WITAMY NA STRONIE WWW
PARAFII ŚW. JADWIGI ŚLĄSKIEJ
W KATOWICACH - SZOPIENICACH
Liturgia
Wydarzenia
W niedzielę XXVI Dzień modlitwy i pomocy materialnej Kościołowi na Wschodzie
Ponad 2,7 mln zł m.in. na żywność, leki, remonty kościołów czy organizację odpoczynku dzieci z Ukrainy, Uzbekistanu, Kazachstanu i Syberii udało się zebrać w ubiegłym oku w Dniu modlitwy i pomocy materialnej Kościołowi na Wschodzie. Przypada on zawsze w drugą niedzielę Adwentu. Jutro będzie obchodzony już po raz dwudziesty szósty, dając okazję do wsparcia materialnego i duchowego katolików za naszą wschodnią granicą.
Kościół na Wschodzie jest duchowo bliski polskim katolikom m.in. z powodu wielowiekowej obecności Polaków na terenach dzisiejszej Syberii czy Kazachstanu i innych republik byłego ZSRR. Wielu z nich znalazło się tam w wyniku przymusowych deportacji czy przesunięć granic, ale ich potomkowie zdołali zachować wiarę i więź z Kościołem. W ciągu ostatnich 30 lat kilka tysięcy polskich kapłanów, sióstr zakonnych i świeckich wyjechało do krajów byłego ZSRR, aby wspierać lokalne wspólnoty.
Wsparcie organizowane przez działający przy Episkopacie Polski Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie ma wymiar duchowy, materialny, charytatywny, edukacyjny oraz kulturowy. Podczas zbiórki zorganizowanej 8 grudnia 2024 r. udało się pozyskać 2 mln 787 tys. 237 zł. Zespół realizuje prośby nadesłane z diecezji w krajach Europy Wschodniej i Azji Środkowej (Białorusi, Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy, Mołdawii, Rosji, Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kazachstanu i Uzbekistanu), potwierdzone przez ordynariusza miejsca. W 2025 r. zostało zrealizowanych 167 próśb na kwotę 2 mln 405 tys. 383 zł.
Fundusze przeznaczone zostały przede wszystkim na pomoc dla Ukrainy, gdzie trafiło ponad 1,3 mln zł. Wsparcie, poprzez kurie diecezjalne, parafie, zgromadzenia zakonne czy instytucje jak Caritas i Caritas Spes Ukraina, kierowane jest przede wszystkim do ludzi mieszkających na obszarach szczególnie dotkniętych skutkami wojny oraz do wspólnot przyjmujących uchodźców wewnętrznych. Pomoc dociera nawet na tereny zajęte przez wojska rosyjskie i także tam wierni, choć nie funkcjonują wspólnoty pod opieką duszpasterzy, starają się zbierać dzięki łączom internetowym na wspólnej modlitwie.
Z przekazanych pieniędzy zakupiono żywość, artykuły medyczne, środki czystości i generatory prądotwórcze. Pokrywane są też koszty transportu pomocy humanitarnej – takich transportów zorganizowano aż 12. Ponadto wsparcie finansowy objęte są też domy seniora, domy dziecka i wiele wspólnot parafialnych, które przyjęły uchodźców wewnętrznych.
Zespół pomaga też w organizacji letniego wypoczynku dla dzieci, które dzięki temu mogły choć na chwilę oderwać się od wojennej rzeczywistości. - Dla tych, którym się udało opuścić w tym czasie Ukrainę, chociażby na tydzień, to był wyjątkowy czas, bo czas bez alarmów, bez bomb, bez uciekania. Czas, kiedy rzeczywiście dzieci czy młodzi ludzie mogli spokojnie oddychać - informuje ks. Leszek Kryża, dyrektor Zespołu.
Działalność Zespołu to jednak nie tylko wspieranie Ukrainy. Część zebranych funduszy przeznaczono na organizację letniego wypoczynku połączonego z formacją dla dzieci i młodzieży. Tą pomocą objęto 35 grup z Ukrainy, Białorusi, Uzbekistanu, Kazachstanu i Syberii. Dla wielu uczestników jest to wyjątkowy czas nie tylko zabawy, spotkań, modlitwy, ale też regularnego jedzenia, co w ich środowisku domowym nie jest takie oczywiste. Kilka grup młodych ludzi dzięki pomocy z Ukrainy, Kazachstanu i Uzbekistanu udało się wyjechać na Jubileusz Młodych w Rzymie. Na pomoc dzieciom i młodzieży wydano 334 431 zł.
Wsparcie skierowano też na funkcjonowanie świetlic, przedszkoli, domów dziecka, domów seniora i samotnej matki, hospicjów, przytulisk dla bezdomnych oraz stołówki i kuchni prowadzonych przez siostry i braci zakonnych a służących dożywianiu dzieci, starszych i najbiedniejszych. Kwota wydana na ten cel to 758 tys. zł.
Zespół pamięta ponadto o tych, którzy ze Wschodu do Polski przyjechali, w tym również o studentach z Białorusi, Ukrainy i Gruzji, poprzez wypłacanie stypendiów. Wydano na nie 79 200 zł.
Zespół świadczy też nieustannie pomoc liturgiczną dla Kościoła katolickiego na Wschodzie poprzez zakup dla konkretnych parafii paramentów liturgicznych, takich jak tabernakula, kielichy mszalne, puszki, monstrancje, dzwonki, nagłośnień do kaplic i świątyń, ksiąg liturgicznych, figur i szat liturgicznych. Na ten cel wydano 334 431 zł.
Ponadto nadal ważną część wydatków stanowią dotacje na odbudowę oraz renowację kościołów, kaplic, świetlic, sal katechetycznych, domów zakonnych - na ten cel wydano 461 360 zł.
Z inicjatywy Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie od siedmiu lat działa wolontariat skupiający osoby świeckie, które w czasie swojego urlopu czy wakacji pomagają duszpasterzom i siostrom zakonnym na Wschodzie. W 2025 r. na posługę wolontariatu do Kazachstanu, na Litwę i do Uzbekistanu wyjechało 20 osób. Ponadto Zespół finansuje wysyłkę prasy katolickiej oraz wspiera wydawanie pomocy katechetycznych - książek i podręczników w języku polskim, białoruskim i ukraińskim.
lk/ Warszawa / ekai.pl
Teobańkologia zaprasza na rekolekcje adwentowe ''Zranieni, by kochać''
Założona przez ks. Teodora Sawielewicza Teobańkologia w dniach 7-10 grudnia zaprasza na rekolekcje adwentowe do Parafii pw. św. Anny w Katowicach. Dla osób, które nie mogą wziąć w nich udziału stacjonarnie, przewidziano transmisję online na YouTube i Facebooku Teobańkologia.
