!' - wspominał Joseph Ratzinger w swoich wspomnieniach z 1998 r. pt. 'Moje życie'.

Jednak w książce-wywiadzie 'Sól ziemi' z 1996 r. Ratzinger przyznał że już podczas studiów teologicznych zadawał sobie pytanie, czy celibat lub bycie księdzem to dla niego odpowiedni wybór. „Zawsze miałem przed sobą podstawowy kierunek', choć „jednak nie brakowało kryzysów'. Jak wspominał, fascynowała go przede wszystkim teologia naukowa, „ale powiedzenie 'tak' kapłaństwu oznaczało dla mnie powiedzenie 'tak' całemu zadaniu, nawet w jego najprostszych formach'.

czytaj dalej...

 

ts, tom (KAI) / Warszawa / ekai.pl


Niespodzianka dla Benedykta XVI na 70-lecie kapłaństwa

Niespodziankę dla Benedykta XVI na przypadającą 29 czerwca 70. rocznicę jego święceń kapłańskich przygotowuje jego sekretarz abp Georg Gänswein. Tego dnia podczas Mszy św. w kaplicy klasztoru Mater Ecclesiae, w którym mieszka papież senior, zaśpiewają byli chórzyści jego brata ks. Georga Ratzingera.

Benedykt XVI pamięta, że ceremonia święceń była długa. – Wspomina również dostojeństwo poważanego i wiekowego kard. Faulhabera, który go święcił. Kardynał wywarł na nim niezatarte wrażenie – mówi abp Gänswein, dodając że dzień święceń kapłańskich w 1951 roku naznaczył życie kapłańskie Josepha Ratzingera, który od tamtej pory odprawia Mszę św. każdego dnia, nawet obecnie, gdy ma problemy z poruszaniem się. - Niestety, nie może długo stać, koncelebruje więc Mszę siedząc na wózku inwalidzkim przy ołtarzu, a ja jestem głównym celebransem. Robimy tak codziennie. Od święceń kapłańskich nie było dnia, w którym nie odprawiałby lub nie koncelebrowałby Mszy – zapewnił jego sekretarz.

Na 70. rocznicę abp Gänswein przygotowuje dla papieża seniora coś specjalnego. – Benedykt XVI wciąż nic nie wie, ale my przygotowujemy dla niego niespodziankę. Niespodzianki dla niego zawsze są związane z liturgią. Zaprosiliśmy grupę byłych członków chóru z Ratyzbony, którzy uczyli się śpiewać u boku jego brata. Obecnie mają między 40 a 60 lat. Niektórzy z nich zaśpiewają w kaplicy podczas Mszy – zapowiedział niemiecki hierarcha.

Przyznał, że 94-letni papież senior „jest bardzo słaby, bardzo kruchy'. – Ale, dzięki Bogu, jego umysł nadal pracuje bardzo dobrze. Niestety, jego głos również jest bardzo słaby. Trudno mu mówić. Ale jest w dobrym nastroju i mówi: „Codziennie zaczynam dzień z Panem i kończę go z Panem. Zobaczymy, jak długo to potrwa' – zacytował abp Gänswein.

 

pb (KAI/romereports.com) / Watykan / ekai.pl


Papieski tweet






Jesteś naszym 486959 gościem od 01.01.2017

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Katowicach-Szopienicach, siedziba: Katowice, Plac Powstańców Śląskich 3.