Teobańkologia zaprasza do udziału w prowadzonych przez ks. Teodora Sawielewicza rekolekcjach adwentowych „Zranieni, by kochać'. Nauki odbędą się w dniach od 7 do 10 grudnia w Katowicach (Parafia pw. św. Anny), a także w formie on-line na kanałach Teobańkologia.
– Czy nosisz w sercu ból, który wciąż nie chce zniknąć? Rany po trudnych relacjach, zawiedzione nadzieje, słowa, które zostawiły ślad? Czasem właśnie przez te doświadczenia Bóg prowadzi nas do prawdziwej Miłości – takiej, która uzdrawia, przywraca pokój, uczy przebaczenia i daje nowe życie – przekazują organizatorzy.
Podczas tego adwentowego spotkania uczestnikom będzie towarzyszyć Matka Boża Częstochowska.
– Czy znasz wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej? Uwagę przykuwa nie tylko czułe spojrzenie Maryi, ale również Jej zranione oblicze. Czasem nasze serca noszą podobne rany — po trudnych relacjach, niespełnionych nadziejach, bolesnych słowach. Wydaje się, że ten ból zamyka nas na innych, zabierając zdolność kochania. Tymczasem również w te zranione miejsca Bóg pragnie wlać swoją miłość. On nie odrzuca naszych ran — On chce je przytulić, by uleczyć – przekonuje Teobańkologia.
Plan rekolekcji:
Niedziela, 07.12 - Nie chcę tego czuć!
08:00, 09:30, 11:00, 12:30 | Głoszenie na Mszach Świętych
16:30 | Nieszpory
17:00 | Eucharystia z nauką rekolekcyjną
18:15 | Konferencja
19:00 | Adoracja
20:30 | Różaniec
Poniedziałek, 08.12 - Czy mnie słyszysz?!
07:00 | Głoszenie na Mszy roratniej
12:00 | Godzina Łaski
18:00 | Eucharystia z nauką rekolekcyjną
19:15 | Konferencja
20:00 | Adoracja
20:30 | Różaniec
Wtorek, 09.12 - Za bardzo mi zależy...
07:00 | Głoszenie na Mszy roratniej
18:00 | Eucharystia z nauką rekolekcyjną
19:15 | Konferencja
20:00 | Adoracja
20:30 | Różaniec
Środa, 10.12 - Przyjmuję Miłość
07:00 | Głoszenie na Mszy roratniej
18:00 | Eucharystia z nauką rekolekcyjną
19:15 | Konferencja
20:00 | Adoracja
20:30 | Różaniec
– Jeśli czujesz, że Twoje serce potrzebuje pokoju – przyjdź. Pozwól, by Jezus przemienił Twój ból w źródło miłości – zachęca Teobańkologia.
Teobańkologia to internetowa społeczność założona 8 lat temu przez ks. Teodora Sawielewicza. Każdego dnia dzięki mediom społecznościowym błogosławieństwa pisane przez ks. Teodora docierają do kilkuset tysięcy osób, a codzienne transmisje na żywo Koronki do Miłosierdzia Bożego i różańca gromadzą kilkadziesiąt tysięcy internautów.
Teobańkologia/ Katowice / ekai.pl
Ojciec Anselm Grun: w Adwencie nie dajmy się przedświątecznemu stresowi
Jak uniknąć stresu, który towarzyszy okresowi świąt Bożego Narodzenia radzi benedyktyński mnich i poczytny autor o. Anselm Grün. Zachęca do wyciszenia i kontemplacji. Przede wszystkim – przekonuje - powinniśmy unikać gorączkowych zakupów, a zamiast tego przygotować się do świąt duchowo - powiedział w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA.
Ci, którzy zatrzymają się pośród zewnętrznego pośpiechu, mogą znaleźć lepszą stabilizację w świecie, uważa o. Grün. Tłumaczy, że kiedy poprzez kontemplację jesteśmy w kontakcie z samym sobą, czujemy się wolni od zewnętrznych oczekiwań. Jesteśmy w pełni sobą, wolni od presji, by się wykazać lub pokazać. Adwent to także czas oczekiwania, przypomniał benedyktyn i przyznał, że dzisiaj oczekiwanie jest trudne dla wielu ludzi. Jednak czekanie pozwala nam nawiązać kontakt z naszą tęsknotą. W tęsknocie zaś odczuwamy ślad, jaki Bóg wyrył w naszych sercach.
Według benedyktyńskiego mnicha, podobnie dotyczy to przechodzenia w nowy rok po Bożym Narodzeniu. Często obchodzi się to z wielkim hałasem – aby uchronić się przed myślami, które się mogą w nas pojawić. Ale to jest tłumienie. Zdaniem o. Grüna, bardziej korzystne, zdrowsze, jest spojrzenie wstecz na miniony rok z cichą wdzięcznością i patrzenie w przyszłość z optymizmem. Optymizm to przecież nie tylko pocieszenie, ale także siła do działania. Pozwala nam aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu świata. Spokój i nadzieja mogą stać się kompasem na nowy rok.
Ojciec Anselm Grün znany jest przede wszystkim ze swoich książek. Pierwszą – „Czystość uczuć' – wydał w 1976 roku. Dziś jest już ich ponad 300, a nakład na całym świecie osiągnął około 20 milionów egzemplarzy. W samym tylko należącym do klasztoru wydawnictwie Vier Türme ukazało się ponad sto tytułów, przetłumaczonych na 30 języków, w tym także na polski. Nakłady wzrosły znacznie w ciągu ostatnich lat. „Świadczy to o tym, że jako mnich cieszę się większym zaufaniem niż inni autorzy' – żartuje, przypominając, że „przez długi czas było inaczej'. Honoraria za książki o. Grüna oraz za jego wykłady i seminaria, stanowią znaczną część wpływów opactwa w Münsterschwarzach.
Popularność książek o. Grüna bierze się niewątpliwie stąd, że odpowiadają one na potrzeby czasu – uważają recenzenci. Zwracają uwagę, że książki jego pisane są prostym, ale zarazem niebanalnym językiem. „Sądzę, że ludzi chwyta za serce fakt, iż przemawia do nich ktoś nie z góry, nie z poziomu ambony' – zastanawia się nad swoją popularnością o. Grün. „Nie chcę być tym, który wie lepiej, chcę towarzyszyć im w życiu codziennym' – dodaje.
Zawsze podkreśla, że pisze o sprawach, o które pytają go ludzie i nie kieruje się „abstrakcyjnymi figurami słownymi', ale stara się wyjaśniać problemy w sposób przystępny, a jednocześnie głęboko zakorzeniony w teologii. „Nie mogę mówić ludziom, dlaczego Bóg dopuszcza cierpienie, ale mogę tylko szukać odpowiedzi, w jaki sposób ludzie mogą podchodzić do cierpienia i mimo wszystko dalej żyć' – twierdzi bodaj najpopularniejszy benedyktyn niemiecki.
W 2007 roku o. Grün za całokształt pisarski został uhonorowany Nagrodą Księgarzy Niemieckich na targach książki we Frankfurcie nad Menem i okrzyknięty „teologiczną gwiazdą'. Największa niemiecka gazeta „Frankfurter Allgemeine Zeitung' określiła o. Grüna mianem „managera z sercem mnicha'. A „Bild-Zeitung' apelował: „Ojcze Anzelmie, wskaż nam drogę do szczęścia!'.
W Polsce książki o. Grüna wydają m. in. takie oficyny jak: „W Drodze', Wydawnictwo Św. Wojciecha, Salwator, Jedność, WAM. Ukazało się już ponad 30 przekładów jego tytułów.
ts/ Münsterschwarzach / ekai.pl
Antoni Szymański: osłabiona rodzina - niska dzietność
W Polsce pogłębia się kryzys demograficzny - zauważa w analizie dla KAI Antoni Szymański, socjolog, senator IX kadencji. Z prognoz wynika, że wskaźnik dzietności spadnie w 2025 r. do 1,03 - daleko od poziomu zastępowalności pokoleń gwarantowanej wówczas, gdy wynosi on 2,1. Powinno to mobilizować do stawiania rodziny – jej obowiązków i praw – w centrum społecznej uwagi, a także do wyjęcia tej tematyki z bieżącego sporu politycznego – podobnie jak próbuje się to czynić w obszarze bezpieczeństwa państwa.
Czynników wpływających na obecny kryzys demograficzny jest wiele. Dotkliwa jest coraz silniejsza kultura konsumpcjonizmu, która nierzadko ustawia dziecko w roli konkurenta wobec wygodnego życia dorosłych. Wzmacniają to wzorce kultury masowej, często upowszechniające przekaz podważający znaczenie rodziny.
Należy zwrócić szczególną uwagę na dwa zjawiska wpływające na decyzję o posiadaniu dzieci, ponieważ w tym obszarze pojawiają się nowe projekty prawne, które będą negatywnie wpływać na kondycję rodziny. Pierwszym jest zjawisko coraz mniejszej trwałości związków małżeńskich. Drugim jest podważanie władzy rodzicielskiej, co nie sprzyja poczuciu sprawczości i odpowiedzialności rodziców za dzieci.
Antoni Szymański / Warszawa / ekai.pl
Kard. Gerhard Muller: zwolennicy ''starej mszy''
Kard. Gerhard Ludwig Müller ostrzegł, że biskupi mogą naciskać na katolików, którzy preferują odprawianie Mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (tzw. Msza Trydencka), aby przystąpili do Bractwa św. Piusa X. W miniony weekend były prefekt Kongregacji Nauki Wiary powiedział katolickiej stacji telewizyjnej EWTN, że słyszał od niektórych biskupów, „że katolicy, którzy odrzucają nową formę liturgii, mogą albo pozostać w domu, albo przejść do lefebrystów'.
Jednak to nie tradycyjna msza dzieli Kościół. Przyczyną są raczej napięcia między konserwatywnymi i liberalnymi nurtami w Kościele katolickim. Według kard. Müllera, który w latach 2012-2017 był prefektem watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, napięcia te pogłębiły się od czasu Soboru Watykańskiego II (1962-1965), zwłaszcza w odniesieniu do interpretacji wymaganych reform.
Nasilenie napięć spowodowało również dalsze stosowanie opublikowanego w 2021 r. przez papieża Franciszka dokumentu „Traditionis custodes', który znacznie ograniczył odprawianie tzw. „starej mszy'. Według kard. Müllera istnieje konflikt między tymi, którzy chcą zachować ciągłość doktrynalną i liturgiczną, a tymi, którzy opowiadają się za bardziej duszpasterskim i integracyjnym podejściem.
tom / Rzym / ekai.pl
''Katedra'' - Widowisko z okazji 100-lecia Archidiecezji Katowickiej Katowicki Spodek, 26.11.2025 r., godz. 18.30
Utwór promujący Widowisko Katedra: https://youtu.be/HOiW2_K2Xt4
Widowisko „Katedra” powstaje jako symboliczne zwieńczenie jubileuszu 100-lecia Archidiecezji Katowickiej. Kontekst przedstawienia stanowią ostatnie dziesięć dekad historii Śląska, nierozerwalnie związane z dziejami lokalnego Kościoła.
Tematyczną i artystyczną inspiracją widowiska jest architektura oraz wystrój katowickiej Katedry. Wielkie tematy chrześcijaństwa oraz istotne wydarzenia historyczne regionu były przez dziesięciolecia interpretowane przez artystów, którzy tworzyli jej bryłę, witraże, rzeźby, mozaiki i obrazy. Dla twórców przedstawienia są one punktem wyjścia do scenicznej opowieści obejmującej zarówno podejmowane tematy, jak i ich plastyczno-wizjonerskie opracowania.
Dwa główne motywy – Credo i Sakramenty – spajają całą dramaturgię przedstawienia, które rozgrywa się w kontekście historii świata – od stworzenia aż po jego kres w Bogu.
W centrum wielkich tematów zawsze znajduje się człowiek – z jego wyborami, codziennością, radościami i smutkami. Dla twórców widowiska stanowi on nieustanny punkt odniesienia. „Katedra” jest więc spektaklem opowiadającym o przeżywaniu wiary, wyborach, heroizmie i miłości, ale także o prostych, codziennych sprawach.
Wcześniejsze widowiska w katowickim Spodku, realizowane przez współautorów „Katedry” (takie jak „Franciszek – wezwanie z Asyżu”, „Exodus”, „Jonasz” oraz „Maryja”), przyciągnęły łącznie kilkadziesiąt tysięcy widzów. Formuła, w jakiej realizowane były te spektakle, rozwijała się z każdym kolejnym przedstawieniem, zawsze jednak opierała się na kilkusetosobowym zespole wykonawczym (orkiestra, wokaliści, chór, tancerze, aktorzy) oraz spektakularnej inscenizacji i scenografii, tworzonej w całej przestrzeni areny Spodka.
Tym razem obiekt pomieści budowaną na oczach widzów replikę fasady i wnętrz katowickiej katedry (w skali 1:2), co jest zaledwie początkiem zapowiadanych przez realizatorów spektakularnych atrakcji.
Istotną cechą widowisk tworzonych w ostatniej dekadzie był udział artystów profesjonalnych, uczniów szkół artystycznych oraz pasjonatów – wolontariuszy. Nie inaczej będzie i tym razem. Twórcy przedstawienia pragną włączyć w sceniczną akcję osoby z różnych środowisk regionu, w kluczu wielopokoleniowym.
Nad inscenizacją pracuje zespół artystyczny, którego trzon stanowią twórcy odpowiedzialni za wcześniejsze Widowiska w katowickim Spodku.
Bilety można otrzymać w parafiach archidiecezji katowickiej, w Wydziale Katechetycznym lub nabywać na biletyna.pl
Produkcja
Katolicka Fundacja „Młodzi dla Młodych” - ks. dr Robert Kaczmarek
Twórcy
Dramaturgia (obraz, muzyka, tekst), reżyseria, kierownictwo artystyczne: Mariusz Kozubek
Muzyka, aranżacje, kierownictwo i produkcja muzyczna, dyrygent: Piotr Solorz
Główny choreograf spektaklu: Alberto Pecetto (układy taneczne Baletu Opery Śląskiej)
Pozostali choreografowie: Henryk Konwiński (dwa duety taneczne Alberto Pecetto i Ellen Bremer-Skwarek), Tomasz Tuszyński (działania taneczne Teatru „Cordis”), Daniel Dziurka (tańce ludowe zespołu „Mały Śląsk”)
Projekcje filmowe, zdjęcia, teledyski: Bartosz Dominik
Scenografia multimedialna: Tomasz Grimm
Kostiumy, opracowania graficzne: Agnieszka Jasińska
Asystent reżysera: Dorota Betlej
Pracownia scenograficzna: Mateusz Wudecki
Nagrania audio: Michał Michnik, Piotr Solorz
Plakat widowiska: prof. Roman Kalarus
Organizacja produkcji i promocji
Biuro organizacyjne: Małgorzata Krzeszowska
Współpraca organizacyjna, kwerenda materiałów archiwalnych: Mirela Gontarz
Media społecznościowe: Sara Solorz
Występują
Wokaliści:
Aleksandra Blanik-Gawrych, Karolina Hozer, Magdalena i Kamil Klimek, Jakub Borgiel i Kacper Trela
Zespoły muzyczne:
Orkiestra Symfoniczna Afidare Musicae (przygotowanie Paweł Lelek) ze specjalnym udziałem prof. Juliana Gembalskiego (organy)
Akademicki Chór Politechniki Śląskiej (przygotowanie Tomasz Giedwiłło)
Chór „Resonans con tutti” (przygotowanie Arlena i Waldemar Gałązka)
Chóry uczestniczące w spotkaniu z Janem Pawłem II na Muchowcu w 1983 r.
Zespoły taneczne i teatralne:
Zespół Baletu Opery Śląskiej (soliści: Alberto Pecetto i Ellen Bremer-Skwarek)
Teatr „Cordis” (przygotowanie Tomasz Tuszyński)
Zespół Pieśni i Tańca „Mały Śląsk” z Centrum Kultury „Karolinka” w Radzionkowie (przygotowanie Daniel Dziurka)
Okazjonalny Teatr Ruchu „Pasjonaci”
Zespół teatralno-muzyczny „Od Serca” z Ośrodka dla Osób Niepełnosprawnych Najświętsze Serce Jezusa w Rudzie Śląskiej
Wspólnoty:
Kapłani
Zakonnice i Zakonnicy
Rodziny z niemowlętami
Pary małżeńskie
Niepełnosprawni
Diakonia flagowa
Duszpasterstwo obcokrajowców
i inni.
Patronat honorowy
JE Ksiądz Arcybiskup Andrzej Przybylski
Wojewoda Śląski Marek Wójcik
Marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa
Prezydent Miasta Katowice Marcin Krupa
Patronat medialny
„Gość Niedzielny”
Radio eM
Katolicka Agencja Informacyjna
TVP3 Katowice
Polskie Radio Katowice
Miesięcznik Społeczno-Kulturalny „Śląsk”
Partnerzy
Województwo Śląskie – Instytut im. Wojciecha Korfantego
Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia
Opera Śląska w Bytomiu
Teatr „Cordis”
Stowarzyszenie Afidare Musicae
Akademicki Chór Politechniki Śląskiej
Zabrzański Chór Młodzieżowy „Resonans con tutti” im. N. G. Kroczka
Zespół Pieśni i Tańca „Mały Śląsk”
Centrum Kultury „Karolinka” w Radzionkowie
Caritas Archidiecezji Katowickiej
Ośrodek dla Osób Niepełnosprawnych Najświętsze Serce Jezusa w Rudzie Śląskiej
Zakład Mięsny Poliwczak w Mysłowicach
Zespół Szkół nr 6 im. Króla Jana III Sobieskiego w Jastrzębiu Zdroju
Archikatedra Chrystusa Króla w Katowicach
''Eksponat ilustrujący religijny fanatyzm'' - 102 lata temu z Moskwy odzyskano relikwie św. Andrzeja Boboli
Zachowane od rozkładu relikwie jednego z najbardziej znanych polskich świętych, św. Andrzeja Boboli, były w latach 1922-23 „eksponatem ilustrującym religijny fanatyzm' na wystawie higienicznej w Ludowym Komisariacie Zdrowia w Moskwie. W październiku mijają 102 lata od odzyskania - na osobiste polecenie papieża Piusa XI - szczątków męczenników. Wiąże się z tym ciekawa historia.
Skromne życie, okrutna śmierć
Andrzej Bobola (1591-1656) był jezuitą, posługiwał głównie wśród mieszczan i chłopów na Litwie, Mazowszu i Polesiu. Podczas jednej z licznych wojennych zawieruch został zamordowany przez prawosławnych kozaków w Janowie Poleskim, na terenie dzisiejszej Białorusi. Przed śmiercią był okrutnie torturowany. Współbracia pochowali go w krypcie jezuickiego kościoła w Pińsku.
Czasy nie sprzyjały upamiętnianiu męczenników i o. Bobola wkrótce został zapomniany. 45 lat po śmierci ukazał się jednemu ze współbraci i obiecał opiekę nad zakonnym kolegium, zagrożonym przez zwalczające się oddziały obcych wojsk. Poprosił o wydobycie i wyeksponowanie trumny z jego ciałem. Kiedy odnaleziono szczątki, okazało się, że są one zachowane w idealnym stanie. Kolegium i miasto zostały uratowane, a przy trumnie męczennika dochodziło od tej pory do licznych cudów. Andrzej Bobola stał się znany w całym kraju, rozpoczęto proces beatyfikacyjny, który zakończył się wyniesieniem go na ołtarze w 1853 r.
Po tym, jak w 1819 r. ukazał się jednemu z dominikanów w Wilnie i zapowiedział odzyskanie przez Polskę niepodległości i swój patronat nad ojczyzną, był uważany za szczególnego orędownika w sprawach narodowych. W 1920 r., kiedy pod Warszawą stały wojska bolszewickie, mieszkańcy miasta gorliwie modlili się za jego wstawiennictwem. Andrzej Bobola został kanonizowany w 1938 r. Wówczas uroczyście sprowadzono z Rzymu do kraju jego integralne relikwie, czyli zachowane w całości ciało (z czasem uległo ono naturalnej mumifikacji). Można je dzisiaj oglądać w szklanej trumnie przed głównym ołtarzem w kościele ojców jezuitów w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej.
Joanna Operacz / Warszawa / ekai.pl
Polityczny szum o 144 hektary - ekspert Ordo Iuris krytycznie o projekcie Polski 2050
Projekt zastępczy, bez realnego znaczenia, o charakterze czysto politycznym – tak dr Łukasz Bernaciński, ekspert Ordo Iuris, komentuje projekt ustawy, który ma zakończyć nieodpłatne przekazywanie ziemi Kościołowi. Projekt złożony został w Sejmie przez Polskę 2050. Dr Bernaciński wyjaśnia, że projekt ma likwidować przepis, który przestaje mieć znaczenie. W ostatnich latach Kościół otrzymał nie tysiące, a jedynie 144 ha gruntów.
Polska 2050 złożyła w Sejmie Projekt dotyczy likwidacji artykułu 70a ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Przepis ten pozwalał wojewodom nieodpłatnie przekazywać ziemię i nieruchomości Kościołowi. Ustawa zakłada także umorzenie trwających postępowań o zwrot gruntów oraz zakończenie dalszych przekazań z zasobów Skarbu Państwa.
Dr Łukasz Bernaciński odnosząc się do projektu, przypomina genezę artykułu 70a ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. – Warto sięgnąć do historii. Po II wojnie światowej Polska utraciła ziemie na wschodzie, a w zamian otrzymała tzw. Ziemie Odzyskane. Znajdowały się tam nieruchomości należące do niemieckich związków wyznaniowych, które miały z mocy prawa przejść na własność odpowiednich polskich osób prawnych. Jednak w 1959 r. upolityczniony Sąd Najwyższy uznał, że nie można ich przekazać Kościołowi, ponieważ status prawny polskich związków wyznaniowych nie był tożsamy ze statusem niemieckich – relacjonuje. Zwraca uwagę, że po 1989 r. Kościół katolicki złożył wniosek o rewizję tego orzeczenia, ale rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego, obawiając się lawiny postępowań sądowych, poprosił o wycofanie tego wniosku i zaproponował kompromis: dopisanie do ustawy artykułu 70a, który umożliwiał wojewodom przekazywanie nieruchomości Kościołowi w postępowaniach administracyjnych.
Zdaniem dr Łukasza Bernacińskiego projekt usunięcia art. 70a wydaje się być ruchem czysto politycznym, bez realnego przełożenia na rzeczywiste stosunki własnościowe między państwem a Kościołem. Ekspert zwraca uwagę, że dane przedstawione w uzasadnieniu projektu ustawy w oparciu o raport NIK są w mediach relacjonowane nierzetelnie. Uwypuklane są dane całościowe liczone od 1992 r. Tymczasem w tym chaosie może umknąć fakt, że w rzeczywistości na podstawie artykułu 70a w ostatnich trzech latach, w 27 sprawach wojewodowie przekazali Kościołowi 144 ha gruntów. To pokazuje, że aktualnie artykuł ten ma marginalne znaczenie oraz że radykalnie zmieniła się praktyka jego stosowania.
- Tymczasem według raportu przygotowanego w 2013 r. tylko Kościół katolicki wciąż oczekuje na zwrot ponad 60 tys. hektarów ziem, które zostały przejęte przez państwo w latach 50. Tego politycy nie respektują, a chcą uchylać przepis, który w praktyce nie ma wielkiego znaczenia. Likwidacja artykułu 70a nie rozwiązuje żadnego problemu, a jedynie służy budowaniu narracji politycznej, szczególnie wśród elektoratu o nastawieniu antyklerykalnym – mówi dr Bernaciński.
Zaznacza, że, dodatkowo, drugi artykuł projektu – dotyczący umorzenia trwających postępowań – może być niekonstytucyjny. – Zgodnie z zasadą ochrony praw słusznie nabytych, wynikającą z art. 2 Konstytucji RP, nie można arbitralnie zakończyć postępowań w toku. Jeśli ustawa zostałaby uchwalona i podpisana, istnieje ryzyko, że Trybunał Konstytucyjny uznałby ten zapis za niezgodny z ustawą zasadniczą – stwierdza.
Projekt, podkreśla dr Bernaciński, ma charakter zastępczy. – Warto zauważyć, że pojawia się tuż przed pierwszym czytaniem ustawy o obowiązkowym wyborze między religią a etyką w szkołach. Od lat 90. XX w. obserwujemy, że gdy tylko podejmuje się jakieś działania związane z obroną wolności religijnej, praw do religijnego wychowania dzieci itp., to zaraz widzimy wypowiedzi czy inicjatywy uderzające w finanse Kościoła – stwierdza. – To wygodna narracja, która stawia Kościół w złym świetle, jako pazerny podmiot finansowany w nieuzasadniony sposób ze środków publicznych.
Dr Łukasz Bernaciński jest ekspertem Instytutu Ordo Iuris, autorem monografii „Finansowanie związków wyznaniowych ze środków publicznych w Polsce. Fundusz Kościelny' oraz „Perspektywy wprowadzenia modelu asygnaty podatkowej do polskiego systemu finansowania Kościołów i innych związków wyznaniowych'.
maj/ Warszawa / ekai.pl
Kard. Gerhard Ludwig Müller z uznaniem o ''chrystocentrycznym głoszeniu Ewangelii'' papieża Leona XIV i współczesnych wyzwaniach dla Kościoła
Uznanie dla papieża Leona za jego „chrystocentryczne głoszenie Ewangelii' a także poważne zastrzeżenia wobec „pielgrzymki jubileuszowej LGBT' w Rzymie na początku bieżącego miesiąca wyraził w pierwszej części wywiadu opublikowanego przez Diane Montagnę kardynał Gerhard Ludwig Müller, emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Druga część wywiadu zapowiadana jest w najbliższych dniach.
Diane Montagna: Eminencja, dobrze zna Pan Stany Zjednoczone. Czy zechciałby Ksiądz Kardynał skomentować zabójstwo Charliego Kirka?
Kardynał Müller: Charlie Kirk padł ofiarą ateistycznej ideologii, której zwolennicy wybuchli szatańską radością z powodu ohydnego morderstwa wzorowego męża i ojca rodziny. Diabeł zawsze opanowuje tych, którzy nienawidzą życia i prawdy. Według słów Pana Jezusa Chrystusa diabeł jest bowiem „od początku był on zabójcą' i „ojcem kłamstwa' (J 8, 44). Tylko ci, którzy słuchają słów Boga, są z Boga (por. J 8, perspektywy 47).
Charlie Kirk był gorliwym chrześcijaninem. Z nadprzyrodzonej nie zginął jako ofiara politycznego zamachu, ale jako męczennik za Jezusa Chrystusa – nie w sensie tych, którzy zostali kanonizowani, ale jako ten, który swoi życiem dał świadectwo (z greckiego martyros). Oddał życie, podążając za swoim Panem, jako ofiara za prawdę, że człowiek został stworzony na obraz Boży, jako mężczyzna i kobieta, oraz w opozycji do kłamstw i samookaleczania promowanych przez tak zwaną „ideologię transpłciowości' i „opiekę afirmującą płeć kulturową'. Bronił i żył w obronie piękna i świętości małżeństwa i rodziny, zgodnie z zamysłem Boga Stwórcy, oraz bronił godności każdego życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.
Diane Montagna: Jak zapewne Eminenja wie, żona Charliego Kirka jest katoliczką, a jego bliscy przyjaciele ujawnili, że uczęszczał on na Msze św. i modlił się na różańcu.
- Tak, a ostatnio chwalił Matkę Bożą jako wzór i „rozwiązanie' problemów naszych czasów. Dzięki swojemu „tak' dla Wcielenia Boga stała się Matką Jezusa, jedynego Odkupiciela ludzkości, który jako jedyny wybawia nas od kłamstw, grzechu i śmierci oraz wszystkich zabójczych ideologii.
Prosimy Pana Jezusa i Matkę Bożą, aby pocieszyli żonę i dzieci Charliego.
Diane Montagna: Przejdźmy do Rzymu. Jakie zmiany dostrzegł Ksiądz Kardynał od czasu wyboru papieża Leona XIV?
- Głoszenie Ewangelii jest bardziej skoncentrowane na Chrystusie, panuje większy porządek i mniej uwagi poświęca się sprawom drugorzędnym dla Kościoła, takim jak migracja, która jest przede wszystkim zadaniem państwa.
Oczywiście Kościół może pomagać poprzez dzieła miłosierdzia, ale naszą pierwszą misją jest głoszenie Ewangelii wszystkim i ewangelizacja przybywających do Europy – nie tylko udzielanie pomocy materialnej, ale przekazywanie im prawdy.
Przybywa bardzo wielu muzułmanów i nie możemy pozwolić, aby narzucali oni swoją religię naszej kulturze. Musimy stawić temu czoła przesłaniem o miłości Boga, ponieważ obraz Boga, jaki oni mają – dyktator, którego arbitralnej woli należy ślepo przestrzegać – nie jest obrazem, jaki dał nam Jezus. Bóg jest naszym Ojcem, naszym Stwórcą, który stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Jesteśmy Jego dziećmi i dzięki Duchowi Świętemu możemy stać się przyjaciółmi Boga, przyjaciółmi Jezusa Chrystusa.
To jest przesłanie, o którym musimy świadczyć, zwłaszcza w tych krajach europejskich, które znużyły się wiarą chrześcijańską i uległy sekularyzacji pod wpływem ideologii nacjonalizmu, faszyzmu, komunizmu, a obecnie wokeizmu, który grozi zniszczeniem zarówno ludzi, jak i ich tożsamości.
Rozmawiała: Diane Montagna/ Rzym, st / ekai.pl
Kard. Sarah: trzeba pogłębić i wyjaśnić wymiar synodalny Kościoła
Uważam, że wymiar synodalny należy pogłębić i wyjaśnić – stwierdza w wywiadzie dla włoskiego dziennika katolickiego „Avvenire' emerytowany prefekt Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kard. Robert Sarah, z którym rozmawiał Giacomo Gambassi.
Na wstępie purpurat zaznacza, iż Leon XIV przywraca nieodzowną centralną rolę Chrystusa i ewangeliczną świadomość, że „bez Niego nic nie możemy uczynić': ani budować pokoju, ani budować Kościoła, ani zbawić naszej duszy. „Ponadto wydaje mi się, że zwraca on inteligentną uwagę na świat, w duchu słuchania i dialogu, zawsze z rozważnym uwzględnieniem Tradycji. Tradycja jest bowiem jakby napędem dziejów: zarówno historii ogólnej, jak i historii Kościoła. Bez żywej Tradycji, która pozwala na przekazywanie Boskiego Objawienia, sam Kościół nie mógłby istnieć. Wszystko to jest w doskonałej zgodzie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II' – zwraca uwagę kard. Robert Sarah.
Giacomo Gambassi, Avvenire: Eminencjo, Leon XIV często odnosi się do jedności Kościoła. Czy jest to sprawa pilna?
- Należy przezwyciężyć podejście ideologiczne, które promowało dwie wzajemnie przeciwstawne wizje Kościoła. Z jednej strony są ci, którzy chcieliby wyeliminować Tradycję i jej zaprzeczyć w imię bezwarunkowej otwartości i asymilacji ze światem i jego kryteriami oceny. Z drugiej strony są tacy, którzy uważają Tradycję za coś skrystalizowanego i zmumifikowanego, co wymyka się wszelkim owocnym procesom dziejowym. Misja Kościoła jest jedyna i jako taka musi być wypełniana w duchu pełnej jedności. Charyzmaty są różne, ale misja jest jedna i zakłada jedność.
Avvenire: Papież prosi, aby głosić „Chrystusa z jasnością i ogromną miłością'. Czy obecnie istnieje „słabe' głoszenie?
- Głoszenie jest zawsze takie samo i nie może być inaczej. Człowiek opuszcza Kościół lub wiarę, gdy zapomina o sobie samym, gdy cenzuruje swoje fundamentalne pytania. Kościół nigdy nie opuścił i nigdy nie opuści człowieka. Niektórzy chrześcijanie, na każdym szczeblu hierarchii, mogli porzucić ludzi za każdym razem, gdy nie byli sobą, to znaczy za każdym razem, gdy wstydzili się Chrystusa, milcząc o motywach swojego bycia chrześcijanami i sprowadzając duszpasterstwo do promocji społecznej.
Avvenire: Ostatnia książka Eminencji nosi tytuł Dio esiste? (pl. Czy Bóg istnieje?). Czy Zachód utracił poczucie transcendencji?
- Na Zachodzie przeważyła idea, że można obejść się bez Boga. Jest to epoka, w której sam człowiek, który zdetronizował Boga, zasiada na Jego miejscu, tworząc nowy porządek rzeczy, ewidentnie zaprzeczający porządkowi stworzonemu przez Boga, który może być rozpoznany nawet przez tych, którzy nie wierzą w Boga. Etsi Deus daretur („żyć tak, jakby Bóg istniał'): takie zaproszenie Benedykt XVI skierował na początku swojego pontyfikatu do wszystkich, wierzących i niewierzących. Zachód ignoruje lub udaje, że ignoruje obecność Boga w świecie, Słowo, które stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.
Avvenire: Dlaczego zdecydował się Ksiądz Kardynał napisać książkę, odpowiadając na pytania dotyczące Boga, jakie zadało wydawnictwo Cantagalli?
- Bóg stał się obcy w naszym życiu, a jego miejsce zajęły wszelkiego rodzaju bożki. Współczesny człowiek wydaje się wręcz rezygnować z poszukiwania sensu swej egzystencji: życia, śmierci, radości, cierpienia. Wszystko zdaje się zaczynać się przypadkowo; żyć, trwać i kończyć się przypadkowo. Nowe bożki same są dziećmi przypadku: sukces, bogactwo, władza, posiadanie rzeczy, a nawet ludzi. Ale Bóg nie jest ideą, nie jest osobistym przekonaniem, mglisto racjonalnym lub emocjonalnym. Bóg jest pewnością: pewnością, że Syn Człowieczy naprawdę istniał i nadal przebywa pośród nas. Prawda istnieje. Wcielenie miało miejsce. Tak jak 2025 lat temu niektórzy spotkali Go i rozpoznali, tak i dzisiaj można Go spotkać, rozpoznać, podążać za Nim i dla Niego umrzeć.
Avvenire: Papież Franciszek pragnął głębokiej reformy Kurii Rzymskiej. Leon XIV powiedział, że Kuria pozostaje, a papieże przemijają. Jak interpretuje Eminencja te słowa?
- Kościół jest instytucją bardzo złożoną i każda jego część ma fundamentalne znaczenie dla realizacji jego misji. Ostatecznie Kościół należy do Chrystusa Zmartwychwstałego, a papież jest tylko jego pokornym sługą. W szczególności było to również sposobem na zachęcenie Kurii do ponaprawiania niektórych obiektywnych rozdarć z przeszłości.
Avvenire: Synodalność była centralnym elementem pontyfikatu Franciszka. Była też przedmiotem jednego z dubia (wątpliwości zgłaszanych przez niektórych kardynałów – przyp. KAI). Czego Ksiądz Kardynał się spodziewa?
- Uważam, że wymiar synodalny należy pogłębić i wyjaśnić. Być może należałoby go teologicznie uzupełnić pojęciem komunii, znacznie starszym i bogatszym, również po to, aby uniknąć ideologicznych dygresji, które przeciwstawiają sobie dwie eklezjologie: synodalną i eklezjologię komunii. Jedność jest celem, synodalność środkiem, który należy zweryfikować. Jedność jest hierarchiczna, ponieważ Jezus chciał, aby taki był Jego Kościół; synodalność, jak przypomniał papież Leon, jest raczej pewnym stylem.
Avvenire: Papież Franciszek wielokrotnie wypowiadał się na temat Mszy w dawnym rycie, a raczej na temat używania Mszału z 1962 roku. Czy należy zbliżyć się do tych, którzy są przywiązani do tego sposobu celebrowania?
. W Kościele mają obywatelstwo wszyscy ochrzczeni, jeśli podzielają wyznanie wiary i wynikającą z niego moralność. Przez wieki różnorodność obrzędów celebrowania jedynej ofiary eucharystycznej nigdy nie stanowiła problemu dla władzy kościelnej, ponieważ jasna była jedność wiary. Uważam wręcz, że różnorodność obrzędów w świecie katolickim jest wielkim bogactwem. Obrzęd nie powstaje przy biurku, ale jest wynikiem nawarstwiania i osadzania się teologii i kultury. Zastanawiam się, czy można „zakazać' rytu, który ma ponad tysiąc lat. Wreszcie, jeśli liturgia jest również źródłem teologii, to jak można zakazać dostępu do „starożytnych źródeł'? Byłoby to jak zakazanie studiowania św. Augustyna tym, którzy chcieliby właściwie rozważać kwestię łaski lub Trójcy Świętej.
Avvenire. Różni biskupi wyrazili wątpliwości dotyczące Fiducia supplicans, deklaracji dotyczącej błogosławieństwa związków „nieregularnych', w tym par tej samej płci. Czego się teraz Eminencja spodziewa?
- Mam nadzieję, że uda się lepiej wyjaśnić i być może przeformułować treść Fiducia supplicans. Deklaracja ta jest słaba teologicznie, a zatem nieuzasadniona. Zagraża jedności Kościoła. Jest to dokument, o którym należy zapomnieć.
Avvenire: Osiemdziesiąt lat świadczą o tym, że jest Ksiądz Kardynał „pomostem' między kontynentami.
- Nie wiem, czy jestem „pomostem'. Staram się być świadkiem: wyzwaniem dla „sytej i zrozpaczonej' Północy oraz głosem nadziei dla Południa, które nie straciło motywów do życia i umierania, do walki i miłowania, ale jest hamowane przez problemy, które można rozwiązać, ale których, jak się zdaje nikt nie chce naprawdę rozwiązać z powodu nieuzasadnionych interesów.
Avvenire: Jakie chwile wspomina Eminencja ze szczególnym sentymentem?
- Dzięki niezasłużonemu darowi Opatrzności Bożej moja droga jest bogata w wiele doświadczeń, które wykraczają daleko poza najśmielsze wyobrażenia. Jeśli miałabym wymienić jedną z najpiękniejszych chwil, to z pewnością łaska urodzenia się w rodzinie chrześcijańskiej. A potem dar powołania i święceń kapłańskich. Tam wszystko się zmieniło. Rozpoczęła się ostateczna historia miłości, która nigdy się nie skończy, a wraz z nią ogromne, ale fascynujące zadanie: być alter Christus i ipse Christus. Słowami „To jest Ciało moje' i „To jest Krew moja' kapłan ponosi ogromną odpowiedzialność i łaskę, którą należy nieustannie odnawiać.
Avvenire: Co Afryka może wnieść do Kościoła powszechnego?
Kościoły afrykańskie mogą zaoferować świeżość wiary, autentyczność i entuzjazm, które czasami nie pojawiają się na Zachodzie. Nie zapominajmy nigdy o ogromnej cenie, jaką płacą one w postaci brutalnego męczeństwa: z pewnością będzie ono owocne, stanie się zalążkiem nowych chrześcijan.
Rozmawiał Giacomo Gambassi, Avvenire
Kard. Robert Sarah urodził się 15 czerwca 1945 w miejscowości Ourous w dystrykcie Koundara w północno-zachodniej Gwinei koło granicy z Senegalem – w ramach ówczesnej Francuskiej Afryki Zachodniej – na terenie wikariatu apostolskiego (obecnie archidiecezji) Konakry w rodzinie chrześcijańskiej w drugim pokoleniu. Po ukończeniu szkoły w rodzinnym miasteczku w 1957 wstąpił do seminarium duchownego w Bingerville w dzisiejszym Wybrzeżu Kości Słoniowej, ale gdy 2 października 1958 Gwinea jako pierwsza kolonia francuska w Czarnej Afryce uzyskała niepodległość, klerycy z tego obszaru wrócili w 2 lata później do nowo powstałego państwa i studiowali w otwartym tam seminarium w Dixinn. Ale już 15 sierpnia 1961 ówczesny lewicowy rząd prezydenta Sekou Touré znacjonalizował wszystkie szkoły prywatne, łącznie z seminarium. Klerycy kontynuowali naukę na kursach w parafiach.
W 1964 młody alumn uzyskał bakalaureat z teologii i wyjechał na dalsze studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Nancy we Francji, musiał jednak je przerwać z powodu napięć w stosunkach francusko-gwinejskich i swą formację teologiczną uzyskał w seminarium w Sébikotane w Senegalu. Święcenia kapłańskie przyjął 20 lipca 1969 w katedrze w stolicy Gwinei – Konakry, 'po drodze' uzupełniając formację w Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, zdobywając licencjat kanoniczny z teologii oraz z biblistyki we Franciszkańskim Studium Biblijnym w Jerozolimie (1964-74).
Po powrocie do kraju w 1974 pracował duszpastersko w parafiach, w latach 1976-78 był dyrektorem i wykładowcą w seminarium pw. Jana XXIII w Kindia oraz do 1993 pełnił inne funkcje w Kościele lokalnym.
13 sierpnia 1979 Jan Paweł II mianował 34-letniego ks. Roberta arcybiskupem Konakry; sakry udzielił mu 8 grudnia tegoż roku kard. Giovanni Benelli z Florencji. Za swe hasło biskupie przyjął słowa 'Sufficit tibi gratia mea' (Starczy ci mojej łaski). Nowy hierarcha był wówczas najmłodszym biskupem katolickim na świecie, nazywając go niekiedy żartobliwie 'biskupem-dzieckiem' papieża Wojtyły. Na tym stanowisku abp Sarah piastował wiele ważnych urzędów w Kościele zarówno w swoim kraju, jak i w Afryce, był m.in. przewodniczącym Konferencji Biskupiej Gwinei, episkopatu frankofońskiej Afryki Zachodniej i Katolickiej Federacji Biblijnej Afryki i Madagaskaru.
1 października 2001 papież powołał go na sekretarza Kongregacji Ewangelizacji Narodów, a 7 października 2010 Benedykt XVI mianował go przewodniczącym Papieskiej Rady 'Cor Unum'. Na konsystorzu 20 listopada tegoż roku papież Ratzinger włączył 65-letniego arcybiskupa kurialnego w skład Kolegium Kardynalskiego. W tym charakterze hierarcha gwinejski wziął udział m.in. w konklawe w dniach 12-13 marca 2013, które wybrało papieża Franciszka. Mianował on 23 listopada 2014 kardynała z Afryki prefektem Kongregacji (obecnie Dykasterii) Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. W dniach 7-8 maja br. kardynał z Afryki uczestniczył w konklawe, na którym wybrano obecnego papieża Leona XIV. 20 lutego 2021 kard. Sarah ustąpił ze stanowiska prefekta Dykasterii Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
Kardynał jest znany ze swej głębokiej tradycyjnej wiary, jest przeciwnikiem różnych 'nowinek' teologicznych i obrońcą prawowierności katolickiej. Na tym tle dochodziło nieraz do napięć i sporów między nim a zwolennikami takich właśnie nowości zarówno w łonie Kurii Rzymskiej, jak i w Kościołach lokalnych. Jest autorem wielu książek i artykułów broniących tradycyjnego nauczania katolickiego w teologii i na płaszczyźnie moralnej.
st/ Watykan / ekai.pl
Papieski tweet
Jesteś naszym 1732566 gościem od 01.01.2